Dołącz do nas

Kibice SK 1964

Ostatnia prosta II edycji „Gramy z kibicami”

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Trwa projekt „Gramy z kibicami” Zakładów Bukmacherskich Star-Typ Sport. Aktualnie GKS Katowice zajmuje 13 miejsce w „Ekstraklasie STS. Obecnie trwa 14 kolejka w której rywalizujemy z Zawiszą Bydgoszcz. Ostatnim naszym rywalem będzie Lechia Gdańsk (start 16 czerwca 2014r.)

Akcja „Gramy z kibicami” trwa już tylko do 29 czerwca 2014 roku. Zostało niewiele czasu, aby wspomóc swoją drużynę w walce o dodatkowe środki na zorganizowanie dopingu dla klubu, któremu się kibicuje. Zabawa powstała w hołdzie dla kibiców i ich zaangażowania, którzy pod względem organizacji i przygotowywanych opraw meczowych należą do jednych z najlepszych na świecie. Dzięki „Grajmy z kibicami” mogą uzyskać dodatkowe środki na wsparcie klubów w realizacji nowych pomysłów związanych z kibicowaniem.

W akcji bierze 26 drużyn złożonych z fanów drużyn Ekstraklasy oraz I Ligi piłkarskiej. System rozgrywek zakłada rywalizację w dwóch grupach odpowiednich dla aktualnej klasy rozgrywkowej drużyny, którą się wspiera. Zespoły rywalizują między sobą w systemie „każdy z każdym”. Sympatycy wybranych drużyn zbierają wirtualne punkty w zależności od tego, jak trafnie obstawią rezultaty prawdziwych wydarzeń sportowych w STS.

Wyniki jedenastu najlepszych „typerów” są sumowane i porównywane z wynikami bezpośredniego rywala. Zwycięzca takiego pojedynku uzyskuje 200 złotych dla swojej drużyny (w przypadku Ekstraklasy) lub 100 złotych (w przypadku I Ligi). Mecze trwają tydzień. Po każdym tygodniu tabela jest automatycznie aktualizowana, a wyniki zerowane przed kolejną rozgrywką.

W aktualnej tabeli Ekstraklasy przewodzi Legia Warszawa, która uzbierała 36 punktów . Tuż za nią plasują się Lech Poznań i Jagiellonia Białystok – tylko z 3 punktami straty. Czołowe drużyny już uzbierały ponad 2000 złotych na wsparcie dopingu meczowego. W zakończonych rozgrywkach I Ligi, zwycięzcą została drużyna Arki Gdynia, na drugim miejscu uplasował się GKS Bełchatów, a trzecia była Sandecja Nowy Sącz.

Do 29 czerwca 2014 roku każdy kibic piłkarski może wziąć udział w zabawie. Wystarczy jedynie, że będąc zarejestrowanym na sts.pl wskaże, której drużynie kibicuje. Szczegóły znajdują się na stronie www.gramyzkibicami.pl.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga