Dołącz do nas

Piłka nożna

Przewidywany skład na Pogoń

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po udanym meczu z Polonią Bytom nie możemy spodziewać się wielu zmian w składzie GieKSy. Zespół zagrał solidne zawody i jedynie przymus (absencja Tomasza Hołoty) zmusza trenera do modyfikacji w składzie.

W bramce powinniśmy ujrzeć Jacka Gorczycę, który zaskakująco pojawił się w składzie na spotkanie z Polonią Bytom. Jednak od czasu, kiedy wskoczył do bramki spisuje się dobrze. Fakt jednak jest taki, że nie znamy dnia, ani godziny, kiedy do bramki wróci Witold Sabela.

Na prawej obronie powinien zagrać Tomasz Rzepka, który w meczu z Polonią spisał się już lepiej niż w niektórych poprzednich spotkaniach. W środku obecnie grają Jacek Kowalczyk i Adrian Napierała, którzy nie dali szkoleniowcowi powodu, aby z nich rezygnować, choć krok za nimi ciągle znajduje się Kamil Szymura, który może wskoczyć do składu. Na lewej obronie pewne miejsce ma Bartosz Sobotka, który w meczu z Polonią spisał się rewelacyjnie.

Na prawą pomoc powinien wrócić w tym spotkaniu Mateusz Zachara. Piłkarz ostatnio grywał w ataku i na lewej pomocy, ale to chyba właśnie prawa flanka jest jego najlepszym miejscem na boisku. Wobec absencji Hołoty typujemy, że partnerem Jana Beliancina w dwójce defensywnych pomocników będzie Kamil Cholerzyński, który nieraz grywał na tej pozycji. Podwieszonego za napastnikiem piłkarza powinien grać Damian Chmiel. Natomiast na lewej stronie ciekawi jesteśmy występu Marcina Pietronia, który świetnie zaprezentował się (głównie w defensywie) w pierwszej połowie meczu z Polonią. Nie zapominajmy jednak o Bartłomieju Chwalibogowskim, który jak wchodzi na boisko w tej rundzie, spisuje się dobrze.

W ataku zapewne znów ujrzymy Przemysława Pitrego, który strzela bramki, a do tego dobrze rozgrywa piłkę.

Prawda jest jednak taka, że trener Rafał Górak ostatnio stał się mistrzem zaskakujących rozwiązań, więc nie zdziwimy się, jeśli wymyśli znów coś nowego na to spotkanie.

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Ino GieKSa

    12 maja 2012 at 12:29

    tylko zwycięstwo GieKaeS tylko zwycięstwo pokażmy że 2 przegrane były wypadkiem przy pracy i wygrajmy ten mecz:) a za rok walka o ekstraklasę!! INO GieKSa!!

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga