Siatkówka
Po czwartą wygraną z rzędu w meczu z BBTS-em
GKS KATOWICE – BBTS BIELSKO-BIAŁA 3 marca (sobota) godz. 17.00
{RZECZYWISTOŚĆ}
Część czwarta i ostatnia „czteropaka” meczowego… tym razem u siebie zagramy z ostatnią drużyną tabeli z Bielska.
Do zapisania na plus czterech meczów, w których to GKS był faworytem, brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Po pokonaniu (z większymi lub mniejszymi problemami w pojedynczych setach) MKS-u Będzin, Espadonu Szczecin oraz Dafi Społem Kielce, czas na starcie z najgorszą ekipą Plusligi. Brakuje jednej wygranej, ale czy najłatwiejszej? Niech nikogo nie zmyli miejsce w tabeli bielszczan. Ostatnia niespodziewana wygrana BBTS-u nad ONICO, każe przystąpić do tego meczu z należytą koncentracją oraz z szacunkiem do rywala. Wynik tego spotkania jest ostrzeżeniem przez lekceważeniem ostatniej drużyny tabeli. Nasi siatkarze z meczu na mecz poprawiają swoją dyspozycję i to na pewno musi cieszyć przed kolejnymi o wiele trudniejszymi spotkaniami. Ostatnie dwa mecze wyjściowa szóstka graczy GKS-u zagrała na tyle solidnie, że nie należy spodziewać się jakichś roszad w składzie dokonanych przez trenera Piotra Gruszkę.
Wydawało się, że drużyna BBTS-u jest już pewniakiem do opuszczenia szeregów PlusLigi, jednakże sensacyjne zwycięstwo nad ekipą z Warszawy, wlało w serca ich kibiców nową nadzieję. Co prawda bielszczanie tracą aż 6 punktów do strefy barażowej, a to wciąż nie mało, ale taka victoria może im tylko pomóc i poderwać do walki z myślą, że nie wszystko jest jeszcze stracone. W najbliższym spotkaniu trzeba baczną uwagę skupić na grze (a raczej na jej zatrzymaniu) przyjmującego Piotra Łukasika, który bez wątpienia jest obecnie najlepszym siatkarzem naszych rywali. Trzeba również mieć baczenie na świetnie grającego blokiem, środkowego Bartosza Cedzyńskiego. Uwaga też na obu Rosjan, którzy mogą w każdej chwili przypomnieć sobie, jak gra się w siatkówkę.
Tak czy inaczej to nasza GieKSa jest zdecydowanym faworytem tej potyczki i nikt z kibiców nie wyobraża sobie innego scenariusza, jak naszego zwycięstwa za trzy punkty. Wygrana z takim przeciwnikiem to obowiązek, tym bardziej, że potem nasz zespół będą czekać w drugiej części rundy rewanżowej, o wiele trudniejsi rywale, z którymi nie będzie łatwo o zdobycze punktowe. TYLKO ZWYCIĘSTWO…
Przewidywane wyjściowe szóstki:
GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Kapelus, Quiroga, Mariański (libero).
BBTS: Peacock, Krikun, Siek, Cedzyński, Tarasow, Łukasik, Marek (libero).
{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}
bbtsbielsko.pl – Mariusz Gaca: Chcieliśmy dopiąć swego
Zwycięstwo odniesione w sobotnie popołudnie dodało zawodnikom BBTS Bielsko-Biała pewności siebie przed najważniejszymi meczami sezonu. W meczu z ONICO Warszawa po dwóch setach to bielszczanie cieszyli się z prowadzenia w meczu. W tyle głowy mieli jednak analogiczną sytuację sprzed tygodnia, kiedy to w Bydgoszczy przegrali 2:3. (…) Drużyna Pawła Gradowskiego przerwała serię swoich porażek rozgrywając świetny mecz przeciwko wiceliderowi tabeli. – Podbudowało nas to zwycięstwo, pracujemy dalej na treningach i koncentrujemy się już na kolejnym rywalu. GKS Katowice to trudny przeciwnik, ale zrobimy wszystko, żeby tam wygrać, bo oczywiście myślimy o tabeli i potrzebujemy tych kolejnych zwycięstw. Nie patrzymy na mecze z pierwszej rundy, to już jest historia, którą teraz piszemy na nowo – dodaje kapitan BBTS-u. W pierwszej rundzie GKS wygrał w Bielsku-Białej 3:1, bielszczanie mieli wówczas swoje szanse na dobry rezultat, ale finalnie nie zdobyli nawet punktu. Nie ma co patrzeć w tył, nawet ten mecz z Warszawą już usunęliśmy z głów i zaczynamy od zera. Trzeba wyjść na boisko maksymalnie skoncentrowanym – jak będzie w sobotę to zobaczymy na boisku. Jestem pozytywnie nastawiony, bo w naszej drużynie widać ducha walki i potrafimy grać w siatkówkę. (…)
{HALA SPORTOWA}
GKS w zeszłym sezonie nie miał zbyt dobrego bilansu – 6 zwycięstw i 10 porażek w meczach „u siebie”, a w meczach rozegranych w Spodku, to 3 wygrane i 2 porażki – z Effectorem Kielce 0:3, BBTS-em Bielsko-Biała 3:0, LOTOS-em Treflem Gdańsk 3:2, Jastrzębskim Węglem 2:3 oraz na zakończenie kampanii z AZS-em Politechniką Warszawską 3:1. W tym sezonie katowiczanie zagrali trzy razy w tej hali przegrywając niespodziewanie 1:3 z Łuczniczką Bydgoszcz oraz 0:3 z mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i ostatnio 0:3 z Resovią Rzeszów.
W hali w Szopienicach w poprzedniej kampanii mieliśmy bilans – 3 wygranych przy 8 przegranych – a więc bardzo słabo. W tym sezonie odnieśliśmy 4 zwycięstwa przy 4 porażkach, kolejno z MKS-em Będzin 3:0, z Dafi Społem 3:0, z Wartą Zawiercie 0:3 oraz z Cuprum 1:3. W nowym roku GieKSa wygrała z Czarnymi 3:1 oraz przegrała z ONICO 1:3 i z Treflem 0:3 oraz pokonała Espadon 3:1.
BBTS Bielsko-Biała w zeszłym sezonie w meczach wyjazdowych miał bilans zaledwie 3 wygranych przy 13 przegranych. W obecnej kampanii BBTS uzyskał następujące wyniki: z Jastrzębskim 0:3, z AZS-em Olsztyn 1:3, z Czarnymi 0:3, z ONICO 0:3, z MKS-em Będzin 1:3, z Dafi Społem 3:2, z Treflem 0:3, z ZAKSĄ 0:3, ze Skrą 0:3, z Resovią 0:3, z Cuprum 0:3 i z Łuczniczką 2:3. Nie jest to zbyt korzystny bilans – zaledwie 1 wygrana przy 10 przegranych.
{HISTORIA}
Pierwszy mecz z BBTS-em odbył się w Bielsku w dniu 22 października 2016 roku i zakończył się wygraną GKS-u 0:3 (24:26, 22:25, 15:25). Punktowali w tym spotkaniu, dla BBTS-u: Janeczek 8, Gryc 6, Vemić 5, Bartos 5, Kwasowski 4, Siek 3, Gaca 2, Grzechnik 2, Storożyłow 1, Modzelewski 1. Dla GKS-u: Van Walle 17, Kapelus 11, Krulicki 8, Sobański 8, Kalembka 7, Falaschi 2, Błoński 2.
Rewanż odbył się w Spodku w dniu 23 stycznia 2017 roku i GieKSa znów wygrała bez straty choćby seta, 3:0 (25:22, 25:21, 25:13). Punkty zdobyli, dla GieKSy: Butryn 17, Kapelus 14, Kalembka 11, Krulicki 8, Sobański 4. Dla BBTS-u: Janeczek 7, Lipiński 6, Gaca 5, Storożyłow 4, Grzechnik 2, Siek 2, Gryc 2, Bieńkowski 1, Vemić 1, Bartos 1, Kwasowski 1.
Trzeci mecz w tej rywalizacji w PlusLidze bieżącego sezonu odbył się dnia 4 listopada 2017 roku w Bielsku, gdzie znów lepsza okazała się GieKSa 1:3 (24:26, 28:30, 25:22, 23:25). Punktowali dla BBTS-u: Krikun 20, Łukasik 18, Tarasow 17, Cedzyński 10, Bucki 4, Gaca 3, Peacock 2, Macionczyk 1, Siek 1. Dla GKS-u: Butryn 18, Quiroga 17, Kapelus 13, Kohut 9, Krulicki 4, Komenda 4, Pietraszko 4, Witczak 2, Sobański 2, Stelmach 1.
{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – BBTS}
[Bilans meczów] – 3:0
[Bilans punktów] – 9:0
[Bilans setów] – 9:1
[Bilans małych punktów] – 254:217
[Rozegrane mecze – 3] – GKS: 3- Krulicki, Butryn, Kapelus, Kalembka, Mariański, Stelmach, Sobański, 2- Falaschi, Van Walle, Stańczak, Fijałek, 1- Błoński, Witczak, Komenda, Pietraszko, Kohut, Quiroga,
BBTS: 3- Siek, Czauderna, Janeczek, Gaca, 2- Grzechnik, Storożyłow, Gryc, Bieńkowski, Koziura, Vemić, Bartos, Kwasowski, 1- Modzelewski, Lipiński, Macionczyk, Tarasow, Bucki, Łukasik, Marek, Piotrowski, Cedzyński, Peacock, Krikun,
[Rozegrane sety – 10] – GKS: 10- Kapelus, 9- Krulicki, Mariański, 8- Butryn, Sobański, 7- Kalembka, 6- Falaschi, Stańczak, Stelmach, 4- Van Walle, Komenda, Kohut, Quiroga, 3- Pietraszko, Fijałek, 1- Błoński, Witczak,
BBTS: 8- Siek, Czauderna, 7- Gaca, 6- Storożyłow, Koziura, Vemić, Janeczek, 5- Grzechnik, Bieńkowski, Bartos, Kwasowski, 4- Gryc, Tarasow, Łukasik, Piotrowski, Cedzyński, Peacock, Krikun, 3- Macionczyk, Bucki, Marek, 2- Lipiński, 1- Modzelewski,
[Czas trwania spotkań] – 71:196 = łącznie 267 minut
[Widzów] – 2650:1200
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 71 – BBTS 72
[Ilość zdobytych punktów] – GKS 183 – BBTS 145
GKS – Kapelus 38, Butryn 35, Krulicki 20, Kalembka 18, Van Walle 17, Quiroga 17, Sobański 14, Kohut 9, Komenda 4, Pietraszko 4, Falaschi 2, Błoński 2, Witczak 2, Stelmach 1,
BBTS – Krikun 20, Łukasik 18, Tarasow 17, Janeczek 15, Gaca 10, Cedzyński 10, Gryc 8, Vemić 6, Bartos 6, Lipiński 6, Siek 6, Kwasowski 5, Storożyłow 5, Grzechnik 4, Bucki 4, Peacock 2, Modzelewski 1, Bieńkowski 1, Macionczyk 1,
[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 77 – BBTS 54
GKS – Kapelus 16, Kalembka 14, Butryn 12, Van Walle 8, Quiroga 8, Sobański 7, Krulicki 5, Falaschi 2, Komenda 2, Pietraszko 1, Kohut 1, Stelmach 1,
BBTS – Krikun 8, Łukasik 7, Gaca 6, Tarasow 4, Cedzyński 4, Kwasowski 3, Gryc 3, Vemić 3, Storożyłow 3, Janeczek 3, Siek 3, Bartos 2, Lipiński 2, Grzechnik 1, Bieńkowski 1, Peacock 1,
[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 106 – BBTS 91
GKS – Butryn 23, Kapelus 22, Krulicki 15, Van Walle 9, Quiroga 9, Kohut 8, Sobański 7, Kalembka 4, Pietraszko 3, Błoński 2, Witczak 2, Komenda 2,
BBTS – Tarasow 13, Krikun 12, Janeczek 12, Łukasik 11, Cedzyński 6, Gryc 5, Gaca 4, Bartos 4, Lipiński 4, Bucki 4, Vemić 3, Grzechnik 3, Siek 3, Storożyłow 2, Kwasowski 2, Modzelewski 1, Macionczyk 1, Peacock 1,
[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 78 – BBTS 29
GKS – Butryn 23, Kapelus 14, Van Walle 12, Krulicki 11, Kalembka 10, Quiroga 7, Kohut 5, Komenda 2, Falaschi 1, Witczak 1, Sobański 0, Fijałek -1, Stańczak -1, Mariański -1, Błoński -2, Falaschi -3,
BBTS – Krikun 14, Łukasik 9, Gaca 7, Cedzyński 7, Gryc 3, Storożyłow 3, Tarasow 2, Peacock 2, Lipiński 1, Macionczyk 1, Siek 0, Bieńkowski 0, Janeczek -1, Bucki -1, Koziura -2, Modzelewski -2, Czauderna -2, Vemić -3, Bartos -4, Kwasowski -5,
[Ilość zagrywek] – GKS 249 – BBTS 222
GKS – Kapelus 37, Kalembka 34, Sobański 27, Butryn 23, Falaschi 22, Krulicki 22, Van Walle 20, Quiroga 19, Komenda 17, Kohut 11, Pietraszko 8, Fijałek 3, Błoński 2, Witczak 2, Stelmach 2,
BBTS – Siek 17, Bartos 16, Vemić 15, Grzechnik 14, Storożyłow 13, Janeczek 11, Gryc 7, Gaca 7, Bieńkowski 7, Kwasowski 7, Lipiński 6, Modzelewski 1,
[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 48 – BBTS 29
GKS – Kalembka 7, Sobański 7, Krulicki 6, Kapelus 5, Falaschi 4, Butryn 4, Kohut 4, Pietraszko 3, Komenda 2, Quiroga 2, Błoński 1, Fijałek 1, Van Walle 1, Stelmach 1,
BBTS – Tarasow 7, Bartos 4, Janeczek 3, Siek 3, Grzechnik 2, Vemić 2, Bucki 2, Gaca 2, Storożyłow 1, Lipiński 1, Cedzyński 1, Krikun 1,
[Ilość asów serwisowych] – GKS 19 – BBTS 18
GKS – Kalembka 7, Sobański 2, Kapelus 2, Butryn 2, Van Walle 1, Komenda 1, Pietraszko 1, Kohut 1, Stelmach 1, Quiroga 1,
BBTS – Krikun 5, Tarasow 2, Vemić 2, Siek 2, Gaca 2, Storożyłow 1, Janeczek 1, Bieńkowski 1, Łukasik 1, Peacock 1,
[Ilość przyjęć] – GKS 193 – BBTS 117
GKS – Kapelus 83, Quiroga 31, Mariański 29, Sobański 26, Stańczak 12, Błoński 7, Krulicki 2, Stelmach 2, Kohut 1,
BBTS – Koziura 32, Tarasow 26, Vemić 25, Łukasik 22, Bartos 22, Czauderna 16, Kwasowski 15, Lipiński 14, Marek 14, Modzelewski 6, Janeczek 2, Cedzyński 2, Grzechnik 1, Bieńkowski 1, Siek 1, Piotrowski 1,
[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 18 – BBTS 19
GKS – Kapelus 8, Quiroga 4, Sobański 3, Krulicki 1, Stańczak 1, Mariański 1,
BBTS – Vemić 5, Tarasow 2, Łukasik 2, Czauderna 2, Koziura 2, Bartos 1, Bieńkowski 1, Janeczek 1, Lipiński 1, Kwasowski 1, Cedzyński 1,
[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 51,25% – BBTS 47,25%
GKS – Kohut 100%, Quiroga 65%, Mariański 60,5%, Kapelus 45,75%, Błoński 43%, Stańczak 42%, Sobański 27,5%, Krulicki 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Grzechnik 100%, Koziura 62,5%, Kwasowski 61,5%, Marek 57%, Tarasow 50%, Łukasik 50%, Janeczek 50%, Modzelewski 50%, Vemić 47,5%, Czauderna 38%, Bartos 25%, Lipiński 14%, Bieńkowski 0%, Siek 0%, Piotrowski 0%, Cedzyński 0%,
[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 29% – BBTS 28%
GKS – Kohut 100%, Mariański 43%, Quiroga 42%, Kapelus 22,25%, Sobański 17,75%, Błoński 14%, Stańczak 8%, Krulicki 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Grzechnik 100%, Koziura 50,5%, Janeczek 50%, Marek 43%, Kwasowski 33%, Vemić 24%, Tarasow 23%, Bartos 19,5%, Czauderna 19%, Łukasik 18%, Modzelewski 17%, Lipiński 14%, Bieńkowski 0%, Siek 0%, Piotrowski 0%, Cedzyński 0%,
[Ilość ataków] – GKS 281 – BBTS 288
GKS – Kapelus 71, Butryn 55, Quiroga 32, Van Walle 30, Sobański 28, Krulicki 21, Kohut 13, Kalembka 11, Błoński 6, Pietraszko 5, Witczak 4, Falaschi 2, Stelmach 2, Komenda 1,
BBTS – Janeczek 33, Łukasik 32, Tarasow 30, Krikun 27, Gryc 24, Vemić 20, Kwasowski 19, Bartos 19, Lipiński 13, Siek 12, Gaca 12, Grzechnik 11, Bucki 10, Cedzyński 10, Modzelewski 7, Storożyłow 7, Macionczyk 1, Peacock 1,
[Ilość błędów w ataku] – GKS 18 – BBTS 31
GKS – Kapelus 5, Sobański 3, Butryn 2, Quiroga 2, Van Walle 2, Błoński 2, Krulicki 1, Witczak 1,
BBTS – Łukasik 6, Janeczek 6, Kwasowski 4, Bartos 3, Tarasow 2, Gryc 2, Storożyłow 1, Vemić 1, Lipiński 1, Siek 1, Bucki 1, Gaca 1, Cedzyński 1, Krikun 1,
[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 21 – BBTS 37
GKS – Kapelus 6, Butryn 6, Quiroga 2, Van Walle 2, Krulicki 1, Błoński 1, Kalembka 1, Sobański 1, Pietraszko 1,
BBTS – Janeczek 6, Kwasowski 5, Tarasow 4, Krikun 4, Modzelewski 3, Gryc 3, Siek 2, Bucki 2, Grzechnik 2, Lipiński 2, Bartos 2, Vemić 1, Łukasik 1,
[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 127 – BBTS 106
GKS – Kapelus 32, Butryn 28, Quiroga 14, Van Walle 13, Sobański 10, Krulicki 10, Kohut 7, Kalembka 5, Pietraszko 3, Błoński 2, Witczak 2, Komenda 1,
BBTS – Łukasik 15, Tarasow 14, Krikun 14, Janeczek 13, Gryc 8, Cedzyński 7, Bartos 6, Lipiński 5, Gaca 4, Bucki 4, Vemić 3, Kwasowski 3, Grzechnik 3, Storożyłow 3, Siek 2, Modzelewski 1, Macionczyk 1,
[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 46% – BBTS 38,75%
GKS – Komenda 100%, Pietraszko 60%, Kohut 54%, Butryn 53%, Witczak 50%, Sobański 49,25%, Kapelus 46%, Krulicki 45,5%, Quiroga 44%, Kalembka 43,5%, Van Walle 43%, Błoński 33%, Falaschi 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Macionczyk 100%, Cedzyński 70%, Krikun 52%, Tarasow 47%, Łukasik 47%, Bucki 40%, Janeczek 39,5%, Lipiński 38%, Storożyłow 37,5%, Gryc 33%, Grzechnik 32%, Bartos 28%, Kwasowski 19%, Gaca 16,75%, Siek 15,75%, Modzelewski 14%, Vemić 11,5%, Peacock 0%,
[Ilość bloków punktowych] – GKS 37 – BBTS 21
GKS – Krulicki 10, Kalembka 6, Butryn 5, Kapelus 4, Van Walle 3, Falaschi 2, Sobański 2, Komenda 2, Quiroga 2, Kohut 1,
BBTS – Gaca 4, Cedzyński 3, Łukasik 2, Kwasowski 2, Siek 2, Janeczek 1, Storożyłow 1, Grzechnik 1, Vemić 1, Lipiński 1, Tarasow 1, Peacock 1, Krikun 1,
[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 6 – BBTS 11
[MVP] – GKS 3 – Sobański 1, Butryn 1, Quiroga 1,
Felietony Piłka nożna
Trudność w podejściu do średniawki
Aaaa qrwa jego mać…
To moja reakcja na gola Rakowa w doliczonym czasie gry w Gdańsku. Bo zaczynam pisać zaraz po. I tak, jak kolejka zaczęła się dobrze, bo Termalica wygrała w Lubinie, to potem pewnie lepszy byłby dla nas remis z Białymstoku, ale OCZYWIŚCIE Górnik musiał strzelić w doliczonym, lepszy byłby remis lub porażka Rakowa, ale OCZYWIŚCIE Raków musiał strzelić w doliczonym. I luj Bobcki strzelił, bo dwie drużyny się od nas oddaliły w tabeli.
Ktoś powie – trzeba było wygrać w Kielcach. No pewnie, że trzeba było, ale nie wygraliśmy. A nasze zdobywane punkty – zwłaszcza w tej fazie sezonu – mają taką samą wagę jak straty punktów przez przeciwników.
Przechodząc do naszego meczu. Nie wiem, jak to ugryźć szczerze mówiąc. Bo mam wrażenie, że Korona była do zdobytej bramki po prostu słaba. Potem się rozkręcili i w końcówce mogli strzelić zwycięskiego gola. Więc summa summarum remis jest sprawiedliwy. Bo gdy piszę, że Korona była słaba, to trzeba zaznaczyć, że my nie byliśmy jakoś specjalnie lepsi. Uważam, że do straconej bramki trochę lepsi byliśmy. Ale tylko trochę, to nie był jakiś wielce dobry mecz GKS Katowice. Był średni.
O ile defensywa tym razem dała radę i dopuściła do utraty tylko jednej bramki, to w ofensywie byliśmy bezbarwni. Niby kilka razy podeszliśmy pod bramkę przeciwnika, niby jakieś sytuacje się pojawiły, ale tym razem wykończenie czy ostatnie podanie były słabe. I tu mam pretensje do naszych zawodników, bo zalążki tych akcji były znowuż bardzo dobre. Naprawdę potrafimy pod to pole karne podchodzić i wszystko tkwi w tym, czy dobrze wykończymy akcję – najlepiej celnym strzałem. W poprzednich meczach wyglądało to kapitalnie. Tym razem – mizernie.
Znowu będę się czepiał. Bartka Nowaka. Znów nasz najlepszy zawodnik ligi, mając dobre sytuacje wyglądał, jakby chciał wykończyć czy zagrać ostatnie podanie „pięknie”. Czasem tej zabawy jest po prostu za dużo. Oczywiście te niekonwencjonalne zagrania dały kilka wspaniałych asyst. Ale jeśli chodzi o gole, to już tak nie było. Przecież z tej wyjątkowej techniki naprawdę idzie skorzystać, jednocześnie zachowując prostotę. Uderzyć po długim rogu temu Dziekońskiemu, gdy praktycznie cała bramka jest odsłonięta. Ewentualnie nawinąć przeciwnika i strzelić. Bartek wysoko zawiesił poprzeczkę, dlatego mam uwagi. Przecież on krawaty potrafi wiązać na tym boisku, ale w związku z tym zdarza mu się przedobrzyć.
Ale tak jak napisałem – cała ofensywa była jakaś niemrawa. Ilja znów zmarnował jedną kapitalną sytuację. I czasem sam już nie wiem, co sądzić o tym zawodniku. Bo mało strzela goli i sporo sytuacji marnuje. Znów doceniam jego pracę w środku boiska, przy rozegraniu. Z Koroną choćby kapitalnie wypuścił Nowaka. Z Motorem też miał wielki udział przy rozprowadzeniu akcji bramkowej. Ale tak jak mówię, nie mam uwag co do gry w środku boiska. Problem pojawiał się przed i w polu karnym.
Korona w tym czasie frustrowała raz po raz swoich kibiców. Psioczyli oni dość mocno na piłkarzy. Kielczanie raz po raz bowiem tracili piłki i nie potrafili rozegrać dobrej ofensywnej akcji zakończonej strzałem. Nie wyglądali jak swoja wersja z jesieni.
Cieszy kolejny gol Arkadiusza Jędrycha. Capitano – wzorem Radomiaka – asystował sam sobie od słupka. Chyba lubi halówkę i grę od bandy. Po raz kolejny trafił do siatki i myśleliśmy, że ten gol da nam zwycięstwo, a najlepiej gdybyśmy potem strzelili drugą bramkę.
Patrząc na to z drugiej strony, to znów trzeba powiedzieć, że stara GieKSa taki mecz by przegrała w końcówce. Można powiedzieć, że w Krakowie – z mega słabą Cracovią – nie ugraliśmy nawet punktów. Aż tak słaba jak Pasy Korona wczoraj nie była. Więc remis na wyjeździe z solidną drużyną z ekstraklasy oczywiście nie jest złym wynikiem. Oczywiście należy wziąć pod uwagę też nasze osłabienia kadrowe. Przecież nie było Strączka, Klemenza, Kowalczyka, Galana, Zrelaka. Trener musi odkrywać i dostosowywać szerszą kadrę. I znowuż jak na to, że mamy tyle osłabień – wyniki są bardzo w porządku.
Tylko ten niedosyt. Naprawdę można było w tym spotkaniu ugrać więcej i poprawić swoją sytuację w tabeli dopisując trzy punkty. Tak dopisujemy jeden. Co oczywiście też jest zdobyczą. Każdy punkt jest na wagę złota.
Po tej fatalnej porażce z Cracovią GieKSa rozegrała cztery mecze – dwukrotnie u siebie wygrywając i dwa razy remisując na wyjeździe. Ostatecznie jest to układ bardzo dobry. Grając w taki sposób przez cały sezon zdobywa się 68 punktów. W obecnych rozgrywkach wystarczyłoby do mistrzostwa. Ostatecznie więc ostatnia tzw. forma katowiczan jest bardzo dobra.
Każdy był po tym meczu niepocieszony. Jacek Zieliński – znany ze swojego marudzącego tonu – tak właśnie trochę pomarudził na konferencji prasowej. Rafał Górak też nie był przeszczęśliwy, ale też mówił, żeby nie utyskiwać aż tak bardzo na ten remis. No i te nastroje szkoleniowców chyba oddają, to co widzieliśmy w Kielcach. Każdy był trochę rozczarowany po tym remisie, a jednocześnie wiedział, że można było ten mecz przegrać. Więc nie narzekam aż tak bardzo, ale trochę narzekam.
Patrząc teraz na perspektywę gry w pucharach – myślę, że Raków i Górnik znajdą się w czwórce. Jeśli tak, to piąte miejsce da przepustkę do Europy, bo obie ekipy zagrają w finale Pucharu Polski w najbliższą sobotę. Wychodzi więc na to, że o to piąte miejsce w pucharach rywalizować będzie GieKSa, Wisła Płock i Zagłębie. Lubinianie dali ciała z ekipą z Niecieczy i wygląda jakby spuchli, choć lekceważyć ich nie można. Dzisiaj z zapartym tchem będziemy obserwować mecz Wisła – Radomiak i musimy kibicować gościom – od wyniku tego spotkania będzie zależeć bardzo, bardzo wiele. Natomiast żadna z wymienionych trzech drużyn kompletu punktów raczej nie zdobędzie, więc trzeba zminimalizować punktowe straty. Na plus jest to, że i z Zagłębiem, i z Płockiem mamy lepsze bilanse bezpośrednie.
Świat się nie zawali, jeśli GieKSa do pucharów nie wejdzie. Przecież jeszcze niedawno walczyliśmy o utrzymanie. Ale nie ma się co oszukiwać, matematyka mówi, że udział w Europie jest po prostu realny. Jeśli na przykład GieKSa zdobyłaby w ostatnich czterech kolejkach 7-8 punktów, to gra w eliminacjach Ligi Konferencji będzie bardzo możliwa. To jest bonus, szansa, która się nadarza. I grzechem byłoby nie powalczyć.
Jest jednak jeden warunek. Z Termalicą za tydzień trzeba bezwzględnie wygrać. Jakkolwiek nie jest to typowy outsider prezentujący się beznadziejnie, to jednak jest to ostatnia drużyna ligi, którą będziemy podejmować. W kolejnych trzech spotkaniach o punkty będzie dużo trudniej. Trzeba więc sobie ustawić sytuację tak, żeby z 47 punktami startować do trzech ostatnich kolejek.
Galeria Kibice Piłka nożna
Kibicowskie święto w Kielcach
Zapraszamy do galerii z Kielc, gdzie GieKSa podzieliła się punktami z Koroną. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
Piłka nożna
Górak: Nie będę przesadzał z ubolewaniem
Po meczu Korona Kielce – GKS Katowice wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Jacek Zieliński i Rafał Górak. Poniżej prezentujemy główne opinie szkoleniowców, a na dole zapis audio całej konferencji prasowej.
Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Przyjmujemy i szanujemy tę zdobycz punktową – jednopunktową. Wydaje mi się, że nie byliśmy dzisiaj najlepszą wersją siebie, na pewno mogliśmy grać lepiej, szczególnie w działaniach, gdy mieliśmy piłkę. Trochę to szwankowało i z tego może troszkę jestem niezadowolony. Jednak z samego przebiegu meczu, gdzie uważam, że remis jest sprawiedliwy, nie będę zbytnio przesadzał z ubolewaniem nad tym punktem. Bo to jest trudny teren i nikomu się łatwo tutaj nie gra. Był pełny stadion i to też chyba fajne dla kibiców, bo ci ludzie dzisiaj dużo dawali, widać dużo walki i zaangażowania. Były momenty lepsze i gorsze zarówno w jednej, jak i drugiej drużynie, dlatego uważam, że jest okej. Cieszę się również, że drużyna jako całość zdaje egzamin, w takim momencie, bo dzisiaj przyjechaliśmy bez sześciu ważnych zawodników. Ta głębia kadry, chciałem to podkreślić, daje radę i zawodnicy, którzy grali mniej wchodzą i realizują swoje zadania. Remis przyjmuję ze zrozumieniem, uważam, że jest to wynik zasłużony.
Jacek Zieliński (trener Korony Kielce):
Nie wiem jak ocenić ten mecz i ten punkt, czy on jest zdobyty czy są dwa stracone. Ale jak się goni wynik i ma się punkt w końcówce, to jest to w miarę zdobycz. Natomiast liczyliśmy na więcej, trochę inaczej miała wyglądać pierwsza połowa, oddaliśmy za dużo przestrzeni przy stałych fragmentach. Wiedząc, że GKS jest w tym groźny, to najbardziej boli, jak się traci taką bramkę. No nic, w piątek kolejny mecz u siebie i tu już nie będzie półśrodków, tu po prostu trzeba wygrywać.


Najnowsze komentarze