Siatkówka
„Pięćdziesiątka” GieKSy w PlusLidze – podsumowanie
Z uwagi na przerwę w rozgrywkach ligowych w związku z rozegraniem turnieju finałowego o Puchar Polski, pokusiliśmy się o małe podsumowanie dotychczasowych występów GieKSy w PlusLidze.
Ogólny bilans spotkań GKS-u – 21 wygranych przy 29 przegranych – nikogo zadowolić nie może. Liczyliśmy na przynajmniej bilans oscylujący wokół remisu, a do tego sporo brakuje. Zastanawia również to, że „własny parkiet” wcale nie jest atutem naszego zespołu w tych rozgrywkach. Te – 9 wygranych przy aż 16 przegranych – należy podzielić na grę w Spodku i w Szopienicach. W legendarnej katowickiej hali GieKSa odniosła 3 zwycięstwa przy 5 porażkach, tak więc w tym drugim obiekcie GKS wygrał 6 razy przy 11 przegranych. Wiadomo, że gra na własnym obiekcie powinna dawać przewagę i zwiększać szansę na wygrywanie spotkań. Jak również dobre wyniki w meczach domowych budują odpowiednią frekwencję na meczach, a te liczby niestety nie zachęcają do odwiedzania hal. Na pewno wynik GieKSy w meczach wyjazdowych trzeba zaliczyć na „plus”. Bilans bliski remisu pokazuje, że gra przed obcą publiką nie stanowi problemu.
Ze statystyk wynika, że wiodącą postacią w naszym zespole w krótkiej historii występów w PlusLidze jest Karol Butryn. Z racji jego gry na pozycji atakującego, taki wniosek nikogo nie powinien dziwić. Nie do zastąpienia są na razie właśnie, Karol Butryn i Serhij Kapelus, którzy rozegrali wszystkie mecze, oczywiście nie zawsze występując w wyjściowych składach. Karol jest najlepiej punktującym siatkarzem oraz najlepiej zagrywającym w naszym zespole. Na przyjęciu najbardziej obciążeni byli Serhij Kapelus i Rafał Sobański, choć ten drugi głównie w pierwszym sezonie gry w najwyższej klasie rozgrywkowej. Najlepiej blokującym został Bartłomiej Krulicki, ale jego dorobek to też głównie zasługa gry w zeszłej kampanii.
Miejmy nadzieję, że druga „pięćdziesiątka” występów GKS-u Katowice w PlusLidze będzie o wiele lepsza i poprawimy przede wszystkim grę na własnym parkiecie. Ambicją klubu oraz ich wszystkich kibiców jest wspinanie się w siatkarskiej hierarchii klubów w Polsce. Aby to skutecznie wprowadzić w czyn, potrzebna jest lepsza gra zespołu niż dotychczas i co za tym idzie znacznie lepszy bilans spotkań w kolejnym okresie występów naszego zespołu w lidze. I tego sobie życzmy, jako sympatykom tego zespołu oraz całej drużynie! Do boju GieKSo!
W 50 spotkaniach GKS-u Katowice w PlusLidze wystąpiło łącznie 17 siatkarzy:
Rozegrane mecze:
Karol Butryn 50, Serhij Kapelus 50, Rafał Sobański 45, Bartłomiej Krulicki 45, Paweł Pietraszko 43, Tomasz Kalembka 42, Maciej Fijałek 41, Bartosz Mariański 41, Kacper Stelmach 39, Adrian Stańczak 38, Marco Falaschi 32, Gert Van Walle 28, Michał Błoński 23, Marcin Komenda 18, Emanuel Kohut 18, Gonzalo Quiroga 18, Dominik Witczak 17,
Rozegrane sety:
Serhij Kapelus 179, Karol Butryn 177, Rafał Sobański 147, Bartłomiej Krulicki 138, Tomasz Kalembka 137, Adrian Stańczak 133, Paweł Pietraszko 123, Bartosz Mariański 123, Marco Falaschi 118, Maciej Fijałek 100, Kacper Stelmach 68, Gonzalo Quiroga 67, Gert Van Walle 66, Emanuel Kohut 63, Marcin Komenda 62, Michał Błoński 53, Dominik Witczak 42,
Bilans meczów łącznie – 21 zwycięstw : 29 porażek –
Bilans punktów – 63 zdobytych : 87 straconych – Bilans setów – 86 wygranych : 109 przegranych – Bilans małych punktów – 4294 zdobytych : 4405 straconych
Bilans meczów „u siebie” – 9 zwycięstw : 16 porażek –
Bilans punktów – 31 zdobytych :44 straconych – Bilans setów – 40 wygranych :55 przegranych – Bilans małych punktów – 2086 zdobytych :2153 straconych
Bilans meczów „na wyjeździe” – 12 zwycięstw : 13 porażek –
Bilans punktów – 32 zdobytych :43 straconych – Bilans setów 46 wygranych :54 przegranych – Bilans małych punktów – 2208 zdobytych :2252 straconych
Wyniki „razem” – 7- 3:0 / 7- 3:1 / 7- 3:2 / 7- 2:3 / 9- 1:3 / 13- 0:3
Wyniki „u siebie” – 4- 3:0 / 4- 3:1 / 1- 3:2 / 5- 2:3 / 3- 1:3 / 8- 0:3 – PLUS „złoty set” 12:15
Wyniki „na wyjeździe” – 3- 3:0 / 3- 3:1 / 6- 3:2 / 2- 2:3 / 6- 1:3 / 5- 0:3
Widzów na meczach GKS-u – „u siebie” / „na wyjeździe” – 37.290 / 44.330
ŁĄCZNE STATYSTYKI MECZOWE GKS-u w PlusLidze – po 50 meczach (195 setów)
Czas trwania spotkań – Mecze GKS-u z trwały 4974 minut, z czego I set 1268 min. – II set 1309 min. – III set 1317 min. – IV set 814 min. – V set 266 min. + „Złoty set”
Punkty zdobyte z błędów przeciwnika – GKS 1264: zagrywka 757, atak 349, siatka + inne 158.
Punkty oddane przez błędy własne – GKS 1333: zagrywka 835, atak 353, siatka 51, inne 94.
Ilość zdobytych punktów – GKS 3030: BUTRYN 732, Kapelus 521, Sobański 324, Krulicki 230, Kalembka 225, Quiroga 214, Pietraszko 192, Van Walle 170, Kohut 126, Błoński 91, Witczak 78, Falaschi 49, Komenda 41, Fijałek 20, Stelmach 17.
Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki – GKS 1023: BUTRYN 251, Kapelus 141, Sobański 103, Kalembka 89, Krulicki 88, Pietraszko 70, Quiroga 66, Van Walle 45, Błoński 36, Kohut 35, Komenda 30, Falaschi 23, Witczak 22, Fijałek 13, Stelmach 11.
Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki – GKS 2007: BUTRYN 481, Kapelus 380, Sobański 221, Quiroga 148, Krulicki 142, Kalembka 136, Van Walle 125, Pietraszko 122, Kohut 91, Witczak 56, Błoński 55, Falaschi 26, Komenda 11, Fijałek 7, Stelmach 6.
Bilans punktów zdobytych do straconych – GKS 1184: BUTRYN 374, Kapelus 234, Krulicki 135, Quiroga 91, Van Walle 86, Kalembka 75, Pietraszko 69, Sobański 67, Kohut 66, Witczak 35, Falaschi 17, Błoński 9, Stelmach 8, Komenda -4, Fijałek -8, Stańczak -31, Mariański -39.
Ilość zagrywek – GKS 4303: BUTRYN 575, Kapelus 550, Kalembka 452, Sobański 429, Krulicki 424, Pietraszko 359, Falaschi 335, Quiroga 258, Komenda 189, Kohut 184, Van Walle 169, Błoński 136, Fijałek 126, Witczak 85, Stelmach 32.
Ilość błędów na zagrywce – GKS 835: BUTRYN 123, Kalembka 108, Pietraszko 100, Sobański 88, Kapelus 80, Krulicki 65, Kohut 49, Komenda 40, Quiroga 39, Błoński 38, Van Walle 32, Falaschi 28, Fijałek 25, Witczak 15, Stelmach 5.
Ilość asów serwisowych – GKS 259: BUTRYN 56, Sobański 29, Kalembka 29, Kapelus 27, Pietraszko 25, Quiroga 21, Krulicki 16, Van Walle 11, Błoński 9, Komenda 8, Witczak 7, Kohut 7, Falaschi 7, Fijałek 5, Stelmach 2.
Ilość przyjęć – GKS 3635: KAPELUS 972, Sobański 884, Mariański 556, Quiroga 437, Stańczak 390, Błoński 244, Stelmach 40, Krulicki 26, Kalembka 25, Pietraszko 23, Kohut 12, Falaschi 11, Butryn 8, Komenda 3, Fijałek 3, Witczak 1.
Ilość błędów w przyjęciu – GKS 245: SOBAŃSKI 61, Kapelus 59, Mariański 39, Stańczak 31, Quiroga 27, Błoński 11, Krulicki 4, Pietraszko 3, Falaschi 3, Stelmach 2, Kalembka 2, Butryn 1, Fijałek 1, Komenda 1.
Przyjęcie negatywne – GKS 846: SOBAŃSKI 250, Kapelus 222, Mariański 106, Stańczak 89, Quiroga 83, Błoński 62, Stelmach 11, Krulicki 6, Falaschi 5, Kalembka 4, Pietraszko 4, Butryn 1, Fijałek 1, Komenda 1, Kohut 1.
Przyjęcie perfekcyjne – GKS 834: SOBAŃSKI 202, Kapelus 195, Mariański 170, Quiroga 119, Stańczak 85, Błoński 39, Krulicki 6, Kalembka 6, Stelmach 5, Kohut 2, Pietraszko 2, Butryn 2, Witczak 1.
Procent przyjęcia perfekcyjnego – GKS 24%: WITCZAK 100%, Butryn 33,5%, Mariański 30,5%, Kalembka 27%, Quiroga 27%, Sobański 24%, Krulicki 22%, Stańczak 22%, Kapelus 21%, Stelmach 21%, Kohut 17%, Błoński 16%, Pietraszko 7,5%, Falaschi 0%, Fijałek 0%, Komenda 0%.
Ilość ataków – GKS 5062: BUTRYN 1284, Kapelus 1074, Sobański 650, Quiroga 425, Van Walle 331, Kalembka 260, Krulicki 254, Pietraszko 197, Błoński 185, Kohut 164, Witczak 151, Falaschi 41, Komenda 21, Stelmach 17, Fijałek 8.
Ilość błędów w ataku – GKS 353: BUTRYN 110, Kapelus 59, Sobański 50, Quiroga 33, Kalembka 24, Van Walle 22, Błoński 16, Krulicki 12, Witczak 11, Pietraszko 10, Kohut 3, Komenda 2, Fijałek 1.
Ilość ataków zablokowanych – GKS 413: BUTRYN 124, Kapelus 89, Sobański 58, Van Walle 30, Quiroga 24, Witczak 17, Błoński 17, Kalembka 16, Krulicki 14, Pietraszko 10, Kohut 8, Stelmach 2, Komenda 2, Fijałek 1, Falaschi 1.
Ilość zdobytych punktów w ataku – GKS 2334: BUTRYN 613, Kapelus 453, Sobański 258, Quiroga 180, Van Walle 146, Krulicki 139, Kalembka 135, Pietraszko 127, Kohut 98, Błoński 75, Witczak 67, Falaschi 20, Komenda 10, Stelmach 8, Fijałek 5.
Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków – GKS 46,5%: FIJAŁEK 70%, Stelmach 68%, Pietraszko 64%, Kohut 60%, Kalembka 57,5%, Krulicki 51%, Falaschi 49%, Komenda 48%, Butryn 47,5%, Van Walle 44%, Witczak 44%, Kapelus 42%, Quiroga 42%, Błoński 41%, Sobański 38,5%.
Ilość bloków punktowych – GKS 437: KRULICKI 75, Butryn 63, Kalembka 61, Kapelus 41, Pietraszko 40, Sobański 37, Komenda 23, Falaschi 22, Kohut 21, Van Walle 13, Quiroga 13, Fijałek 10, Błoński 7, Stelmach 7, Witczak 4.
Ilość błędów dotknięcia siatki – GKS 51: BUTRYN 8, Krulicki 7, Sobański 7, Kalembka 6, Błoński 4, Quiroga 4, Pietraszko 4, Kohut 3, Komenda 3, Falaschi 1, Van Walle 1, Stelmach 1, Kapelus 1, Fijałek 1.
MVP – GKS 20: BUTRYN 6, Kapelus 4, Sobański 2, Komenda 2, Błoński 1, Kalembka 1, Falaschi 1, Quiroga 1, Mariański 1, Fijałek 1.
Najlepsi siatkarze w przegranych meczach – GKS 29: BUTRYN 12, Sobański 5, Falaschi 4, Kapelus 4, Fijałek 1, Stańczak 1, Witczak 1, Quiroga 1, (oprócz meczu z ZAKSĄ)
Felietony Piłka nożna
Trudność w podejściu do średniawki
Aaaa qrwa jego mać…
To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.
Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.
Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.
O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.
Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.
Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.
Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.
Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.
Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.
Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.
Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.
Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.
Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.
Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.
Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.
Piłka nożna
Rafał Strączek 2029!
Rafał Strączek podpisał nowy kontrakt z klubem, a ogłoszenie tego miało miejsce przed piątkowym spotkaniem z Motorem Lublin. Tym samym ucięto medialne spekulacje o przeprowadzce do Poznania.
Nowa umowa będzie obowiązywać do czerwca 2029 roku. Bramkarz, po wejściu do pierwszej jedenastki, świetnie się spisuje i ma wielki udział w wynikach GKS Katowice. W tym sezonie w 23 spotkaniach 8 razy zachował czyste konto.
Piłkarzowi życzymy zdrowia, dalszych dobrych występów i sukcesów z naszym klubem.
Galeria Kibice Piłka nożna
Kibicowskie święto w Kielcach
Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.


Najnowsze komentarze