e-sport
Podsumowanie występów Kay0ra w INEA 1 Liga Games – trzeci turniej
Trzeci turniej INEA 1 Liga Games już za nami, a więc czas na kolejne podsumowanie występów naszego zawodnika Kacpra „Kay0r” Wandzela, który reprezentuje GieKSę w e-sportowych rozgrywkach.
W trzecim turnieju Kay0r trafił do bardzo ciężkiej grupy B, w której rywalizował z takimi graczami jak: Kanar (Motor Lublin), Templar7 (Zagłębie Sosnowiec), Mrowicki (Polonia Warszawa), Majkel (Górnik Łęczna) i Roberto (Lechia Gdańsk).
W pierwszym meczu Kay0r zmierzył się z Kanarem, który był zwycięzcą turnieju offline, który odbył się w grudniu w Łęcznej. Mecz był bardzo jednostronny i zakończył się wysokim zwycięstwem Kay0ra 6-2. W drugim meczu Kay0r zmierzył się z Templar7, który był jego pogromcą w drugim turnieju. Tym razem Kay0r zdołał się zrewanżować i wygrał 3-2. W trzecim meczu Kay0r zremisował z Majkelem (Górnik Łęczna) 3-3, w czwartym pokonał Mrowickiego (Polonia Warszawa) 3-2, a w piątym zremisował z Roberto (Lechia Gdańsk) 1-1.
Ostatecznie Kay0r awansował z trzeciego miejsca do fazy barażowej, w której nie udało mu się przebrnąć. Najpierw dostał łomot od Kubuś (Podbeskidzie) 0-6, a na koniec przegrał 2-6 z Ptaku (Nieciecza). Za swój wynik dopisał 5 punktów do tabeli.
Zwycięzcą turnieju został NeuRo (Arka Gdynia), który w finale pokonał Roberto (Lechia Gdańsk). Na 3. miejscu rozgrywki zakończył Majkel, co pokazuje, jak trudną grupę miał nasz reprezentant.
Po trzech turniejach Kay0r awansował na 8. miejsce w klasyfikacji generalnej z 21 punktami. Wciąż ma szansę na zajęcie 5. miejsca i awans do baraży do mistrzostw Polski, jeśli zagra dobrze w ostatnim turnieju, który odbędzie się w najbliższy wtorek. Trzymamy kciuki za naszego reprezentanta i życzymy mu powodzenia!
Iras
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze