Piłka nożna Prasówka
Rafał Górak nie lubi grać z Miedzią
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mediów na temat dzisiejszego meczu Miedź Legnica – GKS Katowice. Spotkanie zostanie rozegrane w ramach 1. kolejki rozgrywek Fortuna I Ligi w sezonie 2023/24.
1liga.org – Zapowiedź 1. kolejki Fortuna 1 Ligi
Przerwa między sezonami nie trwała zbyt długo. Już w piątek powraca Fortuna 1 Liga. Niektórzy twierdzą, że skład na zapleczu polskiej piłki nigdy w historii nie był tak mocny!
[…] Miedź Legnica – GKS Katowice, niedziela 23 lipca, godz. 18:00
Niedzielne zmagania zamknie rywalizacja spadkowicza PKO BP Ekstraklasy z GKS-em Katowice. Miedź znów występować będzie w Fortuna 1 Lidze i znów jest jednym z głównych kandydatów do awansu. Zespół prowadzi teraz Radosław Bella, a jego barw będą bronić teraz m.in. tacy zawodnicy jak Kamil Antonik, Krzysztof Drzazga czy Damian Michalik. Kibicom Fortuna I ligi tych piłkarzy nie trzeba przedstawiać. Oni stanowić będą o nowej jakości Miedzianki, której skład w porównaniu z poprzednim sezonem również uległ sporej zmianie. Czy w letniej przerwie wystarczyło czasu na to, aby odpowiednio zgrać drużynę i wprowadzić do niej wizję nowego szkoleniowca? To sprawdzi GKS Katowice, wzmocniony latem chociażby Mateuszem Makiem.
To spotkanie budowanej na nowo Miedzi Legnica z solidnym GKS-em Katowice powinno przynieść sporo emocji. Ciekawe, jak oba kluby przepracowały letnią przerwę i który z nich lepiej wejdzie w sezon.
miedzlegnica.eu – Historia: Miedź – GKS Katowice
Historia potyczek Miedzi z GKS-em Katowice rozpoczęła się tuż po zainwestowaniu w nasz klub przez obecnego właściciela Andrzeja Dadełło. Zielono-niebiesko-czerwoni po raz pierwszy w meczu o stawkę zmierzyli się z ekipą z Górnego Śląska w sezonie 2012/2013, gdy powrócili po kilkuletniej przerwie na drugi szczebel rozgrywkowy w kraju.
[…] Mecze Miedzi z GKS-em Katowice:
2012/2013, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 0:2
2012/2013, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 0:2
2013/2014, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
2013/2014, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 3:0
2014/2015, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 4:2
2014/2015, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
2015/2016, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 0:1
2015/2016, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 1:1
2016/2017, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 2:2
2016/2017, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 0:2
2017/2018, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 1:1
2017/2018, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 1:0
2021/2022, I liga, Miedź Legnica – GKS Katowice 1:0
2021/2022, I liga, GKS Katowice – Miedź Legnica 2:3
Bilans:
spotkania – 14
wygrane Miedzi – 7
remisy – 3
wygrane GKS-u – 4
bramki – 20:13 na korzyść Miedzi
sportdziennik.com – Rafał Górak nie lubi grać z Miedzią
Opiekun GieKSy, Rafał Górak jest najdłużej pracującym trenerem w klubie pierwszoligowym. Z Miedzią ma jednak kiepski bilans.
Szkoleniowiec GKS-u Katowice jest najdłużej pracującym trenerem spośród wszystkich zespołów, które rozpoczynają sezon 2023/24 w I lidze. Co więcej, opiekun GieKSy ma pod tym względem sporą przewagę nad następnym szkoleniowcem. 50-latek objął drużynę z Bukowej w czerwcu 2019 roku, gdy szykowała się ona do sezonu w II lidze. Następnym na tej liście jest opiekun beniaminka rozgrywek, Polonii Warszawa, Rafał Smalec, który zajmuje stanowisko od 21 czerwca 2021 roku. Górak niedzielnym meczem w Legnicy rozpocznie swój piąty z rzędu sezon w roli trenera katowiczan.
Jak w drugim okresie pracy z GieKS wygląda bilans jego inauguracji? Na trzecim froncie katowiczanie rozpoczynali 2 kolejne sezony od porażek. Latem 2019 roku przegrali pierwszy mecz ze Zniczem Pruszków u siebie 1:3. Rok później ulegli na wyjeździe 2:3 Hutnikowi Kraków. Po awansie do I ligi było lepiej. W 2021 roku „GieKSa” zremisowała w pierwszym meczu sezonu z Resovią 2:2. Na otwarcie zeszłego sezonu wygrała w Łodzi z ŁKS-em 2:0, który następnie do ekstraklasy awansował.
Teraz pierwszym rywalem GieKSy będzie spadkowicz z najwyższego poziomu rozgrywkowego, czyli Miedź Legnica. Bilans trenera Góraka z tym rywalem nie jest zbyt korzystny. 5 razy prowadził zespoły przeciwko drużynie z Dolnego Śląska i wygrał tylko raz, doznając 4 porażek. Jedyne zwycięstwo nad „Miedzianką” odniósł… 10 lat temu, w I lidze, w trakcie swojej pierwszej kadencji przy Bukowej. Co jednak ważne GKS wygrał wówczas w Legnicy 2:0 i było to… ostatnie zwycięstwo katowickiego zespołu na stadionie im. Orła Białego. Od tamtej pory zespół ze stolicy Górnego Śląska gościł na tym obiekcie 6 razy. Za każdym razem w ramach rozgrywek zaplecza ekstraklasy. Nigdy nie zainkasował kompletu punktów. 3 spotkania przegrał i zanotował 3 remisy.
sportowefakty.wp.pl – Miedź Legnica – GKS Katowice
[…] Potyczka z udziałem legniczan i katowiczan może aspirować do miana hitu kolejki. Obie drużyny mają ambitne cele na ten sezon, więc nuda w tym meczu kibicom nie grozi.
Miedź Legnica ma za sobą spadek z PKO Ekstraklasy, więc drużyna w kampanii 2023/2024 ma swoim kibicom coś do udowodnienia. Stery w ekipie przejął Radosław Bella, który ma sprawić, że Miedzianka wróci do grona najlepszych ekip w kraju.
GKS Katowice celuje natomiast w miejsce barażowe związane z grą w najwyższej klasie rozgrywkowej. Trójkolorowi chcą zrobić wszystko, co w ich mocy, aby otwarcie nowego stadionu miało miejsce już w Ekstraklasie.
[…] Obie drużyny mają preferować w trakcie sezonu grę ładną dla oka, czego oczekują od nich ich kibice. Legniczanie pokazali, że stać ich na to już w trakcie sezonu 2021/2022, gdy w cuglach wywalczyli awans do elity. GieKSa natomiast z dobrej strony zaprezentowała się w starciu derbowym przeciwko Ruchowi Chorzów, udowadniając, że może grac na wysokim poziomie.
Ostatnie spotkanie między obiema drużynami zapewniło nie tylko emocje, ale przede wszystkim pięć goli. Idąc tym krokiem, rozsądne wydaje się rozwiązanie z co najmniej trzema golami w spotkaniu.
[…] Miedź Legnica w starciach z GieKSą Katowice w roli gospodarza nie przegrała w żadnym z siedmiu ostatnich meczów. W nich Miedzianka zanotowała cztery zwycięstwa, a w trzech potyczkach miał miejsce remis. Taki stan rzeczy sprawia, że Ślązacy mogą mieć w niedzielnej konfrontacji twardy orzech do zgryzienia.
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna Wywiady
Witek: Każdy może zostać mistrzem
W poniedziałkowe popołudnie w GieKSa Fanstore odbyło się spotkanie przedstawicieli mediów z trenerem, Rafałem Górakiem, kapitanem Arkadiuszem Jędrychem oraz prezesem Sławomirem Witkiem. W nowym punkcie porozmawialiśmy z prezesem katowickiego klubu o jego funkcjonowaniu, a także o ostatnich miesiącach we wszystkich sekcjach i oczekiwaniach na nadchodzącą rundę wiosenną Ekstraklasy.
Jakie są oczekiwania na wiosnę? Kibicom po ostatnich latach wzrosły apetyty i niektórzy oceniają krytycznie minioną rundę, choć różnice punktowe w lidze są minimalne.
Sławomir Witek: Jestem umysłem ścisłym – dla mnie nie miejsce jest najważniejsze, tylko liczba punktów. Dlatego patrzę nie pesymistycznie, a optymistycznie na wiosenną rundę. Mecze i rozgrywki będą bardzo ciekawe, bo każdy może zostać mistrzem i każdy może spaść. My liczymy, przy naszym potencjale, świetnej pracy trenera i sztabu oraz spełnieniu wszystkich warunków założonych przed tą rundą na to, że zostaniemy w Ekstraklasie, a może jeszcze sprawimy kibicom miłą niespodziankę.
We wszystkich sekcjach GieKSa jest w czołówce albo w walce wokół niej. Jeśli mimo tego słychać negatywne opinie, to chyba dobrze świadczy o klubie?
Też byśmy chcieli zdobywać tylko mistrzostwa, ale z drugiej strony sport byłby wtedy nudny, musi być dawka emocji. Oczywiście się cieszę, że walczymy o najwyższe miejsca w kilku sekcjach: piłkarze, piłkarki, hokeiści, siatkarze, a także bilardziści i szachiści – to jest naszym celem. Mamy stworzyć warunki do tego, żeby sportowcy mogli osiągać swoje sufity i to właśnie robimy. Jesteśmy klubem stabilnym, z dobrą infrastrukturą, płynnością finansową, nie narzekamy na nic, co mogłoby przeszkadzać w procesie treningowym i szkoleniowym. Mając takie warunki i osoby w sztabach dobierające zawodników pod sukces, możemy być w miarę pewni dobrych miejsc.
Jesteśmy faktycznie nudnym klubem, jeśli chodzi o zakulisowe informacje prasowe.
Ja też myślę, że tak jest (śmiech). Zawsze powtarzam, że jeśli miałem pod sobą różnego rodzaju podwładnych, którzy byli dyrektorami różnych placówek, najbardziej cieszyłem się z tych, od których nie docierały żadne złe informacje. Taki sam przykład daje GieKSa. Jeśli nie ma o czym pisać w tym kontekście, to nie ma skandali, czyli jest dobrze.
Klub miejski ma ograniczony budżet, a głośno jest chociażby wokół Bartosza Nowaka. Trzeba jakoś decyzje podejmować, to duże wyzwanie dla prezesa?
Cieszę się, że w tych czasach większościowym właścicielem jest miasto, bo odczuwamy jego wyraźną opiekę i stabilizację. Ta stabilizacja pomaga w rozmowach ze sponsorami, a także są rozmowy o znalezieniu w przyszłości udziałowca. Lepszą sytuacją dla nas jest, jeśli możemy poddać się każdemu audytowi i wykazać, że nie mamy żadnych zaległości i jesteśmy stabilni finansowo. Sponsorzy wtedy wykazują większą chęć przyjścia do klubu niż w momencie, gdy przyszłość nie jest tak pewna.
Czy spodziewał się pan, że Bartosz Nowak zostanie ligowcem roku?
Bardzo na to liczyłem, znam Bartka – to jest Pan Piłkarz. Nawet rywalizując z takimi nazwiskami jak Grosicki, zasługiwał na wyróżnienie. Odrzucając emocje, powiedziałbym, że absolutnie Bartek zapracował sobie na tę nagrodę.
Wielosekcyjność klubu dokłada dużo pracy w okienku zimowym? Rozmawialiśmy z przedstawicielem Superbetu i dla sponsorów jest to atrakcyjne. Jak to wygląda z perspektywy prezesa klubu?
Oj, tak (śmiech). Nie mam kompletnie czasu na urlop. W tej przerwie, gdy koledzy prezesi z jednosekcyjnych klubów odpoczywają i biorą urlopy, to u mnie się toczą rozgrywki w hokeju czy siatkówce i ta przerwa na obozy piłkarzy i piłkarek wcale nie oznaczała dla mnie tego, że odpocznę.
Jest pan zadowolony z lokalizacji nowego sklepu?
Jak to w handlu – zawsze jest jakieś ryzyko, i to ryzyko podjąłem. Mając doświadczenie z prowadzenia własnej działalności gospodarczej, wiedziałem, że jeżeli nie podejmiemy ryzyka, to nigdy się nie dowiemy, czy się uda. Oczywiście wszystko zostało przemyślane – od metrażu po miejsce. Rozmawialiśmy z Galerią Katowicką na temat warunków, na jakich zostanie postawiony nasz sklep. Jak dotąd jestem zadowolony, ale to jest oczywiście dopiero początek i cały czas to analizujemy. Otwieraliśmy sklep na Mikołaja i grudzień był rewelacyjny. Teraz badamy okres przejściowy do czasu rozpoczęcia rundy, a potem zobaczymy jak wyjdzie pełna runda. Na pewno jest lepiej niż w dawnej lokalizacji, mimo większych kosztów.
Czy na starej Bukowej i Arenie Katowice będą stałe punkty sprzedażowe, czy będą otwierane tylko na okazje spotkań?
Jeśli będzie taka potrzeba, to na Nowej Bukowej jesteśmy przygotowani na taką możliwość. Mamy dwa ładnie obrandowane kontenery, kto był na stadionie, ten widział. Są nowoczesne, z założonym ogrzewaniem, oświetleniem i internetem. Mogą one służyć jako sklep stacjonarny, jeśli tylko będzie takie zapotrzebowanie. Chcemy otwierać ten sklep nie tylko na mecze, ale także na wszystkie eventy. Jeśli uznamy, że jest sens otwierania tych sklepów na co dzień, to tak będzie. Natomiast na starej Bukowej na razie nie planujemy sklepu stacjonarnego.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze