Prasówka
Przełamanie Górnika
W minioną niedzielę Górnicy udali się do Bydgoszczy by tam zdobyć upragnione trzy punkty. Nie było łatwo, jednak ta misja się powiodła i zabrzanie w dobrych humorach wrócili na Śląsk.
Relacja z meczu
Górnik Zabrze wreszcie się przełamał i zdobył trzy punkty na boisku ostatniego w tabeli bydgoskiego Zawiszy. Nasz zespół wygrał 2:1 po golach Bartosza Iwana i Romana Gergela. Dla gospodarzy trafił Kamil Drygas.
http://roosevelta81.pl/zawisza-gornik-12-przelamanie-na-boisku-autsajdera/
Noty i cenzurki
Sadzawicki: 6 – Gdyby strzelił gola, to można by napisać, że miał “wejście smoka”. Po wejściu na murawę wyglądał jak profesor, a Luis Carlos, który był najlepszym graczem bydgoszczan przed przerwą “gasł” z każdą minutą, przegrał wszystkie pojedynki po przerwie, aż w końcu został zmieniony. Świetne wejście Sadzawickiego, który udowodnił, że jest już odkryciem rundy jesiennej w naszej ekstraklasie. Brawo!
http://roosevelta81.pl/noty-i-cenzurki-za-mecz-w-bydgoszczy-z-zawisza-kto-sie-spalil-kto-odpalil/
Konferencja
„Dlaczego przestaliśmy grać po golu na 1:0? To Zawisza zaczął grać agresywnie, podwajał, potrajał i nie pozwalał nam rozwinąć skrzydeł. Do tego doszło kilka nierozsądnych zagrań, które tylko napędzały ataki Zawiszy.” – Józef Dankowski
http://roosevelta81.pl/konferencja-trenerow-zawisza-nie-pozwalal-nam-rozwinac-skrzydel/
Media o meczu
Czytając opinie w mediach internetowych po wygranej Górnika w Bydgoszczy należy podkreślić, że wszyscy są zgodni w fakcie szczęśliwego zwycięstwa “Trójkolorowych”. To jednak zabrzanie mogą cieszyć się z triumfu, choć wcale nie byli zespołem lepszym od ostatniej drużyny w ligowej tabeli.
http://roosevelta81.pl/media-o-meczu-zawisza-gornik-dokopali-lezacemu-gornik-lubi-wyjazdy/
Plusy i minusy
Reakcja duetu Dankowski-Warzycha. Pierwsza połowa była dramatyczna i przejście na system 4-2-3-1 w drugiej odsłonie spotkania, przyniosło poprawę w grze “Trójkolorowych”.
http://roosevelta81.pl/plusy-i-minusy-meczu-z-zawisza-umiarkowany-optymizm/
Dzieję się również na stadionie Górnika. W zeszłym tygodniu została dokonana próba oświetlenia, w tym natomiast podpisano umowę na roboty ogólnobudowlane z firmą DOMBUD S.A
Galeria z testu oświetlenia:
http://roosevelta81.pl/lampy-juz-swieca-to-jednak-nie-koniec-prac-dachowych-galeria/
Wieści z budowy
http://roosevelta81.pl/umowa-na-roboty-ogolnobudowlane-podpisana-koniec-i-etapu-modernizacji-za-pol-roku/
Coraz prężniej rozwija się nowe stowarzyszenie Socios Górnik. Stowarzyszenie zostało wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego, co oznacza, że zostało oficjalnie zarejestrowane. Zapisy do Socios Górnik powinny ruszyć już za kilkanaście dni.
Socios Górnik
http://roosevelta81.pl/socios-gornik-zarejestrowane-zapisy-juz-za-kilkanascie-dni/
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.



Najnowsze komentarze