Piłka nożna
Przewidywany skład na Sandecję
Do składu GKS powraca na mecz z Sandecją Mateusz Kamiński. W spotkaniu z Kolejarzem Stróże trener znów próbował manewrować na skrzydłach i nadal nie wiadomo, co i jak z boczną pomocą. Wygląda na to, że te pozycje będą zagadką już do końca sezonu, bo żaden ani lewy, ani prawy pomocnik niepotrafi przypieczętować swojej pozycji.
W bramce tradycyjnie Łukasz Budziłek, który nieco słabiej spisał się w Stróżach, ale plac ma więcej niż pewny.
Na bokach obrony powinni tradycyjnie wystąpić Dominik Sadzawicki i Bartłomiej Chwalibogowski. Tym razem w ofensywie w Stróżach przyszła kolej na Bartłomieja i końcówke miał niezłą.
Na środku obrony powinniśmy ujrzeć Adriana Napierałę i Mateusza Kamińskiego. Kamyk oprócz meczu z Polonią solidnie spisywał się na pozycji stopera, a zastępujący go Jacek Kowalczyk nie ustrzegł się błędu przy drugiej bramce dla Kolejarza, więc jednak niespodzianką byłoby wystawienie popularnego Jabola, któremu brakuje ogrania ligowego.
W środku pomocy zagrają Grzegorz Fonfara, Sławomir Duda i Przemysław Pitry. Ten ostatni zawodnik, mimo że gra słabiej, to jednak co jakiś czas jest efektywny – strzelił bramkę z karnego z Łęczną, z Flotą karnego wywalczył, teraz znów zdobył gola z Kolejarzem. Ale oczywiście wymagamy dużo więcej i liczymy, że to będzie mecz na przełamanie.
Boki pomocy… No właśnie. Grzegorz Goncerz, którego domagaliśmy się w składzie, zagrał od pierwszej minuty z Kolejarzem i nie zachwycił. Czy po tym jednym meczu znów wróci na ławkę nie wiadomo. Mamy nadzieję, że dostanie szansę przy Bukowej, ale wchodząc w myśli trenera Góraka, tym razem od pierwszej minuty zagra Janusz Gancarczyk. Kto jako drugi? Do wyboru jest Arkadiusz Kowalczyk, Wołkowicz i Czerwiński. Naprawdę nie wiadomo, ale jednak stawiamy na Krzysztofa Wołkowicza. Kto na lewej, kto na prawej to wyjdzie w trakcie meczu, ale raczej tym razem prawą flankę zajmie Gancarczyk. Ale to naprawdę taki czysty strzał, równie dobrze może po prawej stronie zagrać ktoś z wspomnianych wcześniej zawodników albo właśnie Goncerz.
W ataku po meczu z Kolejarzem znów wzrosły notowania Denissa Rakelsa i to on powinien wystąpić na szpicy.
Przewidywany skład na Sandecję:
Budziłek – Sadzawciki, Kamiński, Napierała, Chwalibogowski – Gancarczyk, Duda, Fonfara, Pitry, Wołkowicz – Rakels.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze