Dołącz do nas

Siatkówka

Po czwartą wygraną z rzędu w meczu z BBTS-em

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS KATOWICE – BBTS BIELSKO-BIAŁA 3 marca (sobota) godz. 17.00

 

{RZECZYWISTOŚĆ}

Część czwarta i ostatnia „czteropaka” meczowego… tym razem u siebie zagramy z ostatnią drużyną tabeli z Bielska.

Do zapisania na plus czterech meczów, w których to GKS był faworytem, brakuje już tylko jednego zwycięstwa. Po pokonaniu (z większymi lub mniejszymi problemami w pojedynczych setach) MKS-u Będzin, Espadonu Szczecin oraz Dafi Społem Kielce, czas na starcie z najgorszą ekipą Plusligi. Brakuje jednej wygranej, ale czy najłatwiejszej? Niech nikogo nie zmyli miejsce w tabeli bielszczan. Ostatnia niespodziewana wygrana BBTS-u nad ONICO, każe przystąpić do tego meczu z należytą koncentracją oraz z szacunkiem do rywala. Wynik tego spotkania jest ostrzeżeniem przez lekceważeniem ostatniej drużyny tabeli. Nasi siatkarze z meczu na mecz poprawiają swoją dyspozycję i to na pewno musi cieszyć przed kolejnymi o wiele trudniejszymi spotkaniami. Ostatnie dwa mecze wyjściowa szóstka graczy GKS-u zagrała na tyle solidnie, że nie należy spodziewać się jakichś roszad w składzie dokonanych przez trenera Piotra Gruszkę.

Wydawało się, że drużyna BBTS-u jest już pewniakiem do opuszczenia szeregów PlusLigi, jednakże sensacyjne zwycięstwo nad ekipą z Warszawy, wlało w serca ich kibiców nową nadzieję. Co prawda bielszczanie tracą aż 6 punktów do strefy barażowej, a to wciąż nie mało, ale taka victoria może im tylko pomóc i poderwać do walki z myślą, że nie wszystko jest jeszcze stracone. W najbliższym spotkaniu trzeba baczną uwagę skupić na grze (a raczej na jej zatrzymaniu) przyjmującego Piotra Łukasika, który bez wątpienia jest obecnie najlepszym siatkarzem naszych rywali. Trzeba również mieć baczenie na świetnie grającego blokiem, środkowego Bartosza Cedzyńskiego. Uwaga też na obu Rosjan, którzy mogą w każdej chwili przypomnieć sobie, jak gra się w siatkówkę.

Tak czy inaczej to nasza GieKSa jest zdecydowanym faworytem tej potyczki i nikt z kibiców nie wyobraża sobie innego scenariusza, jak naszego zwycięstwa za trzy punkty. Wygrana z takim przeciwnikiem to obowiązek, tym bardziej, że potem nasz zespół będą czekać w drugiej części rundy rewanżowej, o wiele trudniejsi rywale, z którymi nie będzie łatwo o zdobycze punktowe. TYLKO ZWYCIĘSTWO…

 

Przewidywane wyjściowe szóstki:

GKS: Komenda, Butryn, Pietraszko, Kohut, Kapelus, Quiroga, Mariański (libero).
BBTS: Peacock, Krikun, Siek, Cedzyński, Tarasow, Łukasik, Marek (libero).

 

{CO PISZĄ O MECZU NASI RYWALE?}

bbtsbielsko.pl – Mariusz Gaca: Chcieliśmy dopiąć swego

Zwycięstwo odniesione w sobotnie popołudnie dodało zawodnikom BBTS Bielsko-Biała pewności siebie przed najważniejszymi meczami sezonu. W meczu z ONICO Warszawa po dwóch setach to bielszczanie cieszyli się z prowadzenia w meczu. W tyle głowy mieli jednak analogiczną sytuację sprzed tygodnia, kiedy to w Bydgoszczy przegrali 2:3.  (…)  Drużyna Pawła Gradowskiego przerwała serię swoich porażek rozgrywając świetny mecz przeciwko wiceliderowi tabeli.  –  Podbudowało nas to zwycięstwo, pracujemy dalej na treningach i koncentrujemy się już na kolejnym rywalu. GKS Katowice to trudny przeciwnik, ale zrobimy wszystko, żeby tam wygrać, bo oczywiście myślimy o tabeli i potrzebujemy tych kolejnych zwycięstw. Nie patrzymy na mecze z pierwszej rundy, to już jest historia, którą teraz piszemy na nowo – dodaje kapitan BBTS-u. W pierwszej rundzie GKS wygrał w Bielsku-Białej 3:1, bielszczanie mieli wówczas swoje szanse na dobry rezultat, ale finalnie nie zdobyli nawet punktu. Nie ma co patrzeć w tył, nawet ten mecz z Warszawą już usunęliśmy z głów i zaczynamy od zera. Trzeba wyjść na boisko maksymalnie skoncentrowanym – jak będzie w sobotę to zobaczymy na boisku. Jestem pozytywnie nastawiony, bo w naszej drużynie widać ducha walki i potrafimy grać w siatkówkę.  (…)

 

{HALA SPORTOWA}

GKS w zeszłym sezonie nie miał zbyt dobrego bilansu – 6 zwycięstw i 10 porażek w meczach „u siebie”, a w meczach rozegranych w Spodku, to 3 wygrane i 2 porażki – z Effectorem Kielce 0:3, BBTS-em Bielsko-Biała 3:0, LOTOS-em Treflem Gdańsk 3:2, Jastrzębskim Węglem 2:3 oraz na zakończenie kampanii z AZS-em Politechniką Warszawską 3:1. W tym sezonie katowiczanie zagrali trzy razy w tej hali przegrywając niespodziewanie 1:3 z Łuczniczką Bydgoszcz oraz 0:3 z mistrzem Polski, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle i ostatnio 0:3 z Resovią Rzeszów.
W hali w Szopienicach w poprzedniej kampanii mieliśmy bilans – 3 wygranych przy 8 przegranych – a więc bardzo słabo. W tym sezonie odnieśliśmy 4 zwycięstwa przy 4 porażkach, kolejno z MKS-em Będzin 3:0, z Dafi Społem 3:0, z Wartą Zawiercie 0:3 oraz z Cuprum 1:3. W nowym roku GieKSa wygrała z Czarnymi 3:1 oraz przegrała z ONICO 1:3 i z Treflem 0:3 oraz pokonała Espadon 3:1.
BBTS Bielsko-Biała w zeszłym sezonie w meczach wyjazdowych miał bilans zaledwie 3 wygranych przy 13 przegranych. W obecnej kampanii BBTS uzyskał następujące wyniki: z Jastrzębskim 0:3, z AZS-em Olsztyn 1:3, z Czarnymi 0:3, z ONICO 0:3, z MKS-em Będzin 1:3, z Dafi Społem 3:2, z Treflem 0:3, z ZAKSĄ 0:3, ze Skrą 0:3, z Resovią 0:3, z Cuprum 0:3 i z Łuczniczką 2:3. Nie jest to zbyt korzystny bilans – zaledwie 1 wygrana przy 10 przegranych.

 

{HISTORIA}

Pierwszy mecz z BBTS-em odbył się w Bielsku w dniu 22 października 2016 roku i zakończył się wygraną GKS-u 0:3 (24:26, 22:25, 15:25). Punktowali w tym spotkaniu, dla BBTS-u: Janeczek 8, Gryc 6, Vemić 5, Bartos 5, Kwasowski 4, Siek 3, Gaca 2, Grzechnik 2, Storożyłow 1, Modzelewski 1. Dla GKS-u: Van Walle 17, Kapelus 11, Krulicki 8, Sobański 8, Kalembka 7, Falaschi 2, Błoński 2.
Rewanż odbył się w Spodku w dniu 23 stycznia 2017 roku i GieKSa znów wygrała bez straty choćby seta, 3:0 (25:22, 25:21, 25:13). Punkty zdobyli, dla GieKSy: Butryn 17, Kapelus 14, Kalembka 11, Krulicki 8, Sobański 4. Dla BBTS-u: Janeczek 7, Lipiński 6, Gaca 5, Storożyłow 4, Grzechnik 2, Siek 2, Gryc 2, Bieńkowski 1, Vemić 1, Bartos 1, Kwasowski 1.

Trzeci mecz w tej rywalizacji w PlusLidze bieżącego sezonu odbył się dnia 4 listopada 2017 roku w Bielsku, gdzie znów lepsza okazała się GieKSa 1:3 (24:26, 28:30, 25:22, 23:25). Punktowali dla BBTS-u: Krikun 20, Łukasik 18, Tarasow 17, Cedzyński 10, Bucki 4, Gaca 3, Peacock 2, Macionczyk 1, Siek 1. Dla GKS-u: Butryn 18, Quiroga 17, Kapelus 13, Kohut 9, Krulicki 4, Komenda 4, Pietraszko 4, Witczak 2, Sobański 2, Stelmach 1.

 

{STATYSTYKI W PLUSLIDZE} – {GKS – BBTS}

[Bilans meczów] – 3:0
[Bilans punktów] – 9:0
[Bilans setów] – 9:1
[Bilans małych punktów] – 254:217

[Rozegrane mecze – 3] – GKS: 3- Krulicki, Butryn, Kapelus, Kalembka, Mariański, Stelmach, Sobański, 2- Falaschi, Van Walle, Stańczak, Fijałek, 1- Błoński, Witczak, Komenda, Pietraszko, Kohut, Quiroga,
BBTS: 3- Siek, Czauderna, Janeczek, Gaca, 2- Grzechnik, Storożyłow, Gryc, Bieńkowski, Koziura, Vemić, Bartos, Kwasowski, 1- Modzelewski, Lipiński, Macionczyk, Tarasow, Bucki, Łukasik, Marek, Piotrowski, Cedzyński, Peacock, Krikun,

[Rozegrane sety – 10] – GKS: 10- Kapelus, 9- Krulicki, Mariański, 8- Butryn, Sobański, 7- Kalembka, 6- Falaschi, Stańczak, Stelmach, 4- Van Walle, Komenda, Kohut, Quiroga, 3- Pietraszko, Fijałek, 1- Błoński, Witczak,
BBTS: 8- Siek, Czauderna, 7- Gaca, 6- Storożyłow, Koziura, Vemić, Janeczek, 5- Grzechnik, Bieńkowski, Bartos, Kwasowski, 4- Gryc, Tarasow, Łukasik, Piotrowski, Cedzyński, Peacock, Krikun, 3- Macionczyk, Bucki, Marek, 2- Lipiński, 1- Modzelewski,

[Czas trwania spotkań] – 71:196 = łącznie 267 minut
[Widzów] – 2650:1200
[Punkty zdobyte z błędów przeciwnika] – GKS 71 – BBTS 72

[Ilość zdobytych punktów] – GKS 183 – BBTS 145
GKS – Kapelus 38, Butryn 35, Krulicki 20, Kalembka 18, Van Walle 17, Quiroga 17, Sobański 14, Kohut 9, Komenda 4, Pietraszko 4, Falaschi 2, Błoński 2, Witczak 2, Stelmach 1,
BBTS – Krikun 20, Łukasik 18, Tarasow 17, Janeczek 15, Gaca 10, Cedzyński 10, Gryc 8, Vemić 6, Bartos 6, Lipiński 6, Siek 6, Kwasowski 5, Storożyłow 5, Grzechnik 4, Bucki 4, Peacock 2, Modzelewski 1, Bieńkowski 1, Macionczyk 1,

[Ilość zdobytych punktów w fazie zagrywki] – GKS 77 – BBTS 54
GKS – Kapelus 16, Kalembka 14, Butryn 12, Van Walle 8, Quiroga 8, Sobański 7, Krulicki 5, Falaschi 2, Komenda 2, Pietraszko 1, Kohut 1, Stelmach 1,
BBTS – Krikun 8, Łukasik 7, Gaca 6, Tarasow 4, Cedzyński 4, Kwasowski 3, Gryc 3, Vemić 3, Storożyłow 3, Janeczek 3, Siek 3, Bartos 2, Lipiński 2, Grzechnik 1, Bieńkowski 1, Peacock 1,

[Ilość punktów zdobytych po przyjęciu zagrywki] – GKS 106 – BBTS 91
GKS – Butryn 23, Kapelus 22, Krulicki 15, Van Walle 9, Quiroga 9, Kohut 8, Sobański 7, Kalembka 4, Pietraszko 3, Błoński 2, Witczak 2, Komenda 2,
BBTS – Tarasow 13, Krikun 12, Janeczek 12, Łukasik 11, Cedzyński 6, Gryc 5, Gaca 4, Bartos 4, Lipiński 4, Bucki 4, Vemić 3, Grzechnik 3, Siek 3, Storożyłow 2, Kwasowski 2, Modzelewski 1, Macionczyk 1, Peacock 1,

[Bilans punktów zdobytych do straconych] – GKS 78 – BBTS 29
GKS – Butryn 23, Kapelus 14, Van Walle 12, Krulicki 11, Kalembka 10, Quiroga 7, Kohut 5, Komenda 2, Falaschi 1, Witczak 1, Sobański 0, Fijałek -1, Stańczak -1, Mariański -1, Błoński -2, Falaschi -3,
BBTS – Krikun 14, Łukasik 9, Gaca 7, Cedzyński 7, Gryc 3, Storożyłow 3, Tarasow 2, Peacock 2, Lipiński 1, Macionczyk 1, Siek 0, Bieńkowski 0, Janeczek -1, Bucki -1, Koziura -2, Modzelewski -2, Czauderna -2, Vemić -3, Bartos -4, Kwasowski -5,

[Ilość zagrywek] – GKS 249 – BBTS 222
GKS – Kapelus 37, Kalembka 34, Sobański 27, Butryn 23, Falaschi 22, Krulicki 22, Van Walle 20, Quiroga 19, Komenda 17, Kohut 11, Pietraszko 8, Fijałek 3, Błoński 2, Witczak 2, Stelmach 2,
BBTS – Siek 17, Bartos 16, Vemić 15, Grzechnik 14, Storożyłow 13, Janeczek 11, Gryc 7, Gaca 7, Bieńkowski 7, Kwasowski 7, Lipiński 6, Modzelewski 1,

[Ilość błędów na zagrywce] – GKS 48 – BBTS 29
GKS – Kalembka 7, Sobański 7, Krulicki 6, Kapelus 5, Falaschi 4, Butryn 4, Kohut 4, Pietraszko 3, Komenda 2, Quiroga 2, Błoński 1, Fijałek 1, Van Walle 1, Stelmach 1,
BBTS – Tarasow 7, Bartos 4, Janeczek 3, Siek 3, Grzechnik 2, Vemić 2, Bucki 2, Gaca 2, Storożyłow 1, Lipiński 1, Cedzyński 1, Krikun 1,

[Ilość asów serwisowych] – GKS 19 – BBTS 18
GKS – Kalembka 7, Sobański 2, Kapelus 2, Butryn 2, Van Walle 1, Komenda 1, Pietraszko 1, Kohut 1, Stelmach 1, Quiroga 1,
BBTS – Krikun 5, Tarasow 2, Vemić 2, Siek 2, Gaca 2, Storożyłow 1, Janeczek 1, Bieńkowski 1, Łukasik 1, Peacock 1,

[Ilość przyjęć] – GKS 193 – BBTS 117
GKS – Kapelus 83, Quiroga 31, Mariański 29, Sobański 26, Stańczak 12, Błoński 7, Krulicki 2, Stelmach 2, Kohut 1,
BBTS – Koziura 32, Tarasow 26, Vemić 25, Łukasik 22, Bartos 22, Czauderna 16, Kwasowski 15, Lipiński 14, Marek 14, Modzelewski 6, Janeczek 2, Cedzyński 2, Grzechnik 1, Bieńkowski 1, Siek 1, Piotrowski 1,

[Ilość błędów w przyjęciu] – GKS 18 – BBTS 19
GKS – Kapelus 8, Quiroga 4, Sobański 3, Krulicki 1, Stańczak 1, Mariański 1,
BBTS – Vemić 5, Tarasow 2, Łukasik 2, Czauderna 2, Koziura 2, Bartos 1, Bieńkowski 1, Janeczek 1, Lipiński 1, Kwasowski 1, Cedzyński 1,

[Procent przyjęcia dokładnego] – GKS 51,25% – BBTS 47,25%
GKS – Kohut 100%, Quiroga 65%, Mariański 60,5%, Kapelus 45,75%, Błoński 43%, Stańczak 42%, Sobański 27,5%, Krulicki 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Grzechnik 100%, Koziura 62,5%, Kwasowski 61,5%, Marek 57%, Tarasow 50%, Łukasik 50%, Janeczek 50%, Modzelewski 50%, Vemić 47,5%, Czauderna 38%, Bartos 25%, Lipiński 14%, Bieńkowski 0%, Siek 0%, Piotrowski 0%, Cedzyński 0%,

[Procent przyjęcia perfekcyjnego] – GKS 29% – BBTS 28%
GKS – Kohut 100%, Mariański 43%, Quiroga 42%, Kapelus 22,25%, Sobański 17,75%, Błoński 14%, Stańczak 8%, Krulicki 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Grzechnik 100%, Koziura 50,5%, Janeczek 50%, Marek 43%, Kwasowski 33%, Vemić 24%, Tarasow 23%, Bartos 19,5%, Czauderna 19%, Łukasik 18%, Modzelewski 17%, Lipiński 14%, Bieńkowski 0%, Siek 0%, Piotrowski 0%, Cedzyński 0%,

[Ilość ataków] – GKS 281 – BBTS 288
GKS – Kapelus 71, Butryn 55, Quiroga 32, Van Walle 30, Sobański 28, Krulicki 21, Kohut 13, Kalembka 11, Błoński 6, Pietraszko 5, Witczak 4, Falaschi 2, Stelmach 2, Komenda 1,
BBTS – Janeczek 33, Łukasik 32, Tarasow 30, Krikun 27, Gryc 24, Vemić 20, Kwasowski 19, Bartos 19, Lipiński 13, Siek 12, Gaca 12, Grzechnik 11, Bucki 10, Cedzyński 10, Modzelewski 7, Storożyłow 7, Macionczyk 1, Peacock 1,

[Ilość błędów w ataku] – GKS 18 – BBTS 31
GKS – Kapelus 5, Sobański 3, Butryn 2, Quiroga 2, Van Walle 2, Błoński 2, Krulicki 1, Witczak 1,
BBTS – Łukasik 6, Janeczek 6, Kwasowski 4, Bartos 3, Tarasow 2, Gryc 2, Storożyłow 1, Vemić 1, Lipiński 1, Siek 1, Bucki 1, Gaca 1, Cedzyński 1, Krikun 1,

[Ilość ataków zablokowanych] – GKS 21 – BBTS 37
GKS – Kapelus 6, Butryn 6, Quiroga 2, Van Walle 2, Krulicki 1, Błoński 1, Kalembka 1, Sobański 1, Pietraszko 1,
BBTS – Janeczek 6, Kwasowski 5, Tarasow 4, Krikun 4, Modzelewski 3, Gryc 3, Siek 2, Bucki 2, Grzechnik 2, Lipiński 2, Bartos 2, Vemić 1, Łukasik 1,

[Ilość zdobytych punktów w ataku] – GKS 127 – BBTS 106
GKS – Kapelus 32, Butryn 28, Quiroga 14, Van Walle 13, Sobański 10, Krulicki 10, Kohut 7, Kalembka 5, Pietraszko 3, Błoński 2, Witczak 2, Komenda 1,
BBTS – Łukasik 15, Tarasow 14, Krikun 14, Janeczek 13, Gryc 8, Cedzyński 7, Bartos 6, Lipiński 5, Gaca 4, Bucki 4, Vemić 3, Kwasowski 3, Grzechnik 3, Storożyłow 3, Siek 2, Modzelewski 1, Macionczyk 1,

[Procent punktów w stosunku do wszystkich ataków] – GKS 46% – BBTS 38,75%
GKS – Komenda 100%, Pietraszko 60%, Kohut 54%, Butryn 53%, Witczak 50%, Sobański 49,25%, Kapelus 46%, Krulicki 45,5%, Quiroga 44%, Kalembka 43,5%, Van Walle 43%, Błoński 33%, Falaschi 0%, Stelmach 0%,
BBTS – Macionczyk 100%, Cedzyński 70%, Krikun 52%, Tarasow 47%, Łukasik 47%, Bucki 40%, Janeczek 39,5%, Lipiński 38%, Storożyłow 37,5%, Gryc 33%, Grzechnik 32%, Bartos 28%, Kwasowski 19%, Gaca 16,75%, Siek 15,75%, Modzelewski 14%, Vemić 11,5%, Peacock 0%,

[Ilość bloków punktowych] – GKS 37 – BBTS 21
GKS – Krulicki 10, Kalembka 6, Butryn 5, Kapelus 4, Van Walle 3, Falaschi 2, Sobański 2, Komenda 2, Quiroga 2, Kohut 1,
BBTS – Gaca 4, Cedzyński 3, Łukasik 2, Kwasowski 2, Siek 2, Janeczek 1, Storożyłow 1, Grzechnik 1, Vemić 1, Lipiński 1, Tarasow 1, Peacock 1, Krikun 1,

[Ilość błędów własnych „innych”] – GKS 6 – BBTS 11
[MVP] – GKS 3 – Sobański 1, Butryn 1, Quiroga 1,

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Betonowy Urban

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.

Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.

Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?

Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?

Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.

Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.

Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.

I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.

W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.

Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.

Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.

Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.

Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.

Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.

Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.

Grosika powołał kuźwa jego mać…

Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.

A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.

A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:

„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.

Plusy:

+ Bartosz Nowak

Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.

+ Rafał Strączek

Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.

+ Skuteczność przy niskim posiadaniu

38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.

Minusy:

– Zmarnowane okazje

Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.

Podsumowanie:

2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.

John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.

Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.

Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.

W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga