Dołącz do nas

Klub SK 1964 Stadion

Sprawa stadionu wciąż otwarta. A bryła na pewno zamknięta.

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W miniony piątek odbyło się kolejne spotkanie delegacji SK 1964 z przedstawicielami Urzędu Miasta w sprawie budowy nowego stadionu. Obie strony są zgodne co do tego, że nowy, funkcjonalny obiekt musi powstać i musi mieć zamkniętą bryłę. Istotne jest też, żeby GKS Katowice nie musiał się wyprowadzać z Bukowej na czas budowy.

Podczas spotkania wypracowano dwie kompromisowe koncepcje budowy nowego stadionu miejskiego akceptowalne dla środowiska GieKSy. Przedstawiciele UM poprosili o kilka dni na podjęcie decyzji w kwestii wyboru jednej z nich.
Stowarzyszenie przychyliło się do prośby, z zastrzeżeniem, że jeśli porozumienie nie zostanie osiągnięte do końca bieżącego tygodnia, to oczekiwać będzie bezpośredniego zaangażowania w rozmowy Prezydenta Miasta Katowice.

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    KOSZUTKA.EU

    14 kwietnia 2015 at 22:19

    „Musi powstać” HE HE HE. Będzie powstawał na papierze i w wizualizacjach przez następne 20 lat, żeby ekipie z blaszoka się wydawało, że to już ostatni sezon na prowizorce z lat ’80. Sprawa stadionu jest dokładnie taka sama jak gra piłkarzy – beznadziejna.

  2. Avatar photo

    tyta

    15 kwietnia 2015 at 08:14

    … będzie najładniejszy stadion w II lidze

  3. Avatar photo

    kibic

    15 kwietnia 2015 at 14:17

    szkoda kasy na stadion,jesli sie najpierw nic nie zmieni w klubie i ktos nie pogoni tych darmozjadow

  4. Avatar photo

    melok

    16 kwietnia 2015 at 18:03

    szczerze mówiąc najlepiej by było wybudować stadion gdzieś bliżej centrum, z dogodnym połączeniem komunikacyjnym pod stadionem (np. przy DTŚ). Stadion mógłby powstawać, a my byśmy nie musieli wynosić się z Bukowej.

  5. Avatar photo

    Rafał

    7 maja 2015 at 09:34

    Stosunkowy tani, ładny i szybki w budowie

    http://stadiony.net/stadiony/ger/audi_sportpark

  6. Avatar photo

    kibic

    25 maja 2015 at 00:13

    Władze Katowic rujnują sport. Nie ma dosłownie nic piłka, hokej. Wszystkie miasta inwestują w sport, jakoś im się opłaca a U nas ? Ale czego można było się spodziewać jak wybraliście drugiego Uszoka

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga