Kibice SK 1964 Społecznie
Trójkolorowy Giszowiec – Female Elite’64 znowu w akcji.
Grupa Female Elite’64 w najbliższym czasie szykuje wielką niespodziankę dla Młodej GieKSy z sektora rodzinnego – więcej informacji już wkrótce! Tymczasem dziewczyny nie próżnują i we współpracy ze Stowarzyszeniem „SK 1964” kontynuują akcje w szkołach i przedszkolach.
Dzisiaj odwiedziłyśmy Miejskie Przedszkole nr 64 w Katowicach-Giszowcu. Pozostał po nas ślad – nie tylko na twarzach maluchów! Tym razem zajęcia rozłożone na grupę młodsza i starszą przebiegły w atmosferze świetnej współpracy z dyrekcją oraz przedszkolankami. Najmłodsze dzieci, którym klubowe barwy nie były obce, bez trudu poradziły sobie z nauką przyśpiewek i już po chwili ich głosiki można było usłyszeć chyba we wszystkich katowickich dzielnicach i nie tylko! Śpiewały nawet opuszczając sale na której odbywały się zajęcia. Doskonałą atrakcją była dla nich nauka zdrowej rywalizacji w drużynowych zabawach z piłką. Dowodem na to były radosne uśmiechy, nagrodzone na koniec balonami i pomalowanymi buźkami.
W starszej grupie 5- i 6-latków przeważały dziewczynki, które postarały się z całych sił udowodnić, że nie mają zamiaru być słabą płcią. Pokazały to stając na „bramce” oraz strzelając chłopcom gole. Trzeba wspomnieć, że było to nie lada wyzwanie. Wśród chłopców, mimo że w mniejszości, pojawiło się kilku, którzy być może w przyszłości zasilą nasz pierwszy skład… Na koniec „starszaki” dostały za zadanie pokolorowanie herbu GieKSy. Wywiązały się z zadania wzorowo, w związku z czym w przyszłości planujemy z ich dzieł stworzyć małą galerię. Gdzie? To się jeszcze okaże.
Dziękujemy dyrekcji przedszkola za zgodę na akcję i pomoc w jej organizacji, a także za niesamowicie pozytywną atmosferę, która zostanie przez nas zapamiętana na długo. Tymczasem zapraszamy do obejrzenia krótkiej galerii zdjęć.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Janów
5 października 2013 at 18:03
Gratulacje oby więcej takich akcji czekamy na taka akcje na Janowie