Piłka nożna
Sześć bramek w Ostravie
Banik Ostrava w zeszłą niedzielę podejmował na własnym stadionie FC Fastav Zlin. Kibice tego dnia zobaczyli sześć bramek, a cztery z nich już w pierwszej połowie. Ogólnie w tej kolejce padło, aż 29 bramek w ośmiu spotkaniach.
Banik ten mecz rozpoczął bardzo dobrze i już w 9. minucie objął prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Piłkę w pole karne wrzucił Jiri Fleisman, a na listę strzelców wpisał się David Lischka po uderzeniu głową. Cztery minuty później Yira Son samodzielnie wykończył akcję strzałem na dalszy słupek. Ruszył do ataku lewą stroną boiska, a na piątym metrze bez problemu przełożyć sobie obrońcę i oddał celny strzał. Po 26. minutach strzelec pierwszej bramki, znów dał powody do radości niespełna pięciu tysiącom kibiców. Nemanja Kuzmanovic dośrodkował wprost na nogę Lischki, a ten z pierwszej piłki pokonał bramkarza. Był to jego drugi gol oraz drugi występ barwach Banika Ostavy. Osiem minut później Ladislav Almasi zdobył swoją debiutancką bramkę, pokonując bramkarza z bardzo bliskiej odległości. Banik na przerwę schodził z czterobramkowym prowadzeniem. Mimo sporej przewagi Banik po zmienie stron nie spoczął na laurach i dalej kontrolował spotkanie. W 51. minucie David Buchta dostał prostopadłe podanie, którego nikt nie zdołał przeciąć i wpakował piłkę przy bliższym słupku. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Tomas Poznar zdobył bramkę honorową. Z rzutu wolnego uderzył Marek Hlinka, ale piłka odbiła się po drodze od Tomasa Poznara i to jemu została przypisana bramka. Do końca spotkania wynik już nie uległ zmianie i komplet punktów został w Ostravie. Trzeba przyznać, że póki co to nowi zawodnicy spisują się bardzo dobrze i dają z siebie wszystko. Kolejny mecz Banik rozegra w sobotę 07.08.2021 o godzinie 16:00 na wyjeździe z Czeskimi Budziejowicami.
FC Baník Ostrava VS FC Fastav Zlín 5:1 (4:0)
Bramki: 9. Lischka, 12. Sor, 26. Lischka, 34. Almási, 52. Buchta – 69. Poznar.
FC Baník Ostrava: Laštůvka – Ndefe, Svozil, Lischka, Fleišman – Sor (57. de Azevedo), Tetour (70. Budínský), Kaloč (81. Jánoš), Kuzmanovič, Buchta (57. Potočný) – Almási (57. Klíma).
FC Fastav Zlín: Dostál – Matejov (56. Nečas), Cedidla, Procházka, Vraštil – Fantiš, Hlinka, Hrubý (46. Janetzký), Conde (65. Tkáč), Dramé – Poznar.
Żółte kartki: Lischka – Janetzký, Cedidla.
Widzów: 4602.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


MICHAŁ
4 sierpnia 2021 at 18:26
TAK