Dołącz do nas

Piłka nożna kobiet

[TRANSFERY] Zmiany w kobiecej drużynie

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W ostatni weekend GieKSa zakończyła rozgrywki w Ekstralidze. Nasze piłkarki zajęły szóste miejsce. Dziś poznaliśmy pierwsze decyzje kadrowe – cztery zawodniczki przedłużyły umowy, trzy odchodzą. 

Nowymi dwuletnimi umowami z klubem związały się pomocniczki Anita Turkiewicz i Weronika Kłoda oraz napastniczki Klaudia Maciążka i Nicola Brzęczek. Dla Anity Turkiewicz i Weroniki Kłody był to pierwszy sezon w trójkolorowych barwach. Obie pomocniczki wystąpiły w 25 spotkaniach i zdobyły odpowiednio 1 i 4 bramki. Także dla Klaudii Maciążki był to debiutancki sezon w GKS Katowice. Napastniczka zagrała we wszystkich 26 spotkaniach (pełne 90 minut) i zdobyła 17 bramek. Nicola Brzęczek związana jest z GieKSą od czasów II ligi (trzeci poziom rozgrywkowy). W trójkolorowych barwach rozegrała dotychczas 55 spotkań i zdobyła 5 bramek. W zeszłym sezonie mogliśmy ją oglądać na boisku tylko w 6 meczach, potem nabawiła się kontuzji. Piłkarkom gratulujemy nowych umów. 

Z klubu odchodzą bramkarka Jessica Ludwiczak, obrończyni Zofia Buszewska oraz napastniczka Klaudia Miłek. Jessica Ludwiczak wystąpiła w zeszłym sezonie w 7 spotkaniach, ale ogółem reprezentowała GKS Katowice w 47 meczach. Zofia Buszewska w zakończonym sezonie wystąpiła w 21 meczach, strzeliła 10 bramek, zadebiutowała w seniorskiej reprezentacji Polski i zdobyła „Złotego Buka” dla najlepszej piłkarki w 2020 roku. Obrończyni reprezentowała barwy GieKSy przez trzy sezony, rozgrywając 55 spotkań i strzelając 11 bramek. Klaudia Miłek wystąpiła w zeszłym sezonie w 11 spotkaniach i strzeliła 8 bramek. Jej ogólny bilans w GKS Katowice to 26 spotkań i 17 bramek. Zawodniczkom dziękujemy za reprezentowanie naszych barw i życzymy powodzenia w dalszej karierze. 

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Tosiek

    2 czerwca 2021 at 22:20

    No to teraz czekamy na pierwsze wzmocnienia

  2. Avatar photo

    Robson

    6 czerwca 2021 at 02:49

    Najbardziej żal odejścia Zofii i Klaudi no ale cóż mam nadzieję że dziewczyny które je zastąpią będą godnie je zastępować

  3. Avatar photo

    kosa

    6 czerwca 2021 at 21:58

    @Robson to dopiero początek. Jeszcze pewnie będą odejścia i przyjścia 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga