Piłka nożna
Plusy i minusy po Wigrach
Mecz w Suwałkach dał nam dużo do myślenia. Jakkolwiek jesteśmy przeszczęśliwi z wygranej i pięknej serii, to widzimy rzeczy pozytywne, jak i negatywne. Grunt w tym, żeby pozytywy wzmacniać, a negatywy eliminować.
Plusy:
+ Piąta wygrana z rzędu – seria niespotykana w GKS od ponad 11 lat. Ostatni raz wygraliśmy tyle meczów (a nawet jeden więcej) w trzeciej lidze.
+ Znakomita gra stoperów – Kamiński i Klemenz byli po prostu znakomici w tym meczu. I nie ma co więcej dodawać.
+ Znów błysk Prokića – Andreja grał tak sobie, ale wiedział, kiedy przyspieszyć. Zdobył bramkę i wywalczył rzut karny. Ma te swoje wyjścia sam na sam, których nie potrafią powstrzymać rywale.
+ Przetrwanie trudnego momentu – Wigry dominowały i miały sporą przewagę. Podchodziły pod pole karne i raz po raz stwarzały zamieszanie. Wspomniana gra stoperów ratowała sytuację. Udało się to przetrwać i wygrać.
+ Przełamanie złych pass – GieKSa przegrała trzy ostatnie mecze z Wigrami, dwa mecze z rywalami, których prowadził Artur Skowronek. Dodatkowo włożyliśmy kije w szprychy rozpędzonego w lidze rywala.
Minusy:
– Dominacja Wigier – trzeba to ogarnąć w następnych meczach, bo tym razem bramki nie było, ale rywale z tak wielką przewagą w przyszłości będą strzelać więcej…
– Kiepskie wyprowadzanie piłki – największy grzech tego meczu. GKS nie potrafił wyprowadzić piłki na 30. metrze do kontry. Miejsca na szybki atak mieliśmy masę, ale niedokładności powodowały, że futbolówka trafiała znów do przeciwnika.
– Wybicia Abramowicza – do poprawy. Nie można ciągle wybijać z rzutu od bramki na aut.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


stefano
9 kwietnia 2018 at 12:14
Dodałbym do plusów kolejny mecz na zero z tyłu.