Dołącz do nas

Piłka nożna

Przewidywany skład na Okocimski, Radionow w ataku?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Dzisiaj GKS Katowie gra z Okocimskim Brzesko. Jak zawsze zastanawiamy się, jaki skład zestawi trener Rafał Górak w ligowym meczu.

W bramce zagra Łukasz Budziłek. Golkiper w meczu z Miedzią zaliczył siódme czyste konto w dwunastym meczu, co mówi samo za siebie.

Na bokach pomocy nie powinno być zmian. Dominik Sadzawicki i Bartłomiej Chwalibogowski są podstawowymi zawodnikami na tych pozycjach, a zwłaszcza forma naszego lewego obrońcy może ostatnio się podobać.

Do składu powinien wrócić Adrian Napierała, który nie wystąpił w dwóch ostatnich spotkaniach, ale jeśli jest zdrowy, jest również kluczowym zawodnikiem zespołu. Raczej nie powinno być też zmiany Mateusza Kamińskiego, który jednak ostatnio nieco obniżył formę, ale bez tragedii.

W środku pomocy na pewno nastąpi zmiana. Za żółte kartki pauzuje Sławomir Duda, więc najprawdopodobniej jego miejsce zajmie Kamil Cholerzyński. Drugim defensywnym pomocnikiem będzie Grzegorz Fonfara, który rozegrał dobre zawody w Legnicy, jako ofensywny pomocnik powinien zagrać Przemysław Pitry.

Tradycyjnie wielka niewiadoma na bokach pomocy. W rundzie jesiennej przez pewien okres na prawej pomocy dobrze spisywał się Alan Czerwiński. Teraz po raz pierwszy od dawna zagrał na tej pozycji w meczu z Miedzią i można było być zadowolonym z jego postawy. Typujemy więc, że to ten zawodnik zagra na prawej stronie. Jeśli chodzi o lewą flankę to pytanie, czy trener zdecyduje się na postawienie na maturzystę Krzysztofa Wołkowicza. I ten zawodnik z niezłej strony spisał się w ostatnim meczu, więc zaryzykujemy, że to Wołek pojawi się na boisku. Oczywiście w odwodzie są jeszcze Arkadiusz Kowalczyk, Janusz Gancarczyk czy Grzegorz Goncerz, na których może postawić szkoleniowiec, ale na tę chwilę stawiamy na dwóch młodzianów, choć może jednak Gonzo?

W ataku po ostatnich doniesieniach na temat odejścia Rakelsa po sezonie są dwie opcje. Albo wystawiamy Łotysza, bo jest w gazie, strzela bramki, zalicza asysty i ogólnie ma niezłą rundę, albo szykujemy się już pod kątem nowego sezonu i próbujemy czegoś nowego. Mimo że wydaje nam się mało realne posadzenie Rakelsa na ławie, to być może kolejną szansę w tym spotkaniu powinien dostać Jewhen Radionow. Już raz taki manewr był zastosowany – w meczu z Sandecją Ukrainiec zagrał w ataku, a na lewa pomoc został przesunięty Rakels. Kiedy jednak Radionow ma pokazać swoją przydatność jak nie teraz? Tak więc „wystawiamy” do ataku Radionowa, z domysłem, że na 99% Rakels i tak będzie na boisku – jak nie w ataku to w pomocy.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga