Piłka nożna
[PIŁKARKI] Podsumowanie ekstraligowej jesieni
Na dworze szaro buro, za moment boisko Podlesianki przykryje śnieg, czas więc na podsumowanie pierwszego sezonu GieKSy w Ekstralidze. Rozegraliśmy 14 meczów, 5 zwycięskich, 2 remisy, 7 razy schodziliśmy pokonani.
Zdobyliśmy 12 bramek a mniej od nas, zdobyły tylko drużyny Wrocławia i Poznania. Następny zespół ma ich o 10 więcej. Nasuwa więc się wniosek, że to w formacjach ofensywnych należałoby szukać recepty na sukces wiosną.
Najwięcej bramek, bo po 3 zdobyły nasze napastniczki Kinga Kozak i Agata Sobkowicz. W pierwszych kolejkach Trener stawiał głównie na duet Kingi Kozak z Wiktorią Nowak. Z naszych reprezentantek U17 Kinga udowodniła, że obecnie ma już atuty do zdobywania bramek w ekstraklasie. Wnioski z tego wyciągnął Trener, który od 6 kolejki z kolei dał szanse na grę Agacie Sobkowicz. Ta zrewanżowała się, zdobywając 3 bramki.
Trzy bramki zdobywała linia pomocy: Angelina Łąckiewicz- Oślizło (2) i Joanna Wróblewska (1). Tyle samo bramek zdobyła też linia obrony i do tego były to ważne bramki. Celny strzał Marleny Hajduk dał nam cenne zwycięstwo na wyjeździe w Łodzi a bramka w 90 minucie Joanny Olszewskiej, uratowała remis w Żywcu. Joanna zdobyła również honorową bramkę w Wałbrzychu.
Tracimy natomiast relatywnie mało bramek, mniej od nas tracą tylko czołowe drużyny. Wydaje się, że to dobra tendencja, w powszechnej opinii drużynę zawsze buduje się od tyłu. Z 18 straconych bramek 13 straciliśmy z czołówką tabeli co z pewnością dla beniaminka, nie powinno być powodem do wstydu.
Z perspektywy czasu chyba najbardziej żal dwumeczu z Wałbrzychem, gdyż obie drużyny prezentują podobny poziom. Oba spotkania były na styku, jednak szczęście sprzyjało drużynie AZS-u. Również mecz z Olimpią Szczecin, na razie jedyny mecz Ekstraligi rozegrany przy Bukowej, biorąc pod uwagę przebieg gry, powinien zakończyć się remisem.
Zajmujemy jednak siódmą pozycję i mamy kilka miesięcy na przemyślenia co zmienić w zespole przed rundą wiosenną. Zmian może jednak nie być zbyt dużo, pamiętajmy, jesteśmy beniaminkiem i nasz dotychczasowy wynik jest naprawdę dobry na tle innych debiutów z poprzednich lat. Nim zakończymy rok przed nami jeszcze Złote Buki. Na piłkarkę roku nominowane są: Marlena Hajduk, Angelina Łąckiewicz-Oślizło, Joanna Olszewska. Wielosekcyjnym odkryciem rok: Kinga Kozak. Wydarzenie roku: Awans piłkarek do Ekstraligi.
Trzymamy kciuki i do zobaczenia w przyszłym roku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze