Piłka nożna
Post scriptum do meczu z Podbeskidziem
GKS Katowice zakończył swoje starcie z Podbeskidziem, a tu za chwilę wielkie derby z Ruchem Chorzów. Szybciutko więc w kilku punktach podsumowujemy starcie z bielszczanami i zajmujemy się już tylko sobotnim starciem.
1. GieKSa po raz pierwszy w lidze z Podbeskidziem wygrała na Bukowej. Były co prawda dwa zwycięstwa u siebie, ale to ligowe było w Jaworznie, a na naszym stadionie – w Pucharze Polski. Udało się więc odczarować tę drużynę, którą udawało nam się kilka razy pokonać w Bielsku, a u siebie… zazwyczaj przegrywaliśmy.
2. Po raz pierwszy w tym sezonie katowiczanie pokonali rywala różnicą trzech bramek. A dopiero po raz czwarty zdobyli więcej niż dwa gole. Poprzednio trzy razy trafiali z Rakowem, Stomilem i Łęczną – wszystko na jesieni.
3. Mamy okres sezonu, w którym każda kartka może oznaczać pauzę dla danego zawodnika. Zagrożeni przed meczem z Ruchem byli m.in. Mateusz Kamiński i Andreja Prokić – obaj dostali po kartoniku i w derbach nie zagrają.
4. Mecz rozgrywany w kwietniu/maju w środę u siebie przywołał podobne starcia z innych sezonów. Jeszcze za trenera Góraka pokonaliśmy 2:0 Polonię Bytom (GKS grał wtedy o spokojne utrzymanie), był też wygrany 2:0 mecz z Flotą, zresztą tego samego dnia Robert Lewandowski strzelił 4 gole Realowi. Takie skojarzenie 🙂
5. Na konferencji prasowej humory dopisywały naszym zawodnikom. Mamy nadzieję, że to zapowiedź pewności siebie i wiary we własne możliwości na ostatnie mecze.
6. Na spotkaniu był obecny prezydent Marcin Krupa. Mamy nadzieję, że będzie miał czujne oko na ostatnie fragmenty tego sezonu i przyniesie nam szczęście w postaci awansu.
7. Mamy nadzieję, że spotkanie z Ruchem będzie tak piorunujące, jak aura podczas spotkania. Co prawda nad stadionem lało, ale burza przeszła bokiem. Niech będzie burza, grad goli i właśnie piorunujące uderzenie GieKSy.
8. Tylko trzy punkty na Cichej!
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze