Piłka nożna
Noty i opisy po Niecieczy
GieKSa zremisowała spotkanie z Termalicą głównie za sprawą niepotrzebnej czerwonej kartki, którą zarobił Repka, ponieważ do tego momentu Trójkolorowi prowadzili 2-0. Poniżej oceny zawodników.
Dawid Kudła – 7,25
Ciężko wyobrazić sobie choćby jeden punkt bez jego kilku kapitalnych interwencji. Miał dzień konia.
Marcin Wasielewski – 5,40
Wywalczył faul, po którym zdobyliśmy bramkę. Dobrze bronił swoją stroną do samej końcówki, kiedy nie dał rady zablokować rywala i straciliśmy gola decydującego o remisie.
Bartosz Jaroszek – 4,37
Spore problemy z rozgrywaniem. Dużo czyścił, ale przez wybijanie piłek na oślep rywal niestety w drugiej połowie zyskiwał ogromną przewagę.
Arkadiusz Jędrych – 5,06
Robił, co mógł w tej defensywie, ale przy Kuusku i Komorze wygląda zdecydowanie lepiej niż przy Janiszewskim i Jaroszku.
Grzegorz Janiszewski – 5,59
Strzelił bramkę. Nie był nękany przez rywali, ale świetnie zamienił dogranie na bramkę strzałem głową. W obronie zagubiony, zamiast rozgrywać – wybijał na oślep. Przy golu na 1-2 wydaje się, że w ogóle nie ogarniał swojej pozycji.
Grzegorz Rogala – 4,71
Większość akcji jego stroną, rywale kręcili, jak chcieli. Czasem wyprzedził i ruszył do przodu, ale to było zdecydowanie za mało.
Oskar Repka – 1,12
Idiotyczny i niepotrzebny faul przekreślił jego występ i nasz komplet punktów, jak się na koniec okazało.
Antoni Kozubal – 4,90
Świetne dogranie na głowę Janiszewskiego w akcji bramkowej. Po stracie w środku rywal miał bardzo groźną kontrę.
Adrian Błąd – 4,81
Świetna akcja trójkowa z Shibatą i Bergierem, szkoda, że ten ostatni strzelił prosto w bramkarza. Miał jeden bardzo groźny strzał na sam koniec pierwszej połowy, minimalnie niecelny. W obronie słabo – szedł na raz i nie nadążał.
Shun Shibata – 3,78
Strasznie zabłąkany w defensywie. Hak jak by nie do końca potrafił swoje zadania wykonać na boisku.
Sebastian Bergier – 6,21
Świetny gol. Wykorzystał wielbłąd rywala, ale zachował się od początku do końca jak rasowy napastnik. Miał również inne okazje bramkowe.
Mateusz Mak – bez oceny (zagrał od 80. minuty)
Kompletnie niewidoczny.
Bartosz Baranowicz – bez oceny (zagrał od 86. minuty)
Kompletnie niewidoczny.
Szymon Krawczyk – bez oceny (zagrał od 90. minuty)
Debiut w końcówce. Kolejny młody, to lekko cieszy.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze