Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy i minusy po Grudziądzu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Bez większego wstępu podajemy negatywne kwestie z meczu z Grudziądzu. Znalazł się też jeden pozytyw, ale on po prostu wynika z całej żenady, którą cała Polska miała okazję oglądać w telewizji.

Plusy:
+ Nikła porażka – z tak tragiczną grą GieKSa powinna dostać czwórkę, zwłaszcza w pierwszej połowie. Skończyło się tylko na jednobramkowej porażce.

Minusy:
– Olewanie obowiązków – rozpatrywaliśmy to już kilka razy. Niektórzy zawodnicy lubią sobie postać na boisku zamiast uczestniczyć w akcjach czy to ofensywnych czy defensywnych.

– Brak ogarnięcia się w obronie – jeden wielki chaos, zawodnicy chyba nie wiedzą, kto za co odpowiada, dlatego też masa niepilnowanych zawodników rywali stoi i czeka w polu karnym. Żeby nie było – nie obwiniamy tylko obrońców, ale i pomocników, którym pomagać się nie chce.

– Zero celnych strzałów! – nie da się tego nazwać inaczej jak piłkarską patologią.

– Cały czas starszyzna na boisku – mamy już naprawdę dość oglądania zawodników, którzy powinni dowodzić tą drużyną, są w głównej mierze odpowiedzialni za przegranie walki o ekstraklasę, a tymczasem trener notorycznie ich wystawia. Czas niektórych zawodników w GieKSie minął.

– Brak pomysłu w ataku – bicie głowa w mur było zatrważające, ani środkiem ani bokami nie udawało się przedostać w pole karne.

– Niechlujstwo – tylko niedokładnych podań, niewymuszonych błędów, nie było dawno. Ale jak się nie ma motywacji, to i się nie przykłada do pojedynczych zagrań.

– Złe pozycje – najmniej za słabą grę Rafała Figiela i Grzegorza Goncerza można winić ich samych. Oczywiście przy bramce stanęli jak cała reszta, a to oni jako defensywni pomocnicy powinni najbardziej pomóc obrońcom. Tylko, że oni z natury nie są i nigdy nie będą zawodnikami defensywnymi, więc tutaj „zasługa” trenera Kazimierza Moskala, który może próbuje zmian w ustawieniu – ale nie tędy droga. Nie chcemy, aby wkrótce w ramach próby Michał Zieliński trafił na stopera.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga