Dołącz do nas

SK 1964

Oświadczenie OZSK na temat fuzji

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W sprawie kupna licencji Polonii Warszawa przez Króla wypowiedział się także Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibicowskich.

Warszawa, 18.07.2012r.

Oświadczenie

W związku z informacją o utworzeniu KP Katowice oraz przystąpieniu tej drużyny do rozgrywek Ekstraklasy w oparciu o licencję nabytą od Józefa Wojciechowskiego, Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców wyraża stanowczy protest. Podobne działania niszczą tzw. ducha sportu we wszystkich aspektach. Podstawą funkcjonowania klubów piłkarskich przestała być rywalizacja sportowa. Dzięki akceptacji podobnych działań, kluby – często z bogatą tradycją i wiernymi kibicami – są traktowane jak przysłowiowy „worek kartofli”, który właściciel dowolnie może przerzucać z miejsca na miejsce.

Już wcześniej można było zaobserwować negatywne następstwa komercjalizacji piłki nożnej i zupełnego braku wyczucia społecznej wartości, jaką są kluby dla społeczności lokalnych. Tryb utworzenia i przystąpienia do rozgrywek KP Katowice jest być może ostatnim bodźcem do zmian systemowych w zasadach funkcjonowania klubowej piłki nożnej w Polsce.

W pełni popieramy protest kibiców GKS Katowice oraz żądania zawarte w oświadczeniu stowarzyszenia „SK 1964” z dnia 17.07.2012. Przypadek klubu z Katowic jest tym bardziej oburzający, że to kibice w ciężkich chwilach go odbudowali, by dwa lata temu przekazać GKS miastu. Jak widać, nie minęło wiele czasu, a już możemy zobaczyć pierwszą próbę zmarnowania tego wielkiego wysiłku i kapitału społecznego. Nie możemy do tego dopuścić.

Z poważaniem
Prezes Zarządu
Ogólnopolskiego Związku Stowarzyszeń Kibiców
Mariusz Jędrzejewski

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    Zawisza

    18 lipca 2012 at 21:34

    Trwajcie w tym w co wierzycie, ten twór długo nie przetrwa, tak samo było u nas gdy powstał twór Hydrobudowy, zasługujecie na gre w ekstraklasie ale to co się stało to jakaś komedia. Trzymajcie się i pamiętajcie że nadejdą dla was lepsze czasy !
    Pozdrawiam z Bydgoszczy

  2. Avatar photo

    jawor1964

    19 lipca 2012 at 14:16

    dzieki wielkie Zawisza :)) pozdrawiamy kibicowską brać

  3. Avatar photo

    Luke Skywalker

    19 lipca 2012 at 16:17

    Mam nadzieję, że spotkamy się z Zetka 8 września w Bydgoszczy i ponownie pokażemy Polsce siłę naszych ekip!

  4. Avatar photo

    ...

    19 lipca 2012 at 23:16

    @ Luke Skywalker
    Oby oby 🙂

    Jeszcze NIKT z nami nie wygrał!

  5. Avatar photo

    Luke Skywalker

    20 lipca 2012 at 04:24

    I mam nadzieję, że Wy też do nas przyjedziecie na Bukową podobnie jak rok temu tyle, że w znacznie większej liczbie i znowu będziemy mieli na Bukowej prawdziwe emocje związane z przyjazdem mocnej ekipy rywala.
    Pozdro!

  6. Avatar photo

    dam

    21 lipca 2012 at 01:32

    Jeszcze GieKSa nie zginela…

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga