Od 20 października TAURON KH GKS Katowice nie przegrał spotkania na własnym lodzie. W drugim spotkaniu półfinału fazy play-off pokonaliśmy Comarch Cracovię 4:2 i do Krakowa udamy się z szansą na zakończenie rywalizacji. Ponownie nieco lepiej w spotkanie weszła Cracovia, ale nie przełożyło się to na wynik spotkania. Po drugiej stronie lodu dobre okazje mieli Fraszko i Łopuski. Podczas gry w przewadze w świetnej sytuacji znalazł się Strzyżowski, ale jego strzał do łapawicy złapał Radziszewski. Jeszcze lepszą okazję do zdobycia bramki miał pod koniec tercji Fraszko, który fatalnie spudłował po koronkowym rozegraniu Malasińskiego i Wronki. Pierwszą część spotkania zakończyliśmy bezbramkowym remisem.
Po 20 sekundach drugiej tercji na ławkę kar trafił Jesse Rohtla, ale to GieKSa, mając zawodnika mniej, wyszła na prowadzenie. Za krążkiem pognał Patryk Wronka, pogubił się Radziszewski i nasz napastnik skierował gumę do pustej bramki. Po straceniu gola optyczną przewagę zyskała Cracovia, która przez kilku minut utrzymywała się w naszej tercji, a gdy w końcu udało się z niej wyjechać… to podwyższyliśmy prowadzenie. Jakub Grof resztkami sił popędził na bramkę Cracovii i pięknym, choć lekkim uderzeniem skierował krążek w okienko. Po tej sytuacji czas dla swojej drużyny postanowił wziąć Rudofl Rohacek. Szybko jednak pozwoliliśmy zbliżyć się ,,Pasom” na tablicy wyników. W 30 minucie kontrę wyprowadzili Krystian Dziubiński i Damian Słaboń, którą wykończył drugi z nich strzałem z bekhendu pod poprzeczkę. 3 minuty później Cracovia doprowadziła do wyrównania. Podczas gry w przewadze po niecelnym uderzeniu krążek znalazł się za bramką, zgarnął go Teddy Da Costa i wepchnął przy słupku. Pod koniec tercji GieKSa wyprowadziła dwa ciosy. Przełamał się wreszcie Bartosz Fraszko, który najpierw wykorzystał podanie Patryka Wronki podczas gry w osłabieniu, a następnie najlepiej odnalazł się pod bramką po wrzutce krążka w jej stronę. Te dwie bramki dzieliło zaledwie 45 sekund.
Na ostatnią 20 minut spotkania wyjechaliśmy z prowadzeniem 4:2 i jak się okazało, takim wynikiem zakończył się mecz. Tercja ta bardzo przypominała tą z poprzedniego dnia – spokojna kontrola meczu przez hokeistów GieKSy i brak pomysłu w Cracovii na naszą defensywę. Przed szansą na podwyższenie rezultatu stanął Martin Vozdecky, który po dobrym forczekingu znalazł się sam z krążkiem przed Radziszewskim, ale nie zdołał go pokonać. ,,Pasom” nie pomogło nawet wystawienie dodatkowego napastnika w ostatnich 2 minutach. Po dwóch spotkaniach półfinałowych GieKSa prowadzi w Cracovią 2:0. Przed naszymi hokeistami bardzo ciężkie mecze w Krakowie w czwartek i piątek.
Zawodnik meczu: Bartosz Fraszko – łącznie z wczorajszym meczem trzy razy z rzędu nie trafił do odsłoniętej bramki, ale jak w końcu wpadło, to dwa razy w ciągu 45 sekund. Zapracował sobie na to wyróżnienie nie tylko bramkami, ale także pracą we własnej strefie, na bandach i w forczekingu.
TAURON KH GKS Katowice – Comarch Cracovia 4:2 (0:0, 4:2, 0:0)
1:0 Patryk Wronka 4/5 20:43
2:0 Jakub Grof (Oskar Krawczyk) 25:25
2:1 Damian Słaboń (Krystian Dziubiński, Petr Sinagl) 29:34
2:2 Teddy Da Costa (Petr Kalus, Tomas Sykora) 5/4 32:50
3:2 Bartosz Fraszko (Patryk Wronka, Dusan Devecka) 36:40
4:2 Bartosz Fraszko (Dusan Devecka, Tomasz Malasiński) 37:25
TAURON KH GKS Katowice: Owen (Kosowski) – Wanacki, Cakajik, Vozdecky, Rohtla, Themar – Devecka, Martinka, Malasiński, Wronka, Fraszko – Rąpała, Grof, Łopuski, Sawicki, Strzyżowski – Krawczyk, Skokan, Dalidowicz, Krężołek, Majoch
COMARCH Cracovia: Radziszewski (Łuba) – Noworyta, Chalopuka, Sykora, Da Costa, Kalus – Rompkowski, Kolesnikovs, Urbanowicz, Bryniczka, Drzewiecki – Dutka, Wajda, Domogała, Vorobyev, Kapica – Szurowski Zygmunt, Dziubiński, Słaboń, Sinagl
Najnowsze komentarze