Piłka nożna
[RELACJA] Emocjonalny odlot przy Bukowej
Długo wyczekiwaliśmy na takie spotkanie na Bukowej. Już w 5. kolejce było nam dane mierzyć się z Zagłębiem Sosnowiec na własnym stadionie. Mecz odbył się 22 sierpnia o godzinie 12:40 i transmitowała go telewizja Polsat Sport.
Trener Górak zaskoczył składem desygnując do pierwszej jedenastki Szymona Kiebzaka, którego w ostatnim meczu zabrakło nawet na ławce rezerwowych. W porównaniu do ostatniego meczu szkoleniowiec zdecydował się na zmianę środkowego obrońcy, tym razem od pierwszych minut zagrał Janiszewski za Kołodziejskiego.
Od pierwszej minuty mecz był bardzo wyrównany i ofensywny z obu stron. Masa błędów w środku pola powodowała, że ciężko było stwierdzić, która z drużyn pierwsza będzie miała okazję do strzelenia bramki. Pierwszą drużyną, która zdobyła bramkę, było Zagłębie. Po wybiciu piłki przy kontakcie z rywalem w polu karnym faulował Arkadiusz Jędrych. Karny został obroniony przez Dawida Kudłę, ale sędzia powtórzył „jedenastkę” i tym razem do piłki podszedł Ambrosiewicz i wykorzystał karnego. Na pierwszy rzut oka z trybuny było to kontrowersyjne, jednak po powtórkach telewizyjnych po pierwsze piłka przekroczyła linię, a po drugie nasz bramkarz nie stał na linii bramkowej w momencie strzału. Emocje udzieliły się wszystkim i mecz dalej był mocno chaotyczny i opiewał w agresywne wejścia. W doliczony czasie gry pierwszej połowy nasze niezdecydowanie w doskoczeniu do rywala wykorzystał Szumilas i precyzyjnym strzałem zza pola karnego pokonał naszego bramkarza.
Przed drugą połową stadion wydawał się być stłamszony i poirytowany, złość jednak ukierunkowana była w stronę sędziego i rywali. Trener Górak zdecydował się zmienić Kiebzaka i Figiela, co na koniec meczu mogliśmy określić jako kluczowe posunięcia w tym meczu. Początek był podobny do pierwszej połowy aż do 54. minuty, kiedy Woźniak dał o sobie znać, strzelając bramkę z długiego kąta po dośrodkowaniu Sanockiego. GieKSa łapała wiatr w żagle, a osiem minut później Szymczak pokazał klasę i przejął długie podanie na połowie Zagłębia. Następnie rozegrał piłkę i finalnie wykończył zagranie Woźniaka do pustej bramki. Stadion odleciał, a GKS starał się uspokoić nieco grę. Goście raz za razem podnosili ciśnienie kibicom, piłka była bardzo blisko bramki Kudły, a nasz bramkarz instynktownie obronił strzał z bliskiej odległości. Na osiem minut przed końcem regulaminowego czasu gry Urynowicz świetnie znalazł się w polu karnym, przejmując piłkę po interwencji obrońcy z Sosnowca. Nie zostało mu nic innego, jak pokonać bramkarza Zagłębia. Stadion odleciał, a GKS bronił już bardzo nisko do końca meczu i nie dał szans rywalom na wyrównanie. To było fantastyczne i mocno emocjonalne widowisko przy Bukowej.
22.08.2021, Katowice
GKS Katowice – Zagłębie Sosnowiec 3:2 (0:2)
Bramki: Woźniak (53), Szymczak (62), 82. Urynowicz (81) – Ambrosiewicz (31-k), Szumilas (45).
GKS Katowice: Kudła – Woźniak (73. Wojciechowski), Jędrych, Janiszewski, Rogala (80. Kozłowski) – Kiebzak (46. Sanocki), Błąd, Jaroszek (76. Repka), Figiel (46. Urynowicz), Pavlas – Szymczak.
Zagłębie Sosnowiec: Bielików – Galić (84. Machała), Bryła (69. Banaszewski), Sobczak (60. Tanque), Kamiński (84. Olivieira), Dalić, Seedorf (84. Troć), Ambrosiewicz, Kończy, Gojny, Szumilas.
Żółte kartki: Kudła, Woźniak – Sobczak, Bryła, Kamiński.
Arbiter: Dominik Sulikowski (Gdańsk).
Widzów: 3593.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Felietony Piłka nożna
Plusy i minusy po Zagłębiu
Po meczu w Lubinie można było odnieść wrażenie, że GieKSa wreszcie weszła w tryb „kontrola, spokój, trzy punkty”. Z planem, konsekwencją i bardzo dojrzałym podejściem do spotkania. Wyjazd na stadion Zagłębia od lat był dla Katowiczan terenem wyjątkowo niewygodnym.
Zapraszam na plusy i minusy po meczu w Lubinie.
Plusy:
+ Wejście w mecz i pressing od pierwszej minuty
Pierwsza akcja ustawiła całe spotkanie. Kapitalny odbiór Milewskiego, szybkie rozegranie, spryt Nowaka i prowadzenie. To był modelowy przykład tego, jak GKS chciał grać w Lubinie. Wysoki pressing, agresja, odbiór na połowie rywala. Zagłębie zostało tym kompletnie zaskoczone.
+ Organizacja i spokój w defensywie
Jeśli ktoś przed meczem martwił się o napór gospodarzy, to po pierwszej połowie mógł spać spokojnie. Stałe fragmenty, wrzutki, zamieszanie – wszystko było kasowane. Klemenz, Jędrych, Milewski każdy wiedział, gdzie ma być. Strączek praktycznie nie musiał wyciągać „setek”. To był bardzo dojrzały występ całej formacji defensywnej.
+ Bartosz Nowak – lider na boisku
Gol, asysta, kreatywność, ciągłe szukanie gry. Nowak znów pokazał, dlaczego jest kluczową postacią tego zespołu. Brał odpowiedzialność, próbował nieszablonowych rozwiązań, potrafił przyspieszyć akcję jednym kontaktem. Bez niego ten mecz wyglądałby zupełnie inaczej.
+ Stałe fragmenty – wreszcie broń
Rzut rożny i główka Jędrycha na 2:0 to moment, który mentalnie „zamknął” mecz. Wcześniej GKS często marnował takie sytuacje. Tym razem było konkretnie, precyzyjnie i skutecznie. A przy wyniku 2:0 Zagłębiu zaczęło wyraźnie brakować wiary.
+ Dojrzałość zespołu
To nie był mecz efektowny. To był mecz mądry. GKS wiedział, kiedy przyspieszyć, kiedy zwolnić, kiedy wybić piłkę, a kiedy ją przytrzymać. Nie było głupich strat, niepotrzebnych szarż, nerwowości.
Minusy:
– Niewykorzystane momenty na podwyższenie wyniku
Galán, Kowalczyk, Nowak – było kilka sytuacji, w których można było „zabić” mecz wcześniej. Zbyt lekki strzał, złe podanie, minimalnie niecelne uderzenie. Przy bardziej wymagającym rywalu takie okazje mogą się zemścić.
– Krótkie fragmenty nerwowości po przerwie
W okolicach 55–65. minuty pojawiło się trochę chaosu w rozegraniu. Niedokładności, straty, problemy z wyjściem spod pressingu. Zagłębie nie potrafiło tego wykorzystać, ale to sygnał ostrzegawczy na przyszłość.
Podsumowanie:
To był jeden z najbardziej „dorosłych” meczów GieKSy w ostatnich miesiącach. Bez romantyzmu, bez chaosu, za to z chłodną głową i realizacją planu od A do Z. Szybki gol, kontrola gry, cios po przerwie i spokojne dowiezienie wyniku do końca.
Wygrana na wyjeździe z niepokonanym dotąd u siebie Zagłębiem ma ogromną wagę – sportową, mentalną i symboliczną. Przełamana została wieloletnia niemoc w Lubinie.
To spotkanie nie było piękne. Było skuteczne. A w obecnej sytuacji tabeli właśnie takich meczów GKS potrzebuje najbardziej. Jeśli ta drużyna będzie grała z podobną dyscypliną, koncentracją i odpowiedzialnością wiosna może być naprawdę spokojna. A może nawet… lepsza, niż wielu się dziś spodziewa.
GieKSiarz


Roh
22 sierpnia 2021 at 15:25
No o jest piyrwsze zwyviynstwo i to gołymbiami:) zaglebie pomoglo w tym bardzo.
tomassi
22 sierpnia 2021 at 16:39
Piękna ta niedziel się zrobiła.
Dzięki chopy.
Walczcie tak dalej.
Kato
22 sierpnia 2021 at 16:58
Uff… Dzięki za zwycięstwo.
Pierwszy z ważnych wygrany.
Więcej zgrania i zrozumienia w grze drużyny i będzie dobrze.
Bardziej pewnie wyprowadzać piłkę, następnie zdecydowanie wykończyć i zakończyć bramką.
Gra zespołowa powinna przynieść efekty i wygrane.
Jeszcze raz wielkie dzięki za wygraną, ważną wygraną.
GKS Siemce
22 sierpnia 2021 at 20:34
Byłem widziałem przeżywałem, dla takich chwil warto żyć!!! Niech żalują Ci co nie byli na B1 a jeszcze 2 lata temu wyjście z wyniku 0-2 na 3-2 to było science-fiction!!!Ino Gieksa:)
potf
22 sierpnia 2021 at 21:10
Brawo GIEKSA!
Mental super, ale w grze obronnej zdecydowanie jest nad czym pracować 🙂