Piłka nożna
Plusy i minusy z Suwałk
Po meczu w Suwałkach tradycyjne zestawienie Plusów i Minusów. Cieszy nas większa ilość plusów! Oby tak samo było po meczu w Sosnowcu.
+ Mateusz Kuchta- Trener Górak miał w zwyczaju mówić, że dobry bramkarz musi w rundzie wybronić minimum 3 mecze tak by drużyna zdobyła punkty. To był jeden z tych meczów, który wygrywamy dzięki postawie Mateusza. Pewny punkt drużyny i kolejne zero! BRAWO!
+ Wygrana w końcówce- Są takie mecze, które po prostu się nie układają. Jednym z takich meczów było spotkanie z Wigrami. Gra do pewnego momentu była słaba, ale zryw w końcówce dał nam 3 punkty, jakże dla nas ważne.
+ Zmiennicy- Narzekaliśmy na nich bardzo w poprzednim sezonie, zdarzyło się narzekać i w tym, ale w meczu z Wigrami to dzięki ich świeżości i zaangażowaniu w akcję udało nam się stłamsić Wigry w końcówce. Praktycznie w każdej bramkowej akcji brał udział jeden z rezerwowych. Tak trzymać!
+ Trener Brzęczek- Zaangażowanie, motywacja piłkarzy, życie na ławce meczem plus dobre zmiany. Trener również sporo dołożył do tego by te 3 punkty wróciły do Katowic
+Goncerz- W Płocku niewidoczny, w Suwałkach miał okazje, ale brakowało szczęścia aż do 90 minuty…. Jedną akcją pokazał, co znaczy mieć króla strzelców w zespole. W dodatku wytrzymał presję i nie dostał żółtej kartki.
Minusy-
– 75 minut słabego meczu- Nie ma się, co czarować. Punkty dał nam zryw w końcówce. Choć lubimy takie zakończenia to chcielibyśmy by w przyszłości taki zryw przychodził wcześniej i dawał kilka bramek.
-Groźne Wigry- Było parę błędów w obronie, które musiał naprawić bramkarz. Więcej koncentracji przy wyprowadzaniu piłki wskazane. Widać również, że rywale powoli poznają jak rozgrywa piłkę GieKSa i chcą się na to przygotować.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


damianeri zs
27 listopada 2015 at 15:04
Peeeedały!!!! z nami tak łatwo nie wygracie Lowcy hanysów!!!