Piłka nożna
Różne deklaracje prezesa i trenera
Prezes i zarazem właściciel Miedzi Legnica, Andrzej Dadełło, drugi sezon z rzędu zapowiada walkę o najwyższe cele. W ubiegłym sezonie z szumnych zapowiedzi pozostało 10. miejsce w tabeli I ligi. Mierne wyniki w lidze, piłkarze Miedzi wynagrodzili (przynajmniej w części) kibicom i prezesowi wynikami w rozgrywkach w Pucharze Polski – drużyna odpadła dopiero w ćwierćfinale po meczach z Arką Gdynia (wyjazd 1:1, dom 2:3 po dogrywce).
Po zakończeniu sezonu trenerem drużyny Miedzi został znany w GieKSie, Wojciech Stawowy który zastąpił Dariusza Żurawia.
Trener Stawowy mówi nieco inaczej, niż prezes Dadełło, o celach na najbliższy sezon: „Jestem zdania, że zamiast dużo mówić, lepiej więcej pracować. Po co składać jakieś deklaracje, coś obiecywać, jak później i tak wszystko zweryfikuje boisko”.
Przed sezonem rozstano się z kilkoma zawodnikami m.in. z : Kiełpińskim, Bartczakiem, Madejskim, Burkhardtem, Zakrzewskim, Nowackim. Z kolei do drużyny dołączyli: ulubieniec części sektorów na Bukowej Daniel Feruga, Lafrance (Widzew), Zgrada (Lech), Lenkiewicz (Raków), Jovanović (Turun Palloseura), Kakoko (FC Wohlen) czy Keon Daniel (bez klubu). Miedź w dalszym ciągu zaprasza zawodników na testy, w tym tygodniu z drużyną trenowali dwaj pomocnicy z poza granic Polski Shabir Isoufi oraz Boris Dosljak, ale z negatywną oceną sztabu trenerskiego. W przypadku zatrudnienia nowych piłkarzy właściciel i trener są zgodni: „Zatrudnimy zawodnika tylko wtedy, gdy będzie on wyraźnie lepszy od graczy, których już mamy w składzie”.
W pierwszym meczu sezonu 2014/15 grająca na wyjeździe Miedź przegrała z Olimpią Grudziądz 2:4. Początek meczu ułożył się po myśli Miedzi: w 21. minucie Łobodziński strzelił gola i Miedź prowadziła. Niestety dla Miedzianki, po tej bramce Olimpia wrzuciła przysłowiowy „piąty bieg” i zdobyła cztery bramki, z czego trzy w pierwszej połowie pomiędzy 30. i 34. minutą. W drugiej połowie piłkarzom z Legnicy udało się zmniejszyć rozmiary porażki, po podaniu Ferugi bramkę zdobywa Woźniczka. Po meczu Stawowy powiedział między innymi: „Jeśli mogę mieć pretensje, to tylko i wyłącznie do siebie, nie do zawodników. Oni się starali, chcieli grać i realizować naszą taktykę. Najwyraźniej nie wszystko zostało jeszcze przez nas dopracowane tak, jak być powinno. Jeśli można mówić o zawodzie, to na pewno nie ze strony piłkarzy, a trenera. Mam tu na myśli to, że większe oczekiwania do mojej osoby są ze strony prezesa, kibiców i piłkarzy. Postaram się je spełnić w następnych spotkaniach”.
Witek
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.


Najnowsze komentarze