Felietony
Post scriptum do meczu z Sandecją
Kilka słów podsumowania do meczu z Sandecją Nowy Sącz, który był ostatnim spotkaniem GKS w sezonie 2011/2012.
1. Mecz był bez stawki, toczony w wolnym tempie, drużyny nie sprawiały sobie krzywdy. Wydawałoby się, że na takie spotkanie przyjdzie garstka widzów. Tymczasem frekwencja na stadionie Sandecji była znakomita!
2. Rzecznik prasowy Sandecji również rozluźniony, trochę sobie z nas pożartował, mówiąc że nie ma dla nas akredytacji, że nikt się z nim nie kontanktował. Wszystko jednak było przygotowane. Niezły miał ubaw 😉
3. Stanowiska prasowe mają jednak tę jedną podstawową wadę. Nie mają stolików. To zawsze i wszędzie bardzo utrudnia pracę.
4. Widać było jednak rozluźnienie praktycznie już u wszystkich. Ten sezon się kończył i to praktycznie było widać na boisku i trybunach, choć kibice Sandecji nawet nieźle dopingowali.
5. Szkoda, że bez kibiców gości, ale o tym już wielokrotnie informowaliśmy – prezes nie udostępnił kibicom biletów na spotkanie w Nowym Sączu.
6. Prezes i wiceprezes byli obecni na tym meczu i pojawia się pytanie – czy to był ostatni mecz GKS z tymi panami w zarządzie GKS czy może w nowy sezon wejdziemy w takimże składzie zarządu. Wszystko wyjaśni się już wkrótce.
7. Podobnie sprawa ma się z trenerem Rafałem Górakiem. Już dziś miały być prowadzone rozmowy podsumowujące ten sezon ze szkoleniowcem GKS.
8. Stadion Sandecji jest tym, na którym GKS jeszcze nie wygrał. Po porażce dwa lata temu, ostatnio jednak były dwa remisy.
9. Trener Robert Moskal nie mógł być na ławce ze względu na zawieszenie. Podobnie sytuacja miała się 2 lata temu, kiedy prowadził GKS i… też na koniec sezonu musiał obserwować mecz z trybun (za pamiętny wybryk w Gorzowie).
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Bladimir
19 czerwca 2012 at 01:57
Chcemy wiedzieć co się deizje w klubie. Kowala i tak rozliczymy już wkrf3tce . Nie może tak być aby miasto nie wywiązywało się ze swoich obietnic i uchwał. Teraz kiedy mamy dobry zespf3ł dobrego trenera i dobrego prezesa to Kowal sobie robi jakieś zagrywki. Dlaczego Oficjalnie nie wystąpi Kowal czy Prezes i powie co jest grane. Chcemy wiedzieć