Piłka nożna
Sędzia z Warszawy
Sobotni mecz z Olimpią Grudziądz poprowadzi pan Artur Ciecierski z Warszawy.
Arbiter sędziował w tym sezonie w 4 spotkaniach pierwszoligowych oraz po 2 meczach II ligi i Pucharu Polski. Pokazał w nich 33 żółte (średnio 4,12 na mecz) oraz 3 czerwone kartki (1 dla gospodarzy, 2 dla gości). Podyktował 5 rzutów karnych (1 dla gospodarzy, 4 dla gości). Jeśli chodzi o same mecze I ligi to statystyki te wynoszą: 15 żółtych kartek (3,75 na mecz) i 1 czerwona (dla zawodnika gości). Nie podyktował w naszej lidze ani jednego rzutu karnego.
Najbardziej „widoczny” był w meczu Pucharu Polski, w którym Olimpia Elbląg grała z Koroną Kielce. Tam pokazał 2 czerwone kartki i podyktował 3 rzuty karne, w tym 2 dla kielczan – jako ciekawostkę dodajmy – oba niewykorzystane.
Nie sędziował w tym sezonie żadnej z drużyn mierzących się w sobotę przy Bukowej. W przeszłości natomiast prowadził mecz GKS Katowice – Górnik Polkowice (za czasów Wojciecha Stawowego), w którym nie pokazał ani jednej żółtej kartki.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


GieKSiorz
2 listopada 2012 at 00:24
Sędzia z Wawy z PZPNU?? Ja pie**olę, bo wiadomo, ze PZPNOWSKIE Ch*je pomagają przeciwników niz sląskiej druzyny !! To teraz GieKSa będzie miec przej*bane z tym sędziowskim caro, ale miejmy nadzieje ze GieKSa sobie poradzi, jak Pitry jest :]. Jest taki dobry jak 11 zawodników. Po za tym mowa o transferze zimowym, wlasnie martwie sie czy go sprzedają, bo wole zeby dalej gral, bo jak nie on to niestety DUPA BLADA będzie !! :/. I tyle w temacie :]. Będę na meczyku z ojcem i kuplami, bo to nasz ukochany klub ktory jest w naszym sercu i tak pozostanie na zawsze, bo nie potrafie być przeciepem jak ten niejeden chorzowwski który zmienia barw klubu.
gieksiarz 2000
2 listopada 2012 at 09:59
ej wiecie czy na rodzinny tez bilety po 5 zł?
GieKSiorz
2 listopada 2012 at 12:43
Najlepiej idz na bukową w sobote to sie dowiesz