Piłka nożna
Plusy i minusy po Rozwoju
GKS Katowice w słabym stylu rozegrał swój mecz z Rozwojem. Wydawało się, że przeciwnika mamy na widelcu, ale tylko nasz zespół potrafi przegrywać mecze, w których celem rywala jest remis lub remisować spotkania z przeciwnikami, którzy przegrali już w szatni.
Plusy:
+ Oliver Prażnovsky – śmiesznie to brzmi, gdy po ligowym debiucie (i występie w pucharowym) możemy powiedzieć, że staje się powoli stoperem nr 1. Dobra gra w destrukcji, ale też dobre rozpoczynanie akcji z precyzyjnymi crossami na skrzydła. Dodatkowo strzelił gola.
Minusy:
– Wynik – ten mecz należało bezwzględnie wygrać. Wstyd zremisować u siebie z ostatnią drużyną w tabeli.
– Bez jaj przy wyniku 1:0 – mając przeciwnika na łopatkach i prowadząc w meczu GKS zamiast zaatakować, grał sobie wszerz i do tyłu. Zero agresji, zero instynktu killera. Rozwój nie atakował absolutnie w żaden sposób i wyglądał na drużynę zrezygnowaną. Mieli jeden przypadkowy rzut rożny i od razu strzelili gola, który odmienił spotkanie.
– Dramatyczny Kamiński – to kolejny mecz, w którym zawalił gola po strzale przeciwnika głową. Nie wyskakuje, daje się przepchnąć, totalny zjazd formy. Dostosował się do poziomu Jurkowskiego albo nawet go przebił.
– Ireneusz Kościelniak – wiele się nie zmieniło. GKS gra dramat, a trener dziękuje zawodnikom za walkę i zaangażowanie.
– Pietrzak znów olewa – pytanie, ile jeszcze ten zawodnik musi przez olewactwo zawalić bramek, żeby ktoś poszedł po rozum do głowy?
– Brak sytuacji bramkowych – jeśli mówimy, że Goncerz miał piłkę meczową, to ok. Ale dlaczego mówimy w takim razie tylko o jednej piłce meczowej?
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


olooo
27 września 2015 at 13:22
słaba gra całej drużyny !! albo raczej tych kopaczy !!! cierpliwość się skończyła !! szacunek za zachowanie Wróbla po strzelonej bramce ! najlepszy zawodnik na boisku !!!!
JaB
28 września 2015 at 09:30
I ja bym dodał jeszcze dupny minus kibicom. Ja rozumie frustracje,nerwy itp. Sam kurwicy dostaje,jak widze jak oni grają,ale jak słyszałem blaszok,to podwójna kurwica. Wyprawa pod szatnie jak najbardziej na plus,ale to co sie działo podczas meczu,po bramce na 2-2 to była tragedia w wykonaniu „kibiców”.