Dołącz do nas

Piłka nożna

Przygotowania pierwszoligowców do rundy wiosennej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kryzys w życiu codziennym jest coraz bardziej widoczny. Nie ominął, co zrozumiałe futbolu, choć nadal piłkarze zarabiają (mają wpisane w kontraktach…) pieniądze dużo większe niż przeciętny zjadacz chleba. W 1. lidze są może dwa zespoły, które regularnie płacą pensje i premie meczowe, to i tak jeden zespół więcej niż w ekstraklasie… Nie dziwi, więc fakt, że przygotowania pierwszoligowców do rundy wiosennej wyglądają skromnie.

Za oknami sroga zima, a do startu rundy wiosennej na zapleczu ekstraklasy jeszcze sporo czasu, nie oznacza to jednak, że w klubach 1. ligi zapadnięto w sen zimowy. Wręcz przeciwnie, praca wre, a piłkarze ciężko trenują, aby wiosną z naładowanymi akumulatorami wybiec na zielone murawy. Brak funduszy dał się jednak wszystkim we znaki, bowiem tylko dwa zespoły mogą sobie pozwolić na zagraniczne zgrupowania, a są to walczące o awans Cracovia i Miedź. Przyjrzyjmy się, jakie plany przygotowań do piłkarskiej wiosny mają pierwszoligowi rywale GieKSy.

Arka Gdynia

Cały okres przygotowawczy zawodnicy Arki spędzą najprawdopodobniej w Gdyni. „Arkowcy” zajęcia wznowili 14 stycznia, a w planach mają dwa bardzo intensywne bloki treningowe. Pierwszy dwutygodniowy rozpocznie się 21 stycznia, a drugi w dniach 15-24 lutego.

Sparingi: 19.01Polonia Warszawa, 26.01 Olimpia Elbląg, 2.02 Gryf Wejcherowo, 13.02 Cartusia Kartuzy, 23.02 Gwardia Koszalin, 02.03 Kaszubia Kościerzyna.

Cracovia Kraków

Oczywiście zgodnie z tradycją, „Pasy” odbyły trening 1 stycznia, jednak do regularnych zajęć powrócili 14 stycznia. Trzeba przyznać, że trener Stawowy i jego złotousty kolega Gabor, mają szczęście do efektownych zagranicznych zimowisk. Cracovia do rundy przygotowywać się będzie na obozach w Nancy (Francja, 26 stycznia – 5 lutego) i Alanyi (Turcja, 13-23 lutego).

Sparingi: 23.01 Garbarnia Kraków, 31.01 AS Nancy, 09.02 Widzew Łódź, 12.02 Piast Gliwice, 19.02 MFK Koszyce, 02.03 ROW Rybnik, Limanovia i Kolejarz Stróże.

Dolcan Ząbki

Po urlopach, zespół spotkał się ze sobą po raz pierwszy, już 7 stycznia. Praktycznie całe przygotowania do wiosny Dolcan spędzi u siebie w Ząbkach. Zaplanowano jeden obóz, który w dniach 25-31 stycznia odbędzie się w Bielsku-Białej.

Sparingi: 12.01 Polonia Warszawa 1:2, 19.01 GKS Bełchatów, 01.02 Legia Warszawa, 09.02 Znicz Pruszków, 16.02 Jagiellonia Białystok, 23.02 Puszcza Niepołomice, 27.02 Korona Kielce, 02.03 Pogoń Siedlce i Mazur Karczew.

Flota Świnoujście

Lider rozgrywek przygotowywał się będzie jak większość ligowców na własnych boiskach. Na pierwszy trening podopieczni Dominika Nowaka wyszli 7 stycznia. W dniach 8-17 luty Flota wyjedzie na obóz do Kamienia. Wciąż trwają rozmowy, co do sparingpartnerów.

Sparingi: 12.01 KSF Zielona Góra 3:1, 16.01 Pogoń Szczecin, 20.01 VFL Bochum, 23.01 Błękitni Stargard Szczeciński, 25.01 Lech Poznań, 30.01 Chemik Police, 02.02 Kotwica Kołobrzeg, 07.02 Miedź Legnica.

Bogdanka Łęczna

Zespół z Lubelszczyzny zajęcia wznowił 7 stycznia. Drużyna trenować będzie na własnych obiektach, jednak w dniach 12-18 lutego zespół uda się na obóz do Szczyrku.

Sparingi: 23.01 Korona Kielce, 26.01 Polonia Warszawa, 01.02 Legia Warszawa, 06.02 Resovia Rzeszów, 20.02 Puszcza Niepołomice, 23.02 Stal Stalowa Wola, 26.02 Wisła Puławy, 02.03 Radomiak.

GKS Tychy

5 stycznia zespół przeszedł szczegółowe badania wydolnościowe i szybkościowe, dzień później tyszanie wzięli udział w turnieju halowym, który wygrali. Oprócz treningów na własnych obiektach, podopieczni trenera Mandrysza udadzą się na 2 obozy w Kamieniu (21-26 stycznia oraz 11-16 lutego).

Sparingi: 19.01 Podbeskidzie Bielsko-Biała i Unia Bieruń, 26.01 ROW Rybnik, 02.02 Slezky FC Opawa, 09.02 Puszcza Niepołomice, 16.02 MFK Karwina, 23.02 Polonia Bytom, 02.03 MKS Kluczbork.

Kolejarz Stróże

Piłkarze Kolejarza wznowili treningi 9 stycznia, podopieczni trenera Cecherza trenować będą w Nowym Sączu na sztucznym boisku oraz siłowni. W dniach 11-21 lutego Kolejarz wyjedzie na obóz do Bydgoszczy.

Sparingi: 19.01 Limanovia, 23.01 Okocimski Brzesko, 26.01 Puszcza Niepołomice, 02.02 Poroniec Poronin, 06.02 Partizan Bardejów, 09.02 Stal Stalowa Wola, 13.02 Chojniczanka, 16.02 Zawisza Bydgoszcz, 20.02 Luboński KS, 02.03 Poprad Muszyna.

ŁKS Łódź

Ciężka sytuacja łodzian może spowodować, że zespół nie wyjedzie na żaden obóz przygotowawczy. Pierwszy trening eŁKS-iacy odbyli 9 stycznia, zespół trenuje na własnych obiektach i marzy o wyjeździe na obóz w lutym.

Sparingi: 16.01 GKS Bełchatów, 19.01 Tut Turek, 23.01 Śląsk Wrocław, 02.02 Stomil Olsztyn, 09.02 sparing wewnętrzny, 20.02 Olimpia Grudziądz, 27.02 LKS Nieciecza, 02.03 Raków Częstochowa.

Miedź Legnica

Miedzianka do zajęć w klubie wróciła 7 stycznia, a pierwszy trening biegowy poprzedziły badania. Podopieczni trenera Baniaka miesiąc ćwiczyć będą u siebie, natomiast w dniach 17-27 luty wyjadą na obóz do tureckiej Alanyi, gdzie zagrają 4 sparingi.

Sparingi: 19.01 Promień Żary, 23.01 ROW Rybnik i Orkan Szczedrzykowice, 26.01 Śląsk Wrocław i Prochowiczanka, 29.01 Lech Poznań, 02.02 MKS Oława, 07.02 Flota Świnoujście, 09.02 Zagłębie Sosnowiec, 13.02 Górnik Wałbrzych.

Okocimski Brzesko

Kolejny zespół, który do treningów wrócił 7 stycznia. Okocimski przygotowywał się będzie do rozgrywek na własnych boiskach, natomiast w dniach 28 stycznia do 02 lutego zespół wyjedzie na obóz do Myślenic.

Sparingi: 23.01 Kolejarz Stróże, 26.01 Partizan Bardejów, 02.02 Wisła Kraków, 09.02 Resovia, 13.02 Garbarnia Kraków, 16.02 Sandecja Nowy Sącz, 20.02 Stal Mielec, 23.02 Limanovia, 27.02 Rylovia Rylowa, 02.03 Przebój Wolbrom.

Olimpia Grudziądz

Zespół Olimpii do treningów wrócił 14 stycznia i przez miesiąc przygotowywał się będzie na własnych obiektach. W dniach 11-20 lutego zespół wyjedzie na obóz do Kleszczowa.

Sparingi: 19.01 Polonia Warszawa, 24.01 Zagłębie Lubin, 26.01 Concordia Elbląg, 30.01 Zawisza Bydgoszcz, 02.02 Chojniczanka, 09.02 Stomil Olsztyn, 13.02 Korona Kielce, 16.02 Widzew Łódź, 20.02 ŁKS Łódź.

Polonia Bytom

W ramach protestu zawodnicy Polonii nie wyszli na pierwszy trening, który zaplanowany był na 7 stycznia. Poloniści protestują ze względu na zaległości finansowe. Zajęcia ostatecznie wznowione miały zostać 14 stycznia. Nie wiadomo czy zespół wyjedzie na obóz.

Sparingi: 16.01 GKS Bełchatów, 20.01 halowy turniej w Poczdamie, 26.01 Raków Częstochowa, 30.01 Zagłębie Sosnowiec, 09.02 Ruch Zdzieszowice, 16.02 Przyszłość Rogów, 23.02 GKS Tychy, 02.03 Skra Częstochowa.

Stomil Olsztyn

Podopieczni Zbigniewa Kaczmarka badaniami wydolnościowymi wznowili przygotowania do rundy rewanżowej. Zespół będzie przygotowywał się na własnych obiektach, a następnie wyjedzie na obóz do Gutowa Małego w dniach 25 stycznia do 02 lutego.

Sparingi: 16.01 Lechia Gdańsk, 19.01 Bytovia, 26.01 Pogoń Siedlce i GKS Bełchatów, 30.01 Raków Częstochowa, 02.02 ŁKS Łódź, 09.02 Olimpia Grudziądz, 13.02 Wisła Płock, 16.02 Lech Rypin, 23.02 Chojniczanka, 01 lub 02.03 Concordia Elbląg.

LKS Nieciecza

Zespół wicelidera najpóźniej z wszystkich rozpocznie przygotowywania do rundy wiosennej. Słoniki zajęcia wznowią dopiero 21 stycznia i oprócz zajęć na własnych obiektach, korzystać będą z boisk ze sztuczna nawierzchnią w Dębicy i Woli Rzędzińskiej. Zaplanowano również dwa obozy. W Muszynie (28 stycznia do 01 lutego) i Gutowie Małym (18-27 lutego).

Sparingi: 01.02 Sandecja Nowy Sącz, 09.02 Garbarnia Kraków, 16.02 Puszcza Niepołomice, 23.02 Zagłębie Sosnowiec, 27.02 ŁKS Łódź, 02.03 Stal Mielec.

Warta Poznań

Warta trenuje od 7 stycznia pod okiem Waldemara Przysiudy, bowiem z pracą pożegnał się Czesław Owczarek. Piękna pani Iza postanowiła przykręcić kurek z pieniędzmi i wszystko wskazuje na to, iż Zieloni cały okres przygotowawczy spędza w Poznaniu.

Sparingi: 12.01 Nielba Wągrowiec 2:0, 16.01 Górnik Zabrze, 21.01 Zagłębie Lubin, 26.01 Lech Poznań, 06.02 Jarota Jarocin, 09.02 Unia Swarzędz, 14.02 Calisia Kalisz, 23.02 KS Polkowice, 02.03 Polonia Środa Wielkopolska.

Zawisza Bydgoszcz

Podopieczni trenera Szatałowa rozpoczęli treningi już 4 stycznia. Trenowali kilka dni w klubie, a następnie indywidualnie. Wznowienie wspólnych zajęć zaplanowano na 16 stycznia i co dziwne, jak na zespół z takimi aspiracjami nie zaplanowano żadnego obozu.

Sparingi: 19.01 Lech Poznań, 23.01 Olimpia Elbląg, 26.01 Lech Rypin, 30.01 Olimpia Grudziądz, 02.02 Cuiavia Inowrocław, 09.02 Wisła Płock, 16.02 Kolejarz Stróże, 23.02 Wda Świecie, 02.03 Chojniczanka.

 

 

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Felietony Piłka nożna

Betonowy Urban

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Nie doczekaliśmy się powołania dla Bartka Nowaka. Nie wystarczy, że od samego początku sezonu wiążesz krawaty w tej lidze, indywidualnie piłkarsko jesteś jednym z najlepszych zawodników w ostatnich latach. Że masz liczby, jesteś równy, a twoja drużyna dzięki tobie co mecz ma gola.

Ani to, że potrafisz znaleźć taką mysią dziurę na zatłoczonym boisku i wykorzystać ją do ultraprecyzyjnego podania, że partnerowi wystarczy tylko dołożyć nogę. Że stałe fragmenty bijesz tak, że koledzy tylko dostawiają głowę i jest gol.

Nie, to panu Urbanowi nie wystarczy. Dlatego plecie banialuki o tym, jak to Bartek rozgrywa „znakomity sezon, znakomity. Ale to tylko polska ekstraklasa”. Chłopie, to po kiego grzyba ty w ogóle w ostatnim czasie się kilka razy pojawiałeś na Nowej Bukowej? Właśnie po to, żeby zobaczyć kapitalnego zawodnika i go nie powołać? A może po prostu chodziło o to, żeby poskubać słonecznik i obejrzeć meczyk?

Nie wiem, co jeszcze miałby Nowak zrobić, żeby to powołanie dostać. Stanąć na (…) i zatańczyć breakdance’a?

Nie mówimy o zawodniku, który ma dobry miesiąc. Mówimy o piłkarzu, który od ponad pół roku tydzień w tydzień pokazuje naprawę bardzo wysoki poziom, przerastający na ten moment większość reprezentantów. I tak – można powiedzieć, że to tylko ekstraklasa. Tyle, że przecież po pierwsze nie jest to żadna ujma, a po drugie przez całe lata do polskiej kadry powoływane były te wszystkie Kapustki, Wszołki i inne piłkarskie wynalazki.

Mimo mojej całej sympatii do Grosika, to teraz mam pytanie, jakim prawe on jest w kadrze, a Nowak nie? Co niby takiego specjalnego robi Wiśniewski, żeby w tej kadrze się znajdować? Drągowski to co prawda bramkarz, ale… bramkarz, który na początku wiosny puszczał każdy celny strzał do bramki.

Jakim prawem w kadrze jest wiecznie kontuzjowany Moder, który poza jedną bramką strzeloną Anglii nie dał reprezentacji kompletnie nic? W czym lepsze są te wszystkie Rózgi czy Slisze? Poza tym, że – jak w przypadku tego ostatniego – przyklejony został do kadry niczym rzep i nie da się go odkleić. Jak mniemam, tylko dlatego, że grał w Legii, bo gdyby nie pograł kilka lat u Wojskowych, to pewnie nikt by w Polsce o nim nie pamiętał.

I tu nawet nie chodzi o to, że Bartosz Nowak miałby grać, wyjść w pierwszej jedenastce. To kwestia symboliki, sygnału dla piłkarskiej polski. Że to właśnie to powołanie pokazuje, że jak zawodnik przez tyle miesięcy gra nie tylko bardzo dobrze, ale wręcz kapitalnie, to logiczną nagrodę jest powołanie do reprezentacji Polski. Choć swoją drogą, uważam, że piłkarz w takiej formie realnie mógłby pomóc tej drużynie.

W mediach padały jeszcze od niektórych ekspertów argumenty typu, że Nowak nie powinien być powołany, bo „gdzie niby wcisnąć Nowaka?”. Tyle, że jak przez wiele lat do kadry były powoływane różne wynalazki, to nikt się o to nie pytał. To jest tak z dupy argument, że szkoda nawet strzępić języka.

Trudno nie odnieść wrażenia, że Urban ma po prostu mentalność typowo polskiego piłkarskiego betonu. Jak mu wszyscy truli, że powinien powołać Pietuszewskiego, to gadał jakieś swoje dziwne argumenty. Teraz w końcu powołał. O co najmniej jedno zgrupowanie za późno, ale dobrze, że w ogóle.

Pamiętam, jak kiedyś w szkole graliśmy trochę w piłkę ręczną. Zawsze byłem zwinny i w tę ręczną dobrze grałem. Przyszedł jakiś turniej międzyszkolny, nauczyciel WF wybrał zawodników do reprezentacji szkoły. Mnie nie „powołał” – bo według niego byłem za niski. Tak się wkurwiłem, że gdy na następnej lekcji graliśmy jakiś krótki mecz „niepowołani vs reprezentacja szkoły” moja drużyna wygrała 5:4, a ja strzeliłem wszystkie 5 bramek. Gdy potem nauczyciel wychodził z roboty, minął mnie tylko na korytarzu i rzucił „Michał, dobrze grałeś”. Pamiętam to do dziś. Widział najwidoczniej, jak mi zależy i że byłem zły. Ale decyzji nie zmienił. Więc gdzieś mógł sobie wsadzić swoje pochwały, tak jak gdzieś Urban może wsadzić swoje zdanie, że Nowak gra „niesamowity, sezon, niesamowity”.

Nie wiem, czy to jakiś osobisty uraz selekcjonera czy właśnie wspomniana betonowa mentalność rodem Zdziśków Kręcinów czy innych tzw. leśnych dziadków z PZPN. Fajnie, że trener taki zabawny, taki śmieszny i taki wyluzowany jest na swoich konferencjach, a nie bucowaty jak Czesiu Michniewicz. Ma jednak w sobie coś z tego PRL-owskiego betonu.

Bartek zapytany przy okazji meczu z Jagą przez Kubę Jeleńskiego o kadrę powiedział, że „jak dostanie powołanie to będzie najszczęśliwszy, a jak nie dostanie – to też będzie najszczęśliwszy”. Chciałbym, żeby tak było, bo nie tylko na boisku, ale i poza nim pokazuje, że to jest po prostu znakomity facet, skromny, a jeśli chodzi o grę – piekielnie dobry.

Od lat nie było w Katowicach piłkarza, który doczekałby się skandowania swojego nazwiska nie przy okazji gola czy dopingowania bramkarza przy rzucie karnym. Kibiców GieKSy niełatwo zachwycić. A Bartek to usłyszał po hat-tricku z Wisłą Płock, słyszał to po zmianie w Lubinie oraz przed meczem z Lechią, gdy dostawał nagrodę Piłkarza Miesiąca.

Osobiście nie mam nic do trenera Urbana. Choć uważam, że był przehajpowany jeśli chodzi o wybór na stanowisko selekcjonera, to z drugiej strony z polskich szkoleniowców nie było nikogo specjalnie lepszego. Jeśli chodzi o Górnik – uważam, że skandalem było zwolnienie go. Osobiście go w sumie nawet lubię.

Ale tu mnie wkurwił niemożebnie. Swoim uporem, swoim sztywnym trzymaniem się nie wiadomo czego.

Grosika powołał kuźwa jego mać…

Oczywiście to nie jest sprawa życia i śmierci. Życzę polskiej reprezentacji bardzo dobrych meczów barażowych i awansu na Mundial. Nie widzę powodu, dlaczego nie miałby się tak stać – ostatecznie poziom tej kadry jest dobry, więc nic nie stoi na przeszkodzie, choć – jeśli przejdziemy Albanię – to finał na wyjeździe ze Szwecją czy Ukrainą będzie wyrównany. Szanse oceniam 50/50, no może lekko na korzyść Polaków.

A za Bartka niesamowicie trzymamy kciuki. To piękne, że dożyliśmy czasów, kiedy piłkarz potrafi tak zachwycać i rozkochać w sobie katowicką publiczność. Tak jak napisałem, Bartek robi dobrą minę do złej gry, ale nie wierzę, że gdzieś go wewnętrznie to nie zabolało. Masz poczucie, że jesteś aktualnie jednym z najlepszych polskich piłkarzy, jeśli chodzi o formę i musisz obejść się smakiem. Życzyłbym sobie, żeby zawodnik wyszedł z tego po prostu silniejszy. I jak nie w kadrze, to w GieKSie miał swoje momenty radości.

A Panu Panie Urban zacytuję słowa piosenki:

„W domach z betonu nie ma wolnej miłości”

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Plusy i minusy po Lechii

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

GieKSa pokonała Lechię Gdańsk 2:0 i dopisała kolejne zwycięstwo w lidze. Zapraszam na plusy i minusy.

Plusy:

+ Bartosz Nowak

Dobre wyjście z piłką już w pierwszej minucie, wywalczony rzut wolny, z którego zaczęła się akcja bramkowa, świetne wyprowadzenie przy golu Wdowiaka i podanie do Szkurina przy drugim trafieniu. Do tego dośrodkowania po stałych fragmentach i ciągła aktywność przez cały mecz.

+ Rafał Strączek

Kluczowa interwencja w 20. minucie po strzale z wolnego Zhelizko, który był zupełnie niepilnowany. Gdyby ta piłka wpadła, mecz mógłby potoczyć się inaczej. Do tego pewne wyjście w 69. minucie i spokojne łapanie w końcówce pierwszej połowy.

+ Skuteczność przy niskim posiadaniu

38% posiadania piłki i prowadzenie 1:0 po pierwszej połowie mówi samo za siebie. Lechia więcej kreowała, ale to my byliśmy konkretniejsi. Warto zauważyć też to, że znowu strzeliliśmy bramkę prawie, że do szatni.

Minusy:

– Zmarnowane okazje

Nowak nie wykorzystał błędu bramkarza Lechii, który zagrał mu piłkę dosłownie w nogi. Do tego zmarnowana szybka kontra w 32. minucie. Przy lepszym wykończeniu wynik mógł być wyższy dużo wcześniej.

Podsumowanie:

2:0 z Lechią i trzy punkty w lidze. Pierwsza połowa wyrównana, Lechia miała więcej z gry, ale to my byliśmy konkretniejsi. Druga połowa to sprawniejsze zarządzanie wynikiem, choć nie bez nerwowych momentów.

GieKSiarz

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Górak: To nasz bardzo szczęśliwy dzień

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Na pomeczowej konferencji pojawili się trenerzy obu drużyn – Rafał Górak i John Carver. Poniżej spisane główne wypowiedzi szkoleniowców, a na dole zapis całej konferencji prasowej w wersji audio.

John Carver (trener Lechii Gdańsk):
Ten mecz miał dwie połowy. Mam na myśli różnicę, między połowami, bo w pierwszej połowie byliśmy w dobrej formie i stworzyliśmy 1-2 klarowne sytuacje, ale druga połowa była skrajnie przeciwna. Mecz wygrała drużyna lepsza i jest to trudne do zaakceptowania. Musieliśmy dokonać kilku zmian w naszym zespole, szczególnie w przerwie dokonaliśmy zmiany Rodina, jedynego doświadczonego zawodnika w naszej obronie, który dostał w żebra i miał problemy z oddychaniem. Jak się traci takiego zawodnika, to ma to duży wpływ na nasz zespół. W mojej opinii graliśmy za bardzo bezpiecznie w ataku, bez ryzyka, bez prób zagrania w pole karne. Gratulujemy trenerowi GKS-u, lepsza drużyna wygrała. Musimy się podnieść, bo mamy dziewięć meczów do końca.

Rafał Górak (trener GKS Katowice):
Zdawaliśmy sobie sprawę z siły przeciwnika, bo startowali z dyskomfortem minus pięciu punktów. Wyobrażam sobie tę trudność, jednocześnie kapitalnie Lechia z tego wyszła. Strzelili do dzisiaj 49 bramek, więc wiedzieliśmy, że musimy się mieć na baczności. Oczywiście można dywagować na temat składu, ale przecież jedna i druga strona była w jakiś sposób nie tyle osłabiona, ale jednak absencje po jednej i po drugiej stronie były.

Widzieliśmy więc mecz, w której rywal próbował w pierwszej połowie nas zepchnąć – trochę przy wrzutach z autu za nisko się ustawialiśmy. W związku z tym, było parę niebezpiecznych prób rywali zza pola karnego, staraliśmy to skorygować w przerwie, żeby stanąć wyżej i kiedy przeciwnik nie rzuca z autu długiej piłki, nie możemy być tak nisko w polu karnym – zneutralizowaliśmy to i dzięki temu się to trochę oddaliło.

Zawodnicy wykonali kupę mrówczej pracy. Nie dość, że orali, to wykonywali zadania taktyczne, że jestem zadowolony. A mieliśmy przecież trochę przebudowanych rzeczy – cała linia obrony była wywrócona do góry nogami. Każdy zdał egzamin na piątkę. I to mnie bardzo cieszy, że jesteśmy gotowi na to, że w perspektywie natłoku meczów, kapela, którą mamy jest szeroka i mocna. To jest klucz, by budować trening i atmosferę, a zawodnicy się też sami dobrze nakręcają. Każdy z nich czuje ważność tego momentu. Zdobyliśmy strasznie ważne punkty, u siebie, na zero z tyłu z Lechią. To są rzeczy, które budują. I to tyle o meczu, bo już w głowie mam to, co będzie się działo we wtorek.

W wielosekcyjnej GieKSie dużo się dzieje, mocno czekamy na półfinały i Jackowi Płachcie będziemy bardzo mocno trzymać kciuki w rywalizacji z Unią Oświęcim. Mam nadzieję, że kolejne finały przed nami. Dziewczyny również grają w Pucharze Polski – wygrały w Warszawie, a dzisiaj w Krakowie – gratuluję trenerce, gratuluję dziewczynom. Mam ogromną frajdę, że pracuję w tym wielosekcyjnym klubie i naprawdę trzymam za wszystkich kciuki. To jest dzisiaj nasz bardzo szczęśliwy dzień.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga