Dołącz do nas

Hokej Kibice Klub Piłka nożna Piłka nożna kobiet Siatkówka Szachy

Trójkolorowy skrót wydarzeń – styczeń 2021

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Znany z kilku (a może już kilkunastu?) tekstów na naszej stronie Tosiek zaprasza do nowego cyklu. Tym razem będzie mniej statystyk i liczb, a po prostu piguła trójkolorowej wiedzy za każdy miniony miesiąc. Zaczynamy od stycznia!

Niedziela, 3.01

● PlusLiga: w zaległym meczu 9. kolejki siatkarze przegrali u siebie z PGE Skrą Bełchatów 0:3 (19:25, 22:25, 31:33), kończąc serię trzech kolejnych wygranych.

Poniedziałek, 4.01

●Oficjalnie: białoruski napastnik Andriej Stiepanow dołączył do drużyny hokejowej. Kontrakt zawodnika występującego ostatnio w Dynamie Mołodeczno będzie obowiązywać do końca sezonu.

Wtorek, 5.01

● PHL 25. kolejka: hokeiści pokonali u siebie Ciarko STS Sanok 6:1 (1:0; 3:0; 2:1). Bramki zdobyli Jesse Rohtla (dwie), Dominik Nahunko, Mateusz Michalski, Kamil Paszek i Grzegorz Pasiut. W drużynie zadebiutował pozyskany w połowie grudnia Fin Jyri Marttinen. Przed meczem oficjalnie pożegnano Mikołaja Łopuskiego, który z powodów zdrowotnych zakończył karierę.

Środa, 6.01

● PlusLiga: w zaległym meczu 10. kolejki siatkarze przegrali na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem 0:3 (24:26, 18:25, 18:25).

Piątek, 8.01

● PHL 26. kolejka: hokeiści przegrali u siebie z Podhalem Nowy Targ 1:2 (1:0; 0:1; 0:1). Jedyną bramkę dla GKS-u zdobył debiutujący w drużynie Andriej Stiepanow.

Niedziela, 10.01

● PlusLiga: w zaległym meczu 7. kolejki siatkarze przegrali w Kędzierzynie-Koźlu z Grupą Azoty ZAKSĄ 0:3 (16:25, 24:26, 16:25).

● PHL 27. kolejka: hokeiści pokonali w Krakowie Comarch Cracovię 5:2 (2:1, 2:0, 1:1). Bramki zdobyli Mateusz Zieliński, Mateusz Michalski, Jesse Rohtla, Andriej Stiepanow i Bartosz Fraszko.

Poniedziałek, 11.01

● Piłkarze wrócili do treningów po przerwie świątecznej. Pierwszy trening odbył się na obiekcie Kolejarza.

● Oficjalnie: klub za porozumieniem stron rozwiązał kontrakty z czeskim obrońcą Radkiem Dejmkiem oraz pomocnikiem Mateuszem Kompanickim występującym jesienią w drużynie rezerw. Z klubu odszedł także bramkarz Szymon Frankowski, którego kontrakt wygasł wraz z końcem roku.

Wtorek, 12.01

● Oficjalnie: 2,5-letni kontrakt podpisał z klubem 16-letni bramkarz Patryk Kukulski, występujący dotychczas w A-klasowej Concordii 1909 Piotrków Trybunalski.

Czwartek, 14.01

● Oficjalnie: rosyjski obrońca Kirył Ljamin występujący ostatnio w Dynamie Moskwa dołączył do drużyny hokejowej. Kontrakt będzie obowiązywał do końca obecnego sezonu.

Piątek, 15.01

● Miasto Katowice wsparło klub roczną dotacją w wysokości 16,5 mln zł. Sekcja piłki nożnej mężczyzn otrzyma ponad 6,3 mln, hokeiści 4,9 mln, siatkarze 4 mln a piłkarki 1,2 mln. Akademia „Młoda GieKSa” uzyskała dotację w wysokości 400 tysięcy zł.

● PHL 28. kolejka: w Toruniu hokeiści pokonali miejscową KH Energę 3:1 (1:0, 2:0, 0:1). Bramki zdobyli Grzegorz Pasiut (dwie) i Bartosz Fraszko. W GKS-ie zadebiutował Kirył Ljamin.

● Oficjalnie: do drużyny piłkarek dołączyła obrończyni UKS-u SMS Łódź Magdalena Dragunowicz. 21-letnia piłkarka ostatnią rundę spędziła w Medyku Konin, umowa wypożyczenia ma obowiązywać do końca sezonu.

Sobota, 16.01

● W pierwszym tegorocznym sparingu rozegranym na boisku Kolejarza piłkarze zremisowali z trzecioligowym MKS-em Kluczbork 1:1 (0:1). Wyrównującą bramkę strzelił Piotr Kurbiel.

Niedziela, 17.01

● PHL 29. kolejka: na własnym lodzie hokeiści pokonali Zagłębie Sosnowiec 5:0 (2:0, 1:0, 2:0). Bramki zdobyli Filip Starzyński, Maciej Kruczek, Andriej Stiepanow, Mateusz Adamus i Mikael Kuronen, dla którego był to pierwszy gol w barwach GKS-u.

● PlusLiga 21. kolejka: siatkarze przegrali we własnej hali w Szopienicach z Vervą Warszawa Orlen Paliwa 0:3 (25:27, 10:25, 19:25).

Poniedziałek, 18.01

● Oficjalnie: do drużyny piłkarzy dołączył 29-letni pomocnik Rafał Figiel. Piłkarz występował już w GKS-ie w sezonie 2013/14 a ostatnio reprezentował Podbeskidzie Bielsko-Biała. Z klubem związał się 2,5-letnim kontraktem.

Środa, 20.01

● W ośrodku treningowym Cracovii w Rącznej piłkarze pokonali ekstraklasową drużynę gospodarzy 2:1 (1:0). W sparingu rozegranym na naturalnej nawierzchni bramki zdobyli Marcin Urynowicz z rzutu karnego i Michał Gałecki.

● PlusLiga: po serii czterech przegranych przełamali się siatkarze. W zaległym meczu 11. kolejki pokonali u siebie Trefla Gdańsk 3:2 (15:25, 25:23, 25:19, 19:25, 15:11). Miłosz Zniszczoł wybrany MVP.

Czwartek, 21.01

● Oficjalnie: klub przedłużył umowy z trzema piłkarzami. Kontrakty Arkadiusza Jędrycha i Grzegorza Rogali będą obowiązywać do końca czerwca 2023 roku a Patryka Szwedzika do końca czerwca 2022 roku.

● Oficjalnie: do drużyny hokejowej dołączył 30-letni czeski napastnik Tomáš Kubalík występujący ostatnio w HC Vitkovice. Kontrakt będzie obowiązywał do końca bieżącego sezonu.

Piątek, 22.01

● PlusLiga 22. kolejka: siatkarze przegrali w Bełchatowie z PGE Skrą 1:3 (19:25, 16:25, 25:18, 20:25).

Niedziela, 24.01

● W pierwszym tegorocznym sparingu rozegranym na boisku Hetmana piłkarki pokonały czeski drugoligowy Baník Ostrava 9:0 (6:0). Bramki zdobyły Kinga Kozak (cztery), Zofia Buszewska (dwie), Klaudia Miłek, Weronika Kłoda i Klaudia Maciążka. W trakcie spotkania poważnej kontuzji wykluczającej z treningu na kilka tygodni doznała Kasandra Parczewska. Na meczu pojawiło się około 300 kibiców obu zaprzyjaźnionych klubów.

● W sparingu rozegranym na boisku Kolejarza piłkarze pokonali trzecioligowy LKS Goczałkowice-Zdrój 4:1 (1:0). Bramki zdobyli Rafał Figiel, Michał Gałecki, Piotr Kurbiel i Patryk Szwedzik. Pierwszy występ po kontuzji odniesionej w ostatnim meczu rundy jesiennej zaliczył Grzegorz Rogala.

● PHL 31. kolejka: hokeiści przegrali u siebie z GKS-em Tychy 1:3 (0:2, 0:0, 1:1). W drużynie zadebiutował Tomáš Kubalík a jedyną bramkę zdobył Andriej Stiepanow.

Poniedziałek, 25.01

● Piłkarze rozpoczęli tygodniowe zgrupowanie na obiektach Rekordu Bielsko-Biała. Jedynym na obozie zawodnikiem spoza GieKSy jest bramkarz Piasta Gliwice Patryk Królczyk.

Wtorek, 26.01

● Oficjalnie: środkowy pomocnik Maciej Stefanowicz rozwiązał za porozumieniem stron umowę z klubem.

Środa, 27.01

● Przebywający na obozie przygotowawczym piłkarze rozegrali dwa sparingi. W pierwszym w Ustroniu pokonali po bramce Patryka Szwedzika pierwszoligowy GKS Tychy 1:0 (0:0). W drugim meczu w Bielsku-Białej zremisowali z trzecioligowym Rekordem 1:1 (1:0), bramkę zdobył Marcin Urynowicz.

Czwartek, 28.01

● Ogłoszono wyniki trzynastego plebiscytu kibiców „Złote Buki” za 2020 rok. Laureatami zostali: piłkarz roku – Marcin Urynowicz, piłkarka roku – Zofia Buszewska, hokeista roku – Patryk Krężołek, siatkarz roku – Jakub Jarosz, wydarzenie roku – awanse drużyn U15 Akademii „Młoda GieKSa” do Centralnej Ligi Juniorów. Szachistą roku, za zdobycie największej liczby punktów w rozgrywkach szachowej Ekstraligi, została arcymistrzyni Monika Soćko.

● Rada Fundacji „Sportowe Katowice” prowadzącej Akademię „Młoda GieKSa” dokonała zmian w składzie zarządu. W miejsce odwołanych Marcina Ćwikły, Tomasza Rogalskiego i Marka Oględzińskiego do zarządu fundacji wszedł dyrektor zarządzający GKS-u Łukasz Czopik.

Piątek, 29.01

● Podczas treningu poważnej kontuzji stopy wykluczającej z gry na dłuższy okres doznał napastnik Patryk Szwedzik.

● PHL 32. kolejka: w Oświęcimiu hokeiści pokonali po rzutach karnych Re-Plast Unię 2:1 (1:1, 0:0, 0:0, k. 2:1). Bramkę zdobył Patryk Krężołek a w karnych skuteczni byli Krężołek i Andriej Stiepanow.

Sobota, 30.01

● Na zakończenie zgrupowania w Bielsku-Białej piłkarze pokonali trzecioligową Polonię Bytom 3:1 (1:0) po golu Szymona Kiebzaka i dwóch trafieniach samobójczych.

● PlusLiga 23. kolejka: siatkarze przegrali po tie-breaku we własnej hali z Jastrzębskim Węglem 2:3 (23:25, 25:23, 20:25, 28:26, 9:15). MVP wybrany został były zawodnik GKS-u Rafał Szymura.

Niedziela, 31.01

● PHL 33. kolejka: na własnym lodowisku hokeiści przegrali z JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:1, 0:2, 2:1). Dwie bramki zdobył Kamil Paszek.

Tosiek

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: [email protected]

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!


1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Kejta

    4 lutego 2021 at 04:19

    Super pomysl i fajny zbior wszystkich wydarzen dobra robota

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Kompromitacja

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po ostatnim meczu z Arką Gdynia, humory w Katowicach były bardzo dobre. GieKSa odbiła się od dna i w fantastycznym stylu pokonała gdynian. Piłkarze Rafała Góraka chcieli podtrzymać tę passę. Ten sam plan miał jednak Górnik Zabrze, który również efektownie odprawił z kwitkiem Pogoń Szczecin. Przy Roosevelta zapowiadało się naprawdę świetne widowisko, przy rekordowej – 28-tysięcznej – frekwencji.

W GieKSie nastąpiła jedna zmiana w porównaniu z meczem z Arką. Kontuzjowanego Alana Czerwińskiego zastąpił Lukas Klemenz, czyli bohater meczu z gdynianami. W składzie zabrzan ponownie zabrakło Lukasa Podolskiego (ale był już na ławce), mogliśmy natomiast obawiać się dynamicznych Ousmane Sowa i Tofeeka Ismaheela.

Początek meczu był wyrównany, ale drużyny nie stwarzały sobie sytuacji bramkowych, choć gdyby w 5. minucie Adam Zrelak dobrze przyjął piłkę wyszedłby sam na sam od połowy boiska z Łubikiem. W 11. minucie lekko uciekał Klemenzowi Tofeek Ismaheel, który wbiegł w pole karne i nawijał naszego obrońcę, ale Lukas ostatecznie zablokował ten strzał. W 19. minucie Kubicki bardzo dobrze obsłużył prostopadłym podaniem Ambrosa, który kąśliwie uderzał, ale Dawid Kudła bardzo dobrze obronił ten strzał. Pięć minut później w pole karne próbował wdzierał się Borja Galan, ale jego strzał został zamortyzowany. W pierwszych trzydziestu minutach nieco lepiej prezentował się Górnik i mógł to przypieczętować bramką, gdy fatalną stratę przed polem karnym zaliczył Kacper Łukasiak, ale po wygarnięciu piłki przez Kubickiego nie doszedł do niej Liseth. Niestety cofnięta gra GKS nie opłaciła się. Galan dał bardzo dużo miejsca w polu karnym rywalowi, a Ousmane Sow skrzętnie to wykorzystał, wycofując piłkę na 16. metr do Patrika Hellebranda, który pewnym strzałem pokonał Kudłę. W końcówce GKS miał kilka stałych fragmentów gry, ale w przeciwieństwie do meczu z Arką, tutaj nie było z tego żadnego zagrożenia.

Początek drugiej połowy mógł być fatalny. Klemenz wyprowadzał tak, że podał do przeciwnika, piłka zaraz poszła do niepilnowanego Janży, ten wycofał do Sowa, analogicznie jak ten zawodnik w pierwszej połowie, jednak Sow strzelił technicznie obok słupka. Po chwili, w zamieszaniu w polu karnym po wrzucie z autu Kowalczyka, ekwilibrystycznie do piłki próbował dopaść Kuusk, ale nic z tego nie wyszło. Po chwili i tak było 2:0. W 53. minucie piłkarze GKS zagrali niebywale statycznie w polu karnym. Dośrodkowywał Ambros, a kompletnie niepilnowany, choć wśród tłumu naszych (!) zawodników Liseth z bliska skierował piłkę do siatki. W 61. minucie znów rozmontowali naszą dziurawą obronę rywale, Janża znów mając lotnisko na skrzydle, popędził i wycofał po ziemi, a Sow tym razem strzelił niecelnie. Po chwili mieliśmy zmiany, weszli na boisko Aleksander Buksa i debiutujący w GKS Jesse Bosch. Trzy minuty później było po meczu, gdy doszło do absolutnie kuriozalnej sytuacji. Marten Kuusk zagrywał do Kudły. Problem w tym, że naszego bramkarza nie było w bramce i piłka wpadła do siatki ku rozpaczy estońskiego defensora. Kilka minut później swoją szansę miał Ismaheel, ale po dośrodkowaniu z prawej stroną i strzale zawodnika bardzo dobrze interweniował Kudła. W 81. minucie z dystansu uderzał wprowadzony na boisko Lukas Podolski, ale znów obronił bramkarz. W 88. minucie na strzał zdecydował się Kuusk, a piłka musnęła górną stronę poprzeczki. Po chwili była powtórka, uderzał z daleka Gruszkowski i również piłka otarła obramowanie, tym razem spojenie.

Wygląda na to, że GKS przegrał to spotkanie już przed meczem, ewentualnie w trakcie pierwszej połowy. Nie da się z Górnikiem Zabrze, grając tak asekuracyjnie, liczyć na cud i to, że rywale nie strzelą bramki. Dodatkowo po utracie bramki posypało się całkowicie wszystko i nie dość, że nadal nie mieliśmy nic z przodu, to jeszcze popełnialiśmy katastrofalne błędy z tyłu, a gospodarze skrzętnie to wykorzystali. Był to najsłabszy mecz GKS w tym sezonie. Nie chodzi o wynik. Sposób gry był nieprzystający ekstraklasowej drużynie.

23.08.2025, Zabrze
Górnik Zabrze – GKS Katowice 3:0 (1:0)
Bramki: Hellebrand (40), Liseth (53), Kuusk (64-s).
Górnik: Łubik – Kmet (70. Szcześniak), Janicki, Josema (76. Pingot), Janża, Kubicki, Hellebrand, Ambros (70. Podolski), Sow (69. Dzięgielewski), Liseth, Ismaheel (76. Lukoszek).
GKS: Kudła – Wasielewski, Klemenz, Jędrych, Kuusk, Galan (70. Gruszkowski) – Błąd (70. Łukowski), Kowalczyk, Łukasiak (61. Bosch), Nowak (78. Wędrychowski) – Zrelak (61. Buksa).
Żółte kartki: Nowak.
Sędzia: Szymon Marciniak (Płock).
Widzów: 28236 (w tym 4300 kibiców GieKSy).

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Szymon Marciniak w końcu sędzią El Clasico

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Sędzią sobotniego meczu Górnik Zabrze – GKS Katowice będzie Szymon Marciniak z Płocka. Śląski Klasyk odbędzie się w sobotę o godzinie 20.15.

Arbitra przedstawiać nie trzeba, ale jednak to zrobimy. Nasz sędzia międzynarodowy ma CV tak bogate, że ciężko objąć wszystko. Według portalu 90minut.pl pierwsze udokumentowane spotkanie to mecz Pucharu Polski w 2006 roku pomiędzy Spartą Augustów i Mrągowią Mrągowo. Szybko piął się po szczeblach kariery i już w kolejnym sezonie prowadził trzy mecze ówczesnej drugiej ligi, czyli zaplecza ekstraklasy.

Uwaga! Wówczas – 5 kwietnia 2008 poprowadził jedyny w swojej karierze mecz GKS Katowice, było to spotkanie w Turku, w którym GKS Katowice zremisował z miejscowym Turem 1:1. Poniżej możecie zobaczyć bramki z tego meczu, nakręcone przez autora niniejszego artykułu. Gola dla GKS zdobył wówczas Krzysztof Kaliciak, a wyrównał dobrze nam znany, grający później w GieKSie – Filip Burkhardt.

Już w sezonie 2008/09 zadebiutował w ekstraklasie, prowadząc mecz GKS Bełchatów z Odrą Wodzisław. Od następnego był już etatowym arbitrem w ekstraklasie, w której sędziuje nieprzerwanie od 15 lat.

W sezonie 2012/13 przyszedł debiut w europejskich pucharach, gdy w Lidze Europy sędziował mecz Lazio z Mariborem. Dwa lata później zadebiutował w Lidze Mistrzów spotkaniem Juventus – Malmo.

Wyliczanie wszystkich prowadzonych przez Marciniaka meczów byłoby dużym wyzwaniem. Spójrzmy po prostu na zbiorczą liczbę spotkań, które prowadził konkretnym europejskim drużynom na przestrzeni tych lat – głównie w Lidze Mistrzów, a także w minimalnym stopniu w Lidze Europy:

Inter Mediolan – 10
Real Madryt – 9
Atletico Madryt – 8
Liverpool, PSG – 7
Juventus, Barcelona, Milan – 6
Bayern, Manchester City, Tottenham, Lyon, Benfica – 4
Sevilla, Feyenoord, Napoli – 3

W mniejszej liczbie prowadził też mecze takich drużyn jak m.in. Lazio, Fiorentina, Manchester United, Roma, BVB, Ajax, Bayer Leverkusen, Lipsk, Atalanta, OM, FC Porto, Chelsea, Sporting, Galatasaray czy Arsenal. Dodajmy, że w zestawieniu nie są uwzględnione spotkaniach w ramach choćby Klubowych Mistrzostw Świata, gdzie dodatkowo dwukrotnie sędziował Realowi Madryt.

W 2013 sędziował swój pierwszy finał Pucharu Polski – pierwszy z dwóch meczów Śląska Wrocław z Legią Warszawa. Później jeszcze trzykrotnie prowadził mecz finałowy na Stadionie Narodowym.

W swojej europejskiej przygodzie był arbitrem kilku spotkań, które obrosły legendą. Na przykład w 2017 był rozjemcą pierwszego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów, w którym PSG pokonało Barcelonę 4:0. Ten mecz był preludium do historii z rewanżu, gdzie Blaugrana po niesamowitej remontadzie zwyciężyła 6:1. Rok później w tej samej fazie na Marciniaka posypała się lawina krytyki po meczu Tottenham – Juventus (1:2), w którym nasz arbiter popełnił duże błędy. W 2023 roku sędziował w półfinale pogrom Realu Madryt przez Manchester City, kiedy podopieczni Pepa Guardioli wygrali 4:0. A w zeszłym sezonie niesamowite spotkania w 1/8 i 1/2 finału pomiędzy Atletico i Realem oraz Interem i Barceloną – w obu przypadkach były to rewanże. W derbach Madrytu arbiter miał absolutnie nietypową sytuację, gdy w konkursie jedenastek Julian Alvarez dwa razy dotknął piłkę – co dopiero – i to w wielkich kontrowersjach – wykazał VAR. Znowuż w pojedynku na Giuseppe Meazza widzieliśmy prawdziwy spektakl piłki. Gdy w 87. minucie Raphinia trafiał na 3:2 dla Barcelony, wydawało się, że jest pozamiatane. Wyrównał w doliczonym czasie Acerbi, a w dogrywce Nero-Azurri za sparwą Frattesiego przechyli szalę na swoją korzyść.

Szymon Marciniak od dekady prowadzi też mecze reprezentacji. Prowadził spotkania na Mistrzostwach Europy i Świata. W 2016 roku był rozjemcą meczów Hiszpania – Czechy, Islandia – Austria i Niemcy – Słowacja. Podczas Mundialu w Rosji sędziował spotkania Argentyna – Islandia i Niemcy – Szwecja z fenomenalnym trafieniem Kroosa w doliczonym czasie z rzutu wolnego. Na Mistrzostwach Świata w Katarze prowadził spotkania Francja – Dania i Argentyna – Australia, a na Euro 2024 Belgia – Rumunia i Szwajcaria – Włochy.

Na deser zostawiliśmy oczywiście największe sukcesy polskiego sędziego. Czyli sędziowane finały. Najpierw finał Klubowych Mistrzostw Świata 2024, w którym Manchester City pokonał Fliminense 4:0. City zapewniło sobie udział w turnieju poprzez wygranie Ligi Mistrzów w 2023 roku, który również prowadził polski sędzia – Anglicy pokonali Inter Mediolan 1:0 po golu Rodriego. No i nade wszystko mecz meczów, najważniejsze wydarzenie w czteroleciu światowej piłki, czyli finał Mistrzostw Świata 2022 w Katarze: Argentyna – Francja. Finał niebanalny, bo z dwoma golami Leo Messiego i hat-trickiem Kyliana Mbappe. Marciniak był świadkiem ukoronowania Leo Messiego jako najlepszego piłkarza w historii futbolu, zwieńczającego swoją piękną karierę tytułem Mistrza Świata.

Ma w swoim dorobku także prowadzone finały Cypru, Grecji i Albanii oraz Superpuchar Europy.

Przechodząc do spraw przyziemnych – w obecnym sezonie Marciniak prowadził cztery spotkania ekstraklasy, w których pokazał 16 żółtych kartek (średnio 4 na mecz) i ani jednej czerwonej. Podyktował jeden rzut karny – dla Pogoni w meczu z Arką.

Oficjalnie prowadził tylko jedno wspomniane spotkanie GKS Katowice, natomiast na uwagę zasługuje fakt, że Marciniak był gościem specjalnym i sędzią podczas turniejów Spodek Super Cup 2024 i 2025. W obecnym roku zrobił też rzecz niesamowitą – prowadząc mecz w Arabii Saudyjskiej wieczorem dzień przed turniejem, sobie tylko znanymi sposobami przemieścił się do Katowic, by w Spodku już być około godziny 15.00 zwartym i gotowym do pracy.

Będzie to pierwszy Klasyk Szymona Marciniaka, bo mimo wielu wybitnych spotkań, nie udało mu się jeszcze poprowadzić hiszpańskiego El Clasico pomiędzy Realem Madryt i Barceloną.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Czego chcieć więcej?

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Pamiętamy otwarcie Nowej Bukowej i spektakularnie wygrany mecz z Górnikiem Zabrze. Wtedy to katowiczanie przełamali złą passę z zabrskim rywalem i w doliczonym czasie gry po golu Filipa Szymczaka po raz pierwszy Arena Katowice odleciała w szale radości. Jednocześnie jak dotychczas był to najbardziej efektowny i spektakularny moment tego stadionu.

Teraz czeka nas kolejne starcie z Górnikiem, tym razem jednak przy Roosevelta. Z tym stadionem nie mamy dobrych wspomnień. Od czasu spadku z ekstraklasy 20 lat temu, katowiczanie trzy razy grali oficjalne mecze w Zabrzu. Wyniki to 0:2, 0:1 i 0:3. Najświeższym wspomnieniem jest mecz z zeszłego sezonu, który GKS gładko przegrał 0:3, tracąc gola już w czwartej minucie po uderzeniu Lukasa Podolskiego. To był jeden z niewielu pojedynków zeszłej jesieni, w którym katowiczanie nie wyglądali na równorzędnego rywala i to mimo tego, że Górnik wcale nie grał jakiegoś wybitnego spotkania. Tak, ekstraklasa nas „przywitała” w środku rundy z przytupem.

Na co stać teraz nasz zespół w jutrzejszych derbach – nie wiadomo. Nie wiadomo do końca, w jakiej formie jest ekipa Rafała Góraka, choć trzeba przyznać, że od początku meczu z Legią ta dyspozycja daje wrażenie, że rośnie. Rzeczywiście pierwsza połowa przy Łazienkowskiej była bardzo dobra, cały mecz niezły, a kolejne spotkania – z Arką Gdynia – było już bardzo dobre. Można więc mieć nadzieję, że po początkowym blackoucie, nasza ekipa w końcu się obudziła i wskoczyła na właściwe tory drużyny środka tabeli.

Problem w tym, że stajemy naprzeciw silnej w tym sezonie drużyny. Zespół Michala Gasparika najpierw wygrał z Lechią, a potem na wyjeździe z Piastem. Być może – patrząc na ten sezon – nie są to jakieś wielkie sukcesy, ale każdy punkt, a zwłaszcza komplet należy cenić. Potem była porażka w Poznaniu i niezasłużona przegrana u siebie z Termaliką. Górnik w tym meczu dominował, ale to goście okazali się lepsi o jedną bramkę. Za to w meczu z Pogonią było do pewnego momentu odwrotnie – to Portowcy cisnęli, cisnęli, ale piłka nie chciała wpaść do siatki. Wkrótce więc sprawy w swoje ręce wzięli zabrzanie i trzykrotnie pokonali bramkarza ze Szczecina.

Jakby więc nie patrzeć – obie ekipy wygrały ostatnie swoje mecze trzema bramkami i to nie z ligowymi leszczami. To znamionuje naprawdę świetne widowisko jutro.

Ciekawi jesteśmy zestawienia GKS na ten mecz. Lukas Klemenz zasłużył się dwiema bramkami – pytanie, czy Alan Czerwiński będzie zdolny do gry, a może znów na ławce zasiądzie Marten Kuusk? No i kwestia środka boiska ciągle jest otwarta. Nie wydaje się, żeby miejsca nie zachował Kacper Łukasiak, bo w końcu zagrał dobry mecz z Arką. Pytanie, co z Adrianem Błądem, czy trener będzie nadal konsekwentnie stawiał na niego czy może szansę dostanie kolejny aspirujący zawodnik. Co do ataku, to nie mamy wątpliwości – Adam Zrelak musi być i już.

Śląski Klasyk to również święto na trybunach. Znów do Zabrza przyjedzie kilkutysięczna armia kibiców GKS Katowice. Rok temu mieliśmy świetne widowisko właśnie na trybunach, trochę gorsze na boisku, przede wszystkim za sprawą GKS. Ale drugi raz z rzędu chyba tak nie będzie. Pięknie by było odczarować ten stadion i zapewnić sobie drugie zwycięstwo w sezonie. Tak jak rok temu w szóstej kolejce. Skazywany na pożarcie GKS wygrał wówczas z Mistrzem Polski – Jagiellonią Białystok.

Sobota wieczór, primetime, jupitery, dwadzieścia kilka tysięcy kibiców, dwie drużyny w gazie, Szymon Marciniak z gwizdkiem. Czego chcieć więcej?

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga