Kibice
Rzut oka z Blaszoka #47 – przestańcie bredzić
Jest zaledwie kilka spraw, o których można napisać w relacji kibicowskiej po meczu z Górnikiem Łęczna. Po pierwsze: pusty Blaszok – kibice postanowili przesiąść się na Główną skoro i tak prowadzenie dopingu było niemożliwe. Po drugie: całkiem dobra liczba i momentami doping kibiców gości – szacunek dla nich za wsparcie dla ich drużyny w tym meczu i do zobaczenia jeszcze kiedyś (Wasza drużyna zdąży jeszcze ze dwa razy awansować i spaść zanim my się z tej ligi wygrzebiemy, ech…). Po trzecie: najgłośniejsze śpiewy ze strony gospodarzy miały miejsce w przerwie meczu ligowego, gdy młodzież z Witosa grała z młodzieżą z Paderewy w finale akcji „Zagraj na Bukowej”. Co za szczęście, że był to już ostatni mecz sezonu!
Jeden tylko apel powinien się też znaleźć w tej rubryce: przestańcie. Przestańcie bredzić, że kibice ponoszą jakąkolwiek winę za przegranie tego sezonu, przestańcie odwracać kota ogonem udając, że pogubiliście się w ciągu przyczynowo-skutkowym i nie wiecie, jak było. Jeśli ktoś potrzebuje przypomnienia, to chętnie zmarnuję jeszcze kilka minut, by wszystkim to przypomnieć. Otóż po całkowitej porażce w poprzednim sezonie nowy rozpoczęliśmy z dopingiem na trybunach. Jak odpowiedzieli piłkarze? Oddali mecze z Siedlcami i Puszczą! Co było dalej? Przed meczem z Odrą Opole kibice na dość dużym spotkaniu postanowili, że będą z całych sił wspierać zespół, że przełkniemy wszystko, co się działo i nie będziemy zagłębiać się w marazmie. To wysiłkiem kibiców udało się sprawić, że trybuny w większym stopniu się zapełniły i aż trzęsły się od pozytywnego dopingu. Na wsparcie Blaszoka piłkarze mogli liczyć nie tylko we wspomnianym meczu z Odrą, ale przez cały sezon. Nawet wtedy, gdy przegrali najważniejszy mecz rundy wiosennej ze spadającymi z ligi dzieciakami z Chorzowa! Na następnym meczu, z Tychami, znów był doping, kibice przełknęli – chwilowo – gorycz kompromitującej porażki, wierząc naiwnie, że przypadek lub słabość rywali może jeszcze dać nam awans, a na czyszczenie szatni przyjdzie czas. Jakże szybko wyprowadzono nas z błędu! Praktycznie wszystkie ważne mecze zostały przegrane, a my byliśmy i jesteśmy. Jeszcze podczas meczu z Bytovią kilka kolejek temu grono ludzi uciszających pomruki „kurwa mać GieKSa grać” było naprawdę spore. Teraz ludzie chuchający i dmuchający na atmosferę mają słuchać wyrzutów ze strony prezesa, trenera, piłkarzy? Czy Wam się,
panowie, sufit na łeb nie oberwał?!
Do zobaczenia przy Bukowej pod koniec lipca. Na trybunach pewnie w podobnym składzie. Na boisku oby w zupełnie innym.
Podsumowanie:
Oprawa: –
Frekwencja: 1650
Goście: 111
Wydarzenia: –
Hokej
Kompromitacja w Sosnowcu
W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.
Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.
W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.
W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.
ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)
1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02
ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.
GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.
Piłka nożna
Z Widzewem we wtorek
Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.
Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.
STS Puchar Polski – 1/4 finału
wtorek, 3 marca 2026
20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź
środa, 4 marca 2026
17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze
czwartek, 5 marca 2026
13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa
Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.
Piłka nożna
Mecz z Jagiellonią znów odwołany
Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.
Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.
„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.
Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.


Kato
4 czerwca 2018 at 10:12
Pierwsze derby z chorzowem. Piłkarze mieli pełne poparcie. Cała Bukowa GIEKSY. Takie zainteresowanie derbami! I co?! Piłkarze zaczeli gonić wynik w drugiej połowie! A co z pierwszą?!
DERBY TO WALKA NA MAX PRZEZ 90MIN!!!
Drugie derby z chorzowem, bez kibiców z GIEKSY!
I co, jakieś zmiany? ŻADNE!!! Drugi raz przegrane.
I tyle w temacie sugerowanej winy ze strony Kibiców.
INO GIEKSA!