Piłka nożna Sponsorzy
Śląski klasyk oczami bukmacherów
Katowiczanie w sobotę pojadą do Zabrza. Lider z Poznania podejmie Śląsk. W piątek Radomiak zmierzy się z Koroną.
Czas na Śląski Klasyk! Podopieczni Rafała Góraka w poprzedniej kolejce po raz kolejny zagrali dobre zawody, ale po raz kolejny stracili punkty z samej końcówce. Szkoda tych straconych szans na zwycięstwa, bo widać po zawodnikach, że dają z siebie wszystko na murawie. Taka postawa napawa optymizmem i pozwala myśleć, że te wygrane w końcu przyjdą. Szansa już w sobotę w Zabrzu! GKS w tym momencie jest w samym środku tabeli z dorobkiem 9 punktów po 8 meczach. Górnik ma tylko 1 punkt mniej od GieKSy, ale w ostatnim czasie zaliczył fatalną serię trzech porażek z rzędu, ostatnie pięć kolejek w wykonaniu podopiecznych Jana Urbana – wygrana 2:1 z Radomiakiem, remis 0:0 z Rakowem, porażki 2:3 z Cracovią, 2:3 z Lechią i 0:1 z Motorem. Jak widać, zabrzanie niezbyt dobrze radzą sobie z beniaminkami, więc liczymy na 3 punkty! Kurs na wygraną Górnika 2,20. Kurs na remis 3,40. Kurs na zwycięstwo GieKSy 3,30.
MOŻESZ ZAŁOŻYĆ KONTO W SUPERBET I MOŻESZ POSTAWIĆ TAM NA WYGRANĄ GIEKSY!
Najbliższą kolejkę rozpoczniemy w Radomiu. Gospodarze znajdują się obecnie w strefie spadkowej, ale mają jeden zaległy mecz do rozegrania. Poprzednie kolejki w wykonaniu Radomiaka – porażki 1:2 z Górnikiem, 1:4 z Legią, 2:3 z Widzewem, wygrana 2:1 z Cracovią i przegrana 0:1 z Lechią. Korona w tym momencie ma 3 punkty więcej od najbliższego rywala, ale rozegrała jeden mecz więcej. Kielczanie w ostatnich pięciu meczach – porażka 0:2 z Cracovią, remis 1:1 ze Śląskiem, wygrana 2:1 ze Stalą, bezbramkowy remis z Puszczą, zwycięstwo 2:0 z Zagłębiem. Kurs na zwycięstwo Radomiaka 2,25. Kurs na remis 3,40. Kurs na wygraną Korony 3,40.
Poznańska lokomotywa rozpędza się coraz mocniej. Po przeciętnym starcie sezonu Lech kontynuuje serię zwycięstw. Ich wyniki w pięciu poprzednich meczach – bezbramkowy remis z Rakowem, zwycięstwa 1:0 z Zagłębiem, 2:0 z Pogonią, 2:0 ze Stalą i 5:0 z Jagiellonią. Poznaniacy w tym momencie mają, obok Rakowa, najszczelniejszą defensywę – tylko 3 stracone bramki. Mają również najlepszą ofensywę – 16 strzelonych goli w 8 meczach. Śląsk Wrocław jako aktualny wicemistrz Polski totalnie zawodzi. Wrocławianie rozegrali tylko 6 meczów, w których uzbierali zaledwie 4 punkty i są w strefie spadkowej. Śląsk to jedyna drużyna w lidze, która jeszcze nie wygrała meczu. Ich wyniki w pięciu poprzednich meczach – porażka 0:2 z Piastem, remisy 0:0 z Widzewem, 1:1 z Koroną, 1:1 z Legią, przegrana 3:5 z Pogonią. Kurs na tryumf Lecha 1,70. Kurs na remis 3,90. Kurs na zwycięstwo Śląska 5,25.
Moje typy:
Górnik Zabrze – GKS Katowice typ 2 @ 3,30
Radomiak Radom – Korona Kielce typ X @ 3,40
Lech Poznań – Śląsk Wrocław typ 1 @ 1,70
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.




Najnowsze komentarze