Kibice
Sobotni mecz elektryzuje całe kibicowskie Chojnice
Wszyscy kibice Chojniczanki Chojnice z niecierpliwością czekają na sobotnie spotkanie z GieKSą. Na oficjalnej stronie zespołu z Grodu Tura można przeczytać jak ważnym wydarzeniem jest ta potyczka:
„Już w sobotę o godzinie 15:00 rozpocznie się spotkanie, które zasłużyło na miano meczu rundy. Po pierwsze GKS jest jednym z bardziej utytułowanych klubów w stawce pierwszoligowców (czterokrotny wicemistrz Polski, trzykrotny zdobywca Pucharu Polski), po drugie czeka nas rekordowa jesienią frekwencja kibiców gości (fani popularnej GieKSy otrzymają 300 biletów), po trzecie będzie to rewanż za starcie sprzed… 42 lat.” – podaje mkschojniczanka.pl
Spotkanie z GKS-em Katowice ma również dla chojnickich kibiców wymiar sentymentalny. Tak jak można przeczytać powyżej będzie to dla Chojniczanki rewanż za mecz sprzed 42 lat kiedy to zespół z Chojnic zmierzył się u siebie z GKS-em w ramach 1/8 Pucharu Polski. GieKSa wygrała to spotkanie 1:0 natomiast Chojniczanka już więcej nie zagrała w tym etapie Pucharu.


„31. października o godzinie 11:00 rozpoczęła się pierwsza w historii potyczka klubów z Chojnic i Katowic. Dziesięciotysięczny tłum niestety nie miał powodów do radości – gospodarze nie zdołali zdobyć choćby honorowego gola, a GKS wygrał skromnie, 1-0. Mimo wszystko ten mecz przeszedł do historii Chojniczanki, bo ani wcześniej, ani później nie było dane nam grać na tym szczeblu rozgrywek Pucharu Polski.” – można wyczytać na stronie Chojniczanki
Kolejnym potwierdzeniem tego jak bardzo elektryzującym wydarzeniem jest spotkanie z naszą górniczą jedenastką są zapowiedzi przygotowane przez kibiców Chojniczanki:

Liczymy na to, że kibice Chojnic zaprezentują się podczas sobotniego spotkania tak jak przystało na miarę wydarzenia rundy.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


GruchA
9 października 2013 at 18:01
Tylko zwyciestwo na chòjniczance !
Tur
9 października 2013 at 20:34
Tylko zwycięstwo na Kutasowicach
Arka_Gdynia
9 października 2013 at 21:39
Jebac Lechie i Chojnice !
ŻabaBogucice
10 października 2013 at 08:52
ja pierdole,jakie zjeby z dupy wziete!
KruchY
10 października 2013 at 18:58
@zaba masz rACJE !
jk
10 października 2013 at 20:12
Próżno szukać punktów HANYSOM w Chojnicach!
LG
12 października 2013 at 01:48
zapraszamy do Chonic i powodzenia niech wygra lepszy