Dołącz do nas

Piłka nożna

Raków Częstochowa: Co u rywala?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W IV kolejce gier Nice 1 Ligi GKS Katowice uda się do Częstochowy, gdzie w sobotę o godzinie 17:00 stoczy bój o ligowe punkty z miejscowym Rakowem. Nasz najbliższy rywal to beniaminek, awansował pod wodzą 41- letniego Marka Papszuna, który od 18 kwietnia 2016 roku do dnia dzisiejszego zasiada na ławce trenerskiej. Fani Czerwono- Niebieskich na awans swojej drużyny na zaplecze ekstraklasy musieli czekać aż 17 lat.

Z drużyny odeszło 11 zawodników w tym kilka pierwszoplanowych postaci zeszłego sezonu: Łukasz Sołowiej, Karol Żmijewski, Tomasz Margoł, Peter Mazan czy Tomasz Płonka a w ich miejsce zakontraktowano Daniela Boatenga (Airdrieonians FC), Jakuba Górskiego (Lechia Gdańsk), Jose Embalo (AO Agia Napa), Gracjana Kuśmierka (Pogoń II Szczecin), Karola Mondeke (FC Banik Ostrawa), Andrzeja Niewulisa (Znicz Pruszków), Aghwana Papikjana (GKS Bełchatów), Pawła Piceluka (Olimpia Elblag), Igora Sapałe (Piast Gliwice), Bartosza Szcząber (Progres Kraków), Huberta Tomalskiego (Siarka Tarnobrzeg) oraz Krystiana Wójcika (Legionovia Legionowo).

W okresie przygotowawczym zespół przebywał na obozie w Zielonce, a ponadto rozegrał 8 gier kontrolnych, wygrywając aż 5 z nich: wynikiem 1:2 zakończyły się spotkania z Wisłą Kraków, Termaliką Bruk-Bet Nieciecza, Skrą Częstochowa i Legionovia Legionowo a 2:0 z ŁKS Łódź, zremisował 1:1 z Zagłębiem II Lubin i Miedzią Legnica a jedynej porażki doznał w starciu ze Śląskiem Wrocław (1:4).

Raków odpadł z rozgrywek o Puchar Polski, przegrywając mecz w rundzie wstępnej z Wisłą Puławy (3:2), tracąc trzecią bramkę w 90 minucie spotkania. Na boiskach ligowych w 3 kolejkach, udało się zgarnąć 4 punkty: wygrana na Puszczy Niepołomice (2:3), remis z Miedzią Legnica (0:0) oraz porażka z Chojniczanką Chojnice (0:1, oraz warto wspomnieć o kolejnej bramce straconej w 90 minucie). Najlepszym strzelcem drużyny jest obecnie Jose Embalo, który dwukrotnie pokonywał bramkarza rywali.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Robson

    18 sierpnia 2017 at 10:11

    No to teraz Embalo dorzuci ze dwie i zostanie liderem strzelców ???? obym się mylił Tylko GieKSa !

  2. Avatar photo

    Tomek

    18 sierpnia 2017 at 10:53

    Pytanie ile dostaniemy. Możliwy jest co najwyżej remis jak zablokujemy bramke

  3. Avatar photo

    Mecza

    18 sierpnia 2017 at 18:14

    Pewnie nas zmiażdżą sportowo, ale Chojniczanka też się broniła i ukłuła na 1:0 w 90, OK to jest GKS stracimy na 1:1 5 minut później:) Tak żartem, jestem dobrej myśli bo beznadziejni punktują a my chyba możemy też czasem 3 pkt zaliczyć.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga