Felietony
Post scriptum do meczu w Siedlcach
Mecz z Siedlcami to już historia. Za cztery dni ostatni mecz w tym roku, mecz ważny i z silnym przeciwnikiem – Miedzią Legnica. Za chwilę więc na stronie przechodzimy do soboty, ale jeszcze kilka słów o spotkaniu z Pogonią.
1. W zeszłą sobotę było niezwykle zimno. Od razu przypomniała się anegdotka z książki Szamo – kiedy to Paweł Janas jako szkoleniowiec reprezentacji nie prowadził odpraw, tylko delegował do nich asystenta Macieja Skorżę. Gdy przed którymś meczem Skorża skończył, zapytał Janasa, czy ma jeszcze coś do dodania. Janas powiedział: „Zimno jest. Rozgrzejcie się, żeby wam nic nie pierdolnęło”. Jak stwierdził Szamo – samo sedno.
2. Niestety tym razem nie mieliśmy luksusów w postaci ciepłej sali konferencyjnej, więc pracować było w naturalnych warunkach.
3. A wybraliśmy się w składzie zaledwie 3-osobowym. Do tego nawaliły nam sprzęty, stąd obsuwa w foto i video. Tak to bywa.
4. Droga do Siedlec prowadziła nas przez jakieś maksymalne zadupia. I co zabawne – wspominaliśmy sobie wyjazdowy mecz w Opolu w 2000 roku i w tym czasie wjechaliśmy do miejscowości… Opole Wielkie.
5. Na stadionie byliśmy niecałą godzinkę przed meczem. Wystarczająco więc, by podzielić się zadaniami i zainstalować oraz… wypić herbatę.
6. Mecz nikogo nie porwał, ale też nie był nudny. Bramki z akcji się jednak nie spodziewaliśmy, a dwa trafienia miały miejsce w karnych. M.in. trafił Tomasiewicz, który zdobyła gola również w pierwszej kolejce na Bukowej.
7. W Siedlcach w trzecim meczu nie przegraliśmy, ale też po raz pierwszy nie wygraliśmy. Jedyna porażka wyjazdowa z Pogonią miała miejsce w Pruszkowie dwa lata temu.
8. Konferencja prasowa odbyła się ponownie w hotelu naprzeciwko stadionu. To plus szybki czas spotkania z dziennikarzami po końcowym gwizdku spowodowało nasze spóźnienie. Na szczęście wspomogli nas koledzy z oficjalnej strony, dzięki czemu mogliśmy na GieKSa.pl zamieścić zapis konferencji od początku.
9. A jeszcze będąc na trybunie po zakończeniu meczu wyjątkowo szybko zgasły jupitery, bo raptem po 5 minutach. Przedziwne to – oszczędność prądu czy co? Za to muzyka grała jeszcze długo po zakończeniu konferencji.
10. Do Katowic wróciliśmy przed drugą. To był ostatni wyjazd w tym roku. Jeszcze tylko jeden mecz u siebie i z niekłamaną przyjemnością będziemy mogli odpocząć od tych pasjonujących widowisk w wykonaniu GKS Katowice.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze