Felietony
Post scriptum do meczu z Jastrzębiem
Mecz z Jastrzębiem to już historia. Smutna i bolesna, tak jak wszystkie ostatnie lata w tym klubie. Nas zespół po raz już nieskończony nie udźwignął rangi meczu derbowego i z kretesem poległ na Bukowej. Ostatni raz wracamy do soboty, a potem otwieramy temat meczu z Chojniczanką.
1. Z GKS Jastrzębie spotkaliśmy się po raz pierwszy po 10 latach. Wówczas mecz był przerwany przy stanie 1:0 po golu Łukasza Janoszki. Tym razem nie zbliżyliśmy się do takiego rezultatu. Goście byli drużyną lepszą i zasłużenie wygrali.
2. Tym razem ludzi na trybunach było wiele, wiele więcej niż ostatnio. Dodatkowo na godzinę przed meczem – choć Blaszok świecił pustkami – to na obiekcie było już sporo kibiców. Czuć było atmosferę derbów. Tylko co z tego…
3. Wojewoda tym razem nie zabronił wejść gościom na ten mecz. Można domniemywać, że mogło to być celowe i wyrachowane działanie, mające na celu zyskanie argumentu na przyszłość. Niezależnie od tego – mecz z kibicami gości smakuje dwa razy lepiej.
4. Tydzień temu na trybunach, teraz na ławce – Jarosław Skrobacz pojawiał się na Bukowej. Jak widać, wygrana katowiczan z Wigrami nie zamydliła mu oczu. Spokojną pracą taktyczną wygrał te derby.
5. Trójmecz spotkań o 20.00 zakończył się jednym zwycięstwem i dwoma porażkami. Mizeria.
6. Po meczu policja kierowała ruchem w pobliżu stadionu. Jeden z funkcjonariuszy krzyknął do kibiców „piesi, piesi, poczekajcie teraz”. Na co jeden z sympatyków odpowiedział: „Czekamy już 13 lat”.
7. Bardzo celnie.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Były kibic
28 sierpnia 2018 at 20:48
Czy gieksa wygra czy nie decydują współczynniki u „booka”. Ta drużyna to sami gorole bez ambicji.
q2
29 sierpnia 2018 at 01:23
Warto też napisać, że niezależnie od przegranych meczy, szczególnie derbowych blaszok dziękuje brawami 🙂