Dołącz do nas

Kibice SK 1964

Relacja z pikniku i turnieju Silesian Family Cup 2021

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W niedzielę odbył się na Bukowej piknik rodzinny i turniej piłkarski Silesian Family Cup. Na naszej stronie mogliście się zapoznać z dwiema galeriami, dwoma filmami wideo oraz relacją ze zmagań drużyny Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”. Dziś czas na podsumowanie całego wydarzenia.

Z racji 25-lecia zgody GieKSy i Banika zapadła decyzja, że tegoroczny turniej będzie dedykowany naszej Przyjaźni, stąd m.in. nazwa turnieju. Całą imprezę poprzedziła minuta cisza dla zmarłego niedawno kibica GKS Katowice z FC Jaworzno — śp. Małego. W piłkarskich zmaganiach udział wzięły 32 ekipy, które tworzyli fani GieKSy z katowickich dzielnic i FC oraz kibice Banika Ostrava. Drużyny zostały podzielone na 8 grup, a rywalizacja odbywała się równolegle na czterech boiskach. W przerwie między fazą grupową i pucharową odbył się konkurs przeciągania liny, który wygrał fan club GieKSy z Jaworzna. Nie mogło także zabraknąć tradycyjnych licytacji, które rozpaliły głowy i… portfele 😉 Przed półfinałami zrobiliśmy kolejną przerwę, podczas której zaprosiliśmy wszystkich na Blaszok, gdzie zaprezentowano pokaz pirotechniczny. Na sam koniec do rozegrania pozostały cztery mecze — dwa półfinały oraz spotkania o 3. i 1. miejsce. Ostatecznie triumfowała ekipa z Zawodzia, drugie miejsce zajęła druga drużyna z Mysłowic, a trzecie przypadło połączonej drużynie Ultras GieKSy i Banika, którzy pokonali ekipę z Dębu. 

Niedzielne wydarzenie było jednak przede wszystkim piknikiem rodzinnym. Przygotowaliśmy kilka dużych dmuchańców oraz stoiska z watą cukrową i popcornem. W rolę animatorkę wcieliły się dziewczyny z Wesoła Girls. Warto dodać, że wszystkie atrakcje były darmowe, a kilkukrotne opady deszczu nie miały większego wpływu na frekwencję wśród najmłodszych. Około południa na pikniku pojawili się piłkarze i sztab trenerski pierwszej drużyny GKS Katowice, którzy rozdawali autografy i pozowali do zdjęć. Dla wszystkich obecnych przez cały trwania imprezy dostępny był także catering. 

W opinii większości osób był to najlepszy turniej w historii kibicowskiej GieKSy. Dziękujemy Urzędowi Miasta Katowice, Miejskiemu Ośrodkowi Sportu i Rekreacji na czele z dyrektorem Danielem Mucem, KR Górnik Zabrze oraz wszystkim obecnym. Szczególne podziękowania dla naszych Przyjaciół z Ostravy – GieKSa&Banik!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga