Wywiady
Sasin: Był to mecz ostatniej szansy dla GKS
Osobą z ekipy gości, która podzieliła się z nami opinią na temat meczu był Paweł Sasin. Zawodnik ten kiedyś przymierzany był do drużyny GieKSy.
Jak przyjmujecie ten wynik? Jest dla was zadowalający czy tylko zwycięstwo zaspokoiłoby wasze pragnienie?
W każdym meczu gramy o trzy punkty i w tym też tak było, wiadomo jesteśmy liderem i to miejsce chcemy utrzymać, dlatego musimy wygrywać wszędzie. W pierwszej połowie zagraliśmy słabiej, w drugiej natomiast to my dominowaliśmy. W szatni powiedzieliśmy sobie kilka słów, by ta druga połowa wyglądała lepiej. Szkoda, że nie zdobyliśmy drugiej bramki bo myślę, że ona nam się należała.
Tak jak mówisz na początku drugiej połowy zdominowaliście przeciwnika, jednak im bliżej końca tym graliście bardziej asekuracyjnie.
Nie nie… graliśmy moim zdaniem bardzo dobrze. Przegrywaliśmy piłkę z jednej na drugą stronę, stworzyliśmy kilka sytuacji, jednak nie udało nam się zdobyć bramki.
GieKSa postawiła wam trudne warunki?
Wiedzieliśmy w jakiej sytuacji był GKS przed spotkaniem, był to mecz ostatniej szansy, choć ja tak nie uważam, bo GieKSa będzie jeszcze się liczyć do końca sezonu.
Jesteście zadowoleni z rundy wiosennej w waszym wykonaniu? Nie przegrywacie meczów, jednak często je remisujecie.
Słyszymy wypowiedzi, że gramy słabiej – dla mnie jest to śmieszne, bo od trzynastu meczów jesteśmy niepokonani więc jak my gramy słabo, to co mają powiedzieć inne drużyny? Wiadomo chcielibyśmy w każdym meczu grać pięknie i wygrywać, jednak to jest sport i każda drużyna walczy o pełną pulę. Myślę, że mamy dobrą drużynę i z każdym meczem gramy lepiej.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


rafał
12 kwietnia 2014 at 18:26
k…. nic nie graja żenada ja sie pytam kto mi za karnet odda takiej Gieksy jeszcze nie było żal oglądac ZAMIAST DO BRZODU TO SOBIE KLEPALI NA TYŁĄCH JAK BY CONAJMNIEJ WYGRYWALI IDZI PAN W CH..