Piłka nożna
Odrabiamy zaległości: GieKSa u siebie, ciekawie w Częstochowie
W środowy wieczór odrabiamy zaległości spowodowane przez reprezentacyjną przerwę. Tym razem odrabiamy je meczem u siebie ze Stomilem. Przed nami rywal z którym cztery ostatnie spotkania były remisowe a GieKSa do tego meczu przystępuje po dwóch wygranych z rzędu. Zwykle ciężko było nam wygrywać trzy spotkania, ale wierzymy, że po dobrym meczu w Bielsku zespół wygra kolejny mecz i w dobrych humorach będziemy czekać na mecz derbowy.
Oprócz meczu GieKSy kilka ciekawych spotkań w tej kolejce. Ważny mecz w Sosnowcu w kontekście trenera Dudka. Wydaje się, że spotkanie z Chrobrym może być dla niego ostatnim w przypadku porażki. Chrobry po słabej końcówce meczu z Wigrami gdzie wypuścił trzy bramkową przewagę będzie chciał odrobić straty.
Mecz przegranych z ostatniej kolejki odbędzie się w Częstochowie gdzie Raków podejmuje Podbeskidzie. Zobaczymy, która ekipa lepiej zareaguje na porażkę a samo spotkanie zapowiada się bardzo ciekawie biorąc pod uwagę formę ekip w ostatnim czasie i ich serie wygranych.
Swoją serię chce kontynuować chorzowski Ruch, który udaje się na wyjazd po dwóch domowych wygranych i jednej wyjazdowej. Tym razem rywalem będzie Puszcza Niepołomice, która w ostatniej kolejce zremisowała w Tychach 1:1. U siebie Puszcza z reguły gra dobre mecze więc spodziewamy się ciekawego spotkania z obu stron.
Ostatni zaległy mecz odbędzie się w Siedlcach. Pogoń z dalekiego wyjazdu z Łęcznej przywiozła cenny punkt w ostatniej kolejce i liczy na wygraną u siebie. Dobra forma pod okiem trenera Tarachulskiego powinna mieć przełożenie na spotkania u siebie. Tym razem rywalem będzie Olimpia Grudziądz, która przegrała z Miedzią u siebie i bardzo słabo gra w ataku strzelając mało bramek. Mocną stroną jest defensywa i zobaczymy czy to wystarczy by wywieźć punkty z Siedlec.
| Chojniczanka Chojnice | 0-0 | Górnik Łęczna | 7 października, 17:00 (1392) |
| Pogoń Siedlce | – | Olimpia Grudziądz | 18 października, 19:00 |
| w pierwotnym terminie (7 października, 17:00) odwołany z powodu powołań zawodników gości do reprezentacji Polski U-21 | |||
| Miedź Legnica | 2-1 | GKS Tychy | 6 października, 19:00 (2080) |
| Przemysław Mystkowski 20, Jonathan de Amo 77 – Dawid Abramowicz 13 | |||
| Puszcza Niepołomice | – | Ruch Chorzów | 18 października, 15:00 |
| w pierwotnym terminie (7 października, 15:00) odwołany z powodu powołań zawodników obydwu drużyn do reprezentacji Polski U-21 | |||
| Raków Częstochowa | – | Podbeskidzie Bielsko-Biała | 18 października, 15:00 |
| w pierwotnym terminie (7 października, 15:00) odwołany z powodu powołań zawodników obydwu drużyn do reprezentacji narodowych | |||
| GKS Katowice | – | Stomil Olsztyn | 18 października, 20:00 |
| w pierwotnym terminie (7 października, 18:00) odwołany | |||
| Odra Opole | 1-0 | Bytovia Bytów | 7 października, 12:30 (880) |
| Szymon Skrzypczak 80 (k) | |||
| Zagłębie Sosnowiec | – | Chrobry Głogów | 18 października, 19:00 |
| w pierwotnym terminie (7 października, 18:00) odwołany z powodu powołań zawodników gospodarzy do reprezentacji Polski U-21 | |||
| Wigry Suwałki | 2-0 | Stal Mielec | 7 października, 17:00 (958) |
| Mariusz Rybicki 55, Robert Obst 90 | |||
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze