Piłka nożna
Tę passę trzeba przedłużyć!
GKS w ostatnich latach miał spory problem w zdobywaniu punktów na wyjazdach, jednak na boisku w Płocku punkty przychodziły łatwo. Ostatni raz GieKSa na stadionie imienia Kazimierza Górskiego przegrała 7 lat temu, ta passa musi być kontynuowana.
Ogólnie Wisła Płock jest rywalem z którym GieKSa zmierzyła się wielokrotnie. Mimo, że pierwsze spotkanie odbyło się dopiero w sezonie 1980/1981 to od tamtej pory drużyny rozegrały między sobą 26 ligowych spotkań. Stan rywalizacji na dzień dzisiejszy jest remisowy.
| liczba spotkań | zwycięstwa | remisy | porażki | bramki |
| 26 | 7 | 12 | 7 | 26 – 25 |
Pierwsze starcie odbyło się dokładnie 2 listopada 1980 roku, dla GieKSy był to pierwszy sezon po spadku na zaplecze I ligi natomiast Wisła Płock była beniaminkiem tych rozgrywek. GieKSa wyjazdowy mecz zremisowała. Jednak rewanż na Bukowej był bardzo emocjonującym widowiskiem, mimo prowadzenia 3:0 (po dwóch bramkach Furtoka i jednym trafieniu Bieguna). Wisła Płocka zdołała doprowadzić do stanu 3:2 (bramki padły w 85 i 86 minucie).
1. 1980/81 II liga gr. Zachodnia: Wisła Płock 1:1 GKS Katowice
2. 1980/81 II liga gr. Zachodnia: GKS Katowice 3:2 Wisła Płock
Następne spotkanie tych drużyn miało miejsce 14 lat później. Pojedynek przypadł znów na listopad jednak już nie z Wisłą a Petrochemią Płock. Zmiana nazwy nie przyniosła różnicy, płocczanie znów wracali do domu z porażką na koncie. Pierwsze zwycięstwo z GieKSą nafciarze zanotowali 11 czerwca 1995 roku, wygrywając aż 3:0.
3. 1994/95 I liga: GKS Katowice 2:0 Petrochemia Płock
4. 1994/95 I liga: Petrochemia Płock 3:0 GKS Katowice
Petrochemia Płock nie dała rady jako beniaminek w I lidze i pożegnała się z najwyższą klasą rozgrywkową na 3 lata. Następne mecze z GieKSą miały miejsce w sezonie 1997/1998.
5. 1997/98 I liga: GKS Katowice 1:1 Petrochemia Płock
6. 1997/98 I liga: Petrochemia Płock 1:0 GKS Katowice
Płocczan nic nie nauczył pierwszy sezon w I lidze i niestety znów jako beniaminek opuścili ligę.
W nowym tysiącleciu mecze z Wisłą Płock były już na porządku dziennym. Co najważniejsze GieKSa te spotkania nie przegrywała.
7. 2000/01 I liga: Orlen Płock 0:0 GKS Katowice
8. 2000/01 I liga: GKS Katowice 0:0 Orlen Płock
9. 2002/03 I liga: Wisła Płock 1:1 GKS Katowice
10. 2002/03 I liga: GKS Katowice 2:0 Wisła Płock
11. 2003/04 I liga: Wisła Płock 1:1 GKS Katowice
12. 2003/04 I liga: GKS Katowice 2:0 Wisła Płock
13. 2004/05 I liga: GKS Katowice 0:0 Wisła Płock
14. 2004/05 I liga: Wisła Płock 0:0 GKS Katowice
Jak wiadomo po sezonie 2004/2005 GieKSa zakończyła swoją przygodę z I ligą i tym samym skończyła się nasza dobra passa meczów z nafciarzami. Następne spotkania z Wisłą Płock miały miejsce już tylko na zapleczu ekstraklasy.
15. 2007/08 II liga: GKS Katowice 1:3 Wisła Płock
16. 2007/08 II liga: Wisła Płock 2:1 GKS Katowice
Reorganizacja rozgrywek: Ekstraklasa, I liga (II stopień rozgrywek)
17. 2008/09 I liga: Wisła Płock 3:1 GKS Katowice
18. 2008/09 I liga: GKS Katowice 1:1 Wisła Płock
19. 2009/10 I liga: Wisła Płock 3:3 GKS Katowice
20. 2009/10 I liga: GKS Katowice 0:0 Wisła Płock
21. 2011/12 I liga: Wisła Płock 0:2 GKS Katowice
22. 2011/12 I liga: GKS Katowice 0:1 Wisła Płock
Skrót meczu Wisła Płock – GKS Katowice z dnia 09.08.2008r.
Skrót meczu GKS Katowice – Wisła Płock z dnia 28.04.2012
23. 2013/14 I liga: GKS Katowice 1:0 Wisła Płock
Skrót meczu GKS Katowice – Wisła Płock z dnia 16.11.2013
24. 2013/14 I liga: Wisła Płock 1:1 GKS Katowice
Bramki z meczu Wisła Płock – GKS Katowice z dnia 07.06.2014r.
25. 2014/15 I liga: Wisła Płock 0:2 GKS Katowice
Bramki z meczu Wisła Płock – GKS Katowice z dnia 30.08.2014r.
26. 2014/2015 I liga GKS Katowice 0:1 Wisła Płock
Bramka z meczu GKS Katowice – Wisła Płock z dnia 28.03.2015r.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze