Piłka nożna
Piknik w Zabrzu na remis
W piątej kolejce LOTTO Ekstraklasy Górnik Zabrze zremisował 1:1 (0:0) na swoim terenie z Arką Gdynia. Nie było to szczególnie porywające spotkanie. Lepiej zaprezentowała się Arka, która zmarnowała szansę wywiezienia trzech punktów z Zabrza. Górnik zagroził Arce tylko w końcówce. Niebezpiecznie głowami zderzyli się Michał Koj i Tadeusz Socha, który został odwieziony karetką do szpitala.
Długo zanosiło się w tym meczu na bezbramkowy remis, choć to gdynianie mieli więcej okazji do objęcia prowadzenia. Kiedy w końcu doprowadzili do tego w końcówce, zmarnowali swój wysiłek w koncertowy sposób. W 84. minucie piłka po wyrzucie z autu Damiana Zbozienia trafiła pod nogi Rubena Jurado, który zastawił piłkę przed Maciejem Ambrosiewiczem, przechytrzył go i trafił do siatki.
Górnik wyrównał już w pierwszej akcji po wznowieniu. Damian Kądzior dośrodkował z prawej strony na głowę Rafała Wolsztyńskiego i było 1:1.
W niedzielę pod względem fizycznym lepiej wyglądali goście mimo że mieli o jeden dzień mniej na odpoczynek od zabrzan. Oba zespoły rozegrały w środku tygodnia mecze w Pucharze Polski. Szczególnie drugiej połowie było to widoczne. Górnik w tej części gry obudził się niespełna dziesięć minut przed końcem, bo wtedy udało się dopiero przenieść akcję pod pole karne rywali z nieśmiałymi próbami zawiązania akcji.
Spotkanie zostało przedłużone aż o 9 minut. To efekt zderzenia głowami Michała Koja z Górnika i Tadeusza Sochy z Arki, Zderzenie wglądało wyjątkowo groźnie. Obaj zawodnicy padli na murawę. Socha stracił przytomność, był długo opatrywany, aż wreszcie zabrała go karetka.
W doliczonym czasie lepiej wyglądali gospodarze. Mieli nawet piłki meczowe. Po stracie Arki przed polem karnym Górnika udało się skonstruować kontrę. Angulo powinien zdobyć ósmą bramkę w sezonie, ale w sytuacji sam na sam lepszy okazał się bramkarz Arki. Pavels Steinbors został bohaterem swojej drużyny. Tuż przed końcowym gwizdkiem Angulo miał jeszcze jedną bardzo dobrą okazję, ale ponownie w efektowny i kapitalny sposób został zastopowany.
Górnik Zabrze – Arka Gdynia 1:1 (0:0)
Bramki: Rafał Wolsztyński (85) – Ruben Jurado (84)
Żółta kartka – Górnik Zabrze: Igor Angulo. Arka Gdynia: Tadeusz Socha, Marcin Warcholak, Dawid Sołdecki.
Sędzia: Paweł Gil (Lublin).
Widzów 22 708.
Górnik Zabrze: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Mateusz Wieteska, Dani Suarez, Michał Koj (62. Ołeksandr Szeweluchin) – Damian Kądzior, Maciej Ambrosiewicz (89. Szymon Matuszek), Szymon Żurkowski, Rafał Kurzawa (70. Rafał Wolsztyński) – Igor Angulo, Łukasz Wolsztyński.
Arka Gdynia: Pavels Steinbors – Tadeusz Socha (61. Damian Zbozień), Michał Marcjanik, Adam Danch, Marcin Warcholak – Patryk Kun, Dawid Sołdecki (90+5. Antoni Łukasiewicz), Mateusz Szwoch, Adam Marciniak, Grzegorz Piesio (80. Filip Jazvic) – Ruben Jurado.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


Najnowsze komentarze