Dołącz do nas

Klub Piłka nożna

Sytuacja kadrowa w GieKSie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Po fatalnych występach z Wartą Poznań i Piastem Gliwice, piłkarzy trenera Góraka czeka wyjazd do Nowego Sącza. Spotkanie z Sandecją będzie już ostatnim, w tym jakże żenującym sezonie.

Piłkarze po dwóch dniach odpoczynku wznowili treningi. Kadra wydaje się być pełna, poza kilkoma wyjątkami. W Nowym Sączu na pewno nie zobaczymy na boisku Adriana Napierały, który pauzuje za 4 „żółtko” otrzymane w meczu z Piastem Gliwice. Niepewny jest również występ Denissa Rakelsa, któremu po meczu z Pogonią Szczecin odnowił się uraz mięśnia dwugłowego. Może być taka sytuacja że już nie zobaczymy łotewskiego napastnika w barwach GieKSy, chyba że trener da mu szansę na występ „pożegnalny” w katowickim klubie.

Tradycyjnie nie wystąpią Grzegorz Goncerz i Rafał Sadowski, którzy przechodzą rehabilitację po zabiegach operacyjnych.

6 komentarzy
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

6 komentarzy

  1. Avatar photo

    siwymarzec

    24 maja 2012 at 21:10

    Witam obiło mi się o uszy.Że do Gieksy chce wrócić Fonfara jak Kapias.Ale czekają jak potoczą się ruchy w klubie.

  2. Avatar photo

    Tomek

    24 maja 2012 at 22:02

    A może jeszcze Owczarek wróci, do Gieksy zawsze wracaja jakieś ślewy i klub ich przyjmuje, potem oni się leczą za pieniądze Gieksy, mam my w tym klubie kogoś od Sióstr Służebniczek ?

  3. Avatar photo

    hanysek1964

    24 maja 2012 at 23:33

    OBY W dobrym kierunku

  4. Avatar photo

    Gieksiarz_z_chorzowa

    25 maja 2012 at 08:00

  5. Avatar photo

    Kamil

    25 maja 2012 at 10:42

    jebaccc tych pierdo.lonych psiakow… -.- i Jebac tego napinatora w pomaranczowej koszulce!! kto byl na szpilu to wiy przez tego pedala okolo 250 gieksy nie wlazlo ;/

  6. Avatar photo

    irek

    27 maja 2012 at 16:45

    PAN NAPIERALA DAWNO POWINIEN POWIEDZIEC DOSC ZA WOLNY NIENADAZA ALE WALCZY TO ZA MALO

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga