Dołącz do nas

Siatkówka

Planowe zwycięstwo u siebie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Tym razem nasza drużyna podołała roli faworyta i zwyciężyła w ostatnim spotkaniu rundy zasadniczej na własnym parkiecie. Przebieg dwóch pierwszych setów do złudzenia przypominał środowy mecz, gdzie po wyraźnym i pewnym wygraniu pierwszego, nastąpiła porażka w drugim na przewagi. Kibice pełni obaw oczekiwali dalszego przebiegu spotkania, z nadzieją, że nie powtórzy się do końca scenariusz z ostatniego meczu.

Na szczęście kolejne dwa sety padły łupem naszego zespołu, choć znów nie obyło się bez emocjonującej i nerwowej końcówki czwartego seta. Po raz kolejny silna i ostra zagrywka oraz skuteczna gra blokiem doprowadziła do zwycięstwa. Do zwycięstwa o tyle ważnego, że pozwoliło ono zachować dwupunktowe prowadzenie w tabeli nad Ślepskiem Suwałki przed ostatnią kolejką fazy zasadniczej.

Właśnie ekipa z Suwałk pokonała bez problemów w trzech setach KPS Kęty, natomiast niespodziewanie Espadon stracił punkt wygrywając u siebie dopiero po tie-breaku z przedostatnią drużyną w tabeli, z ekipą z Ostrołęki. W bardzo ważnym meczu w walce o play off, AGH Kraków pokonał Stal Nysę i tym samym zapewnił sobie grę w tej fazie rozgrywek. Drużyna z Nysy, nasz ostatni przeciwnik w 26 kolejce, wciąż walczy o ostatnie miejsce premiowane grą w najważniejszej części sezonu z KPS-em Siedlce.

Wyniki 25 kolejki:
12 marca – sobota

AGH Kraków – AZS Stal Nysa  3:0 (27:25, 25:15, 25:18)
Espadon Szczecin – Energa Omis Ostrołęka  3:2 (25:19, 23:25, 17:25, 25:17, 15:10)
KPS Kęty – Ślepsk Suwałki  0:3 (17:25, 28:30, 17:25)
Warta Zawiercie – Camper Wyszków  3:1 (25:19, 25:22, 26:28, 27:25)
KPS Siedlce – Krispol Września  1:3 (18:25, 19:25, 29:27, 21:25)
Hutnik Kraków – SMS PZPS Spała  0:3 walkower

GKS Katowice – TS Victoria PWSZ Wałbrzych  3:1 (25:14, 23:25, 25:21, 27:25)

GKS: Fijałek (1), Błoński (14), Kalembka (12), Król (15), Sobański (18), Pietraszko (5), Mariański (libero) oraz Januszewski (libero), Butryn, Przystał. Trener Grzegorz Słaby.

 

tabela po 25. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 GKS Katowice 25 56 65:32 2302:1958
2 MKS Ślepsk Suwałki 25 54 65:35 2293:2029
3 SMS PZPS Spała 25 51 63:36 2281:2072
4 KS Espadon Szczecin 25 51 61:36 2207:2030
5 APP Krispol Września 25 50 59:34 2119:1939
6 Aluron Virtu Warta Zawiercie 25 47 55:40 2200:2036
7 AGH Kraków 25 40 49:42 2116:2038
8 AZS Stal Nysa 25 36 47:52 2179:2125
9 KPS Siedlce 25 34 47:50 2163:2099
10 TS Victoria PWSZ Wałbrzych 25 29 45:62 2326:2385
11 KS Camper Wyszków 25 27 40:58 2121:2185
12 KPS Kęty 25 22 32:63 1969:2101
13 Energa Omis Ostrołęka 25 16 28:64 1917:2111
14 UKS Hutnik Kraków 25 12 15:67 862:1947

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga