Dołącz do nas

Piłka nożna

Plusy po Wiśle

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice znów w weekend spowodował radość u kibiców. Kolejne wyjazdowa wygrana i to różnicą dwóch bramek sprawia, że z niecierpliwością czekamy na mecz z Wigrami. Brawo GieKSa!

Plusy:
+ Znów wygrana na wyjeździe – tydzień temu trzy punkty zostały zdobyte w Świnoujściu, teraz w Płocku. Regularność!

+ Na zero z tyłu – w ostatnich trzech meczach defensywa spisywała się więcej niż solidnie. Efektem tylko jedna stracona bramka po indywidualnym błędzie.

+ Goncerz strzela coraz więcej – Gonzo rozstrzelał się niesamowicie. Po początkowych meczach, na Flocie nie zaliczył trafienia. Ale z Chojniczanką trafił już raz, a w Płocku poprawił dwa razy.

+ Czołówka tabeli – GKS jest znów w czołówce i po meczu z Wigrami może nawet wskoczyć na pozycję wicelidera.

+ Już jest więcej niż na wiosnę – już mamy trzy wygrane na konice. Cała wiosna to były tylko dwa zwycięstwa. Już jest o niebo lepiej.

4 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

4 komentarze

  1. Avatar photo

    kibic

    1 września 2014 at 19:30

    Swietnie trzeba cieszyc sie ze zwyciestw ale tylko te ostatnie bylo zasluzone i po grze choc dobra byla tylko jedna polowa,mialbym pytanie do pana Cygana gdzie te wzmocnienia,gdzie te glosne nazwiska mialy nas wzmocnic czy znowu jestesmy oszukiwani

  2. Avatar photo

    Marian

    2 września 2014 at 12:08

    +bez problemowa ochrona bardzo szybkie wejście na stadion

  3. Avatar photo

    jo

    2 września 2014 at 15:27

    A po co nam wiecej wzmocnien? To bylyby tylko kolejne kontrakty do oplacenia. Druzyna z meczu na mecz gra coraz lepiej to po co kupowac wiecej zawodniokow. Jak juz to wzialbym na wypozyczenie jakiegos zawodnika z ex i tyle. Poczekac na dogodna okazje i tyle.

  4. Avatar photo

    kibic

    2 września 2014 at 16:35

    tak tylko poco byly te nie udane wzmocnienia,takie jak Wieczorek ktury gra w rezerwach,a wypozyczenia nie sa zbyt dobre bo zawodnicy tacy nie przykladaja sie do gry nie bende przypominal wyporzyczenia napastnika z gornika bo szkoda o tym pisac,nam trzeba srodkowego pomocnika dobrze wyszkolonego technicznie i napastnika,przeciesz mozna takich znalesc za granica nie trzeba sciagac wypalonych zawodnikow z ekstraklasy

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga