Piłka nożna
Słabszy mecz, dobry ostatni kwadrans
Po meczu z Polonią Bytom zastanawialiśmy się jak GKS Katowice spisze się w Stróżach konfrontacji z lepszym zespołem. U katowiczan nastąpiły w składzie dwie zmiany – Mateusza Kamińskiego zastąpił Jacek Kowalczyk, a za Alana Czerwińskiego wybiegł Grzegorz Goncerz.
Pierwsza połowa rozpoczęła się podobnie jak mecz z Niecieczą czyli od strzału z dystansu Pitrego. Dalsza część spotkanie przebiegała pod dyktando gospodarzy, co zostało przypieczętowane bramką w 14. minucie. Błąd popełnił Sadzawicki, który przegrał pojedynek biegowy z Giesą, a ten z ostrego kąta umieścił piłkę pod poprzeczką. Dalsza część spotkania należała również do gospodarzy, GieKSa odważniej zaatakowała pod koniec I połowy, jednak akcje naszej drużyny były nieskuteczne.
Druga połowa wyglądała podobnie jak pierwsza część spotkania, GieKSa nie potrafiła zagrozić bramce przeciwnika, a Stróże groźnie atakowały. Swoją szanse gospodarze mieli w 65. minucie lecz Budziłek końcem palców wybił piłkę na rzut rożny. Jednak ten stały fragment gry został już bardzo dobrze wykonany i piłkę umieścił w bramce niezawodny napastnik gospodarzy Maciej Kowlaczyk. GieKSa obudziła się kwadrans przed zakończeniem meczu. W 75. minucie Chwalibogowski najpierw celnie dośrodkować z rzutu wolnego, piłka został wybita poza pole karne, tam jeden z naszych zawodników ponownie centrował w pole karne gospodarzy gdzie znalazł się Rakels i umieścił piłkę w siatce. GieKSa chciała iść za ciosem i zagoniła rywali do obrony co przyniosło efekt w postaci bramki w 84. minucie. Rakels dośrodkował wprost na głowę Pitrego, a ten nie dal szans bramkarzowi. GieKSa widząc możliwość zdobycia 3 punktów w tym meczu w dalszym ciągu atakowała bramkę gospodarzy, jednak wynik pozostał bez zmian.
Brawo dla naszych zawodników za walkę i zdobycie punktu mimo niekorzystnego rezultatu, jednak sami doprowadzili do takiej sytuacji grając przez większą część mecz bez pomysłu i polotu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


321
1 maja 2013 at 20:32
byli zdemotywowani ,ospali ale dwie stracone bramki ich obudziły ale juz było za mało czasu