Dzień po zwycięstwie TAURON KH GKS-u Katowice z KH Energą Toruń 6:2 obie drużyny zmierzyły się ponownie. Podobnie jak w czwartek, spotkanie to w bramkach rozpoczęli Kevin Lindskoug i Patrik Spesny. W odróżnieniu od poprzedniego meczu tym razem pierwsze minuty zdecydowanie należały do Katowiczan. W 5 minucie Torunanie otrzymali karę za nadmierną liczbę zawodników na lodzie. Mocno ostrzeliwana była bramka chroniona przez Spesnego, ale nie udało się go pokonać. Po wybronieniu osłabienia, przez gospodarzy tego spotkania, gra się nieco wyrównała. W 13 minucie krążek w bramce powinien umieścić Rothla, który dobijał strzał Wanackiego, ale bardzo dobrze zachował się bramkarz gospodarzy. Obie drużyny miały niewiele klarownych sytuacji w tej tercji. Na pół minuty przed jej końcem Patryk Wronka był bardzo bliski zdobycia gola od zakrystii po objechaniu bramki, ale Spesny zdążył się przemieścić i na przerwę zjeżdżaliśmy przy bezbramkowym remisie.
Obraz gry nie zmienił się też w drugiej tercji. Gra była mocno szarpana, ale w 26 minucie wyszliśmy na prowadzenie. Patryk Wronka dobrze dostrzegł Łopuskiego, a będący w świetnej formie Mikołaj mocno uderzył pod poprzeczkę. Po 4 minutach strzelec bramki został odesłany na ławkę kar. Kilkukrotnie dobrze interweniował Lindskoug. W 33 minucie Wanacki uderzył na bramkę, a ustawiony tuż przed bramkarzem Malasiński strącił krążek, który ominął Spesnego i zatrzepotał w bramce. W ostatniej minucie tej tercji Malasiński odebrał krążek przeciwnikowi na połowie Torunian, ale strzał z około 5 metrów był niecelny. Po drugiej tercji prowadziliśmy 2:0.
W ostatniej tercji spokojnie kontrolowaliśmy przebieg spotkania. Długimi okresami wymienialiśmy krążek w tercji Energi Toruń. Groźniejsze akcje naszych rywali można było policzyć na palcach jednej ręki. W 53 minucie idealne podanie Laakkonena wykorzystał Wanacki, który podłączył się do akcji ofensywnej. Podobnie jak po bramce Łopuskiego i tym razem strzelec gola po kilku minutach powędrował na ławkę kar. Gospodarze do końca meczu nie zdołali jednak pokonać Kevina Lindskouga i GieKSa wygrała z KH Energą Toruń drugi raz w ciągu 2 dni, tym razem 3:0.
Trzy gwiazdy meczu:
Pierwsza gwiazda meczu: Jakub Wanacki
Druga gwiazda meczu: Mikołaj Łopuski
Trzecia gwiazda meczu: Kevin Lindskoug
KH Energa Toruń – TAURON KH GKS Katowice 0:3 (0:0, 0:2, 0:1)
0:1 Mikołaj Łopuski (Patryk Wronka, Eetu Heikkinen) 25:39
0:2 Tomasz Malasiński (Jakub Wanacki) 32:59
0:3 Jakub Wanacki (Janne Laakkonen, Jesse Rohtla) 52:59
KH Energa Toruń: Spesny (Bojanowski) – Parizek, Walter, Minge, Mentyuk, Demyanyuk – Kamenkov, Trakhanov, Garshin, Korchokha, Orekhin – Zieliński – Jaworski, Biały, Wiśniewski, Naparło – Lidtke, Skólmowski, Husak, Olszewski, Kalinowski
TAURON KH GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Heikkinen, Wanacki, Wronka, Rohtla, Łopuski – Cakajik, Devecka, Laakkonen, Pasiut, Malasiński – Tomasik, Krawczyk, Fraszko, Urbanowicz, Krężołek – Skokan, Wysocki, Maciej Rybak, Sawicki, Michał Rybak
Najnowsze komentarze