Hokej Kibice Piłka nożna Piłka nożna kobiet Prasówka Siatkówka
Tygodniowy przegląd mediów: Weekend pełen sukcesów
Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatniego tygodnia, które dotyczą sekcji piłki nożnej, siatkówki i hokeja na lodzie. Prezentujemy najciekawsze z nich.
Kobieca drużyna przegrała z BK Häcken 1:3 (1:2) w ramach Pucharu Europy UEFA. Nasz zespół odpadł z tych rozgrywek. W sobotę piłkarki wygrały na wyjeździe z Respektem Myślenice 6:0 (4:0) w 1/32 finału Pucharu Polski. Losowanie kolejnej rundy Pucharu Polski odbędzie się 23 października o godzinie 11:00. Transmisja będzie można śledzić na kanale youtube Łączy Nas Piłka Kobieca. Najbliższe spotkane ligowe rozegramy 2 listopada na Bukowej z Grotem SMS Łódź. Piłkarze w piątek pokonali na wyjeździe Motor Lublin 5:2. Wracający z meczu w Lublinie kibice GieKSy oddali hołd ofiarom Rzezi Wołyńskiej. Następne spotkanie rozegramy w sobotę 25 października o 20:15 z Koroną Kielce na Arenie Katowice.
Siatkarze przegrali z Rekord Volley Jelcz-Laskowice 2:3 i odpadli z rozgrywek Pucharu Polski. W meczu ligowym nasz zespół pokonał MCKiS Jaworzno 3:1. W 7. kolejce 1PLS siatkarze zmierzą się w sobotę 25 października o 18:00 w Tomaszowie Mazowieckim z Lechią. Nasza drużyna prowadzi w tabeli.
Hokeiści rozegrali w ubiegłym tygodniu jedno spotkanie, w którym pokonali na wyjeździe JKH GKS Jastrzębie 2:1. Do niedzieli zespół rozegra trzy mecze – dzisiaj w Satelicie z Unią, w piątek z Energą Toruń oraz w niedzielę w Katowicach z Cracovią. Dwa pierwsze spotkania rozpoczną się o godzinie 18:30, a mecz niedzielny o 17:00.
PIŁKA NOŻNA
dziennikzachodni.pl – GieKSa pożegnała się z europejskimi pucharami meczem na Nowej Bukowej
W czwartek 16 października 2025 roku w meczu rewanżowym rundy finałowej kwalifikacji do Pucharu Europy GKS Katowice zagrał ze szwedzkim BK Hacken.
[…] GKS Katowice został mistrzem Polski w piłce nożnej kobiet, co oznaczało grę w europejskich pucharach. Zespół prowadzony przez Karolinę Koch odpadł w ostatniej rundzie kwalifikacji do Ligi Mistrzyń. Nie był to koniec pucharowej przygody, bo katowiczanki miały jeszcze możliwość gry w finale kwalifikacji Pucharu Europy. Trafiły na szwedzki BK Hacken i w pierwszym meczu rozegranym w Goeteborgu przegrały 0:4, choć do 71. minuty utrzymywał się bezbramkowy remis. Przed rewanżem na Arenie Katowice GieKSa pewnie myślała tylko o godnym pożegnaniu z Europą, choć wiadomo, że w piłce nożnej mogą zdarzać się cuda.
Meczowi GieKSy z BK Hacken towarzyszyła szczególna oprawa. Piłkarki GKS-u na rozgrzewkę wyszły w specjalnie przygotowanych różowych koszulkach z logotypami sponsora głównego kobiecej sekcji – Dalkii Polska Energia i Fundacji Oko w Oko z Rakiem. To symboliczne wsparcie dla wszystkich kobiet zmagających się z rakiem piersi oraz wyraz solidarności z działaniami fundacji, która od lat prowadzi edukację i kampanie uświadamiające w zakresie profilaktyki onkologicznej. W ramach akcji „Różowy Październik”, podczas czwartkowego meczu GieKSy na Nowej Bukowej, Fundacja Oko w Oko z Rakiem przygotował specjalne stanowisko edukacyjne.
Wejście piłkarek na murawę Areny Katowice odbyło się z przytupem – z odpowiednią grą świateł i fajerwerkami. Szwedzka drużyna była zdecydowanym faworytem, na co wskazywał nie tylko wynik pierwszego meczu. BK Hacken zajmuje 12. miejsce w rankingu UEFA, a GKS jest 79. w tym zestawieniu.
Wicemistrzyni Szwecji, niegrające w najmocniejszym składzie, od początku przejęli inicjatywę, a GieKSa skupiła się na tym, aby za szybko nie stracić bramki.
Udało się przetrwać bez strat przez kwadrans, ale w 17. minucie ekipa gości prowadziła 1:0. Monica Jusu Bah uderzyła lewą nogą sprzed pola karnego i Kinga Seweryn nie była w stanie odbić piłki zmierzającej do siatki.
Katowiczanki bardzo dobrze zareagowały po tym ciosie, bo szybko się podniosły i zaczęły szukać swojej szansy. No i w 23. minucie było 1:1. Klaudia Maciążka wbiegła z prawej strony w pole karne i wstrzeliła piłkę przed bramkę. Odbita od jednej z piłkarek BK Hacken trafiła pod nogi Dżesiki Jaszek, która z kilku metrów „na raty” umieściła ją w siatce, choć miała przed sobą i defensorki i bramkarkę Fanney Birkisdottir.
Szwedzki zespół w 40. minucie znów objął prowadzenie. Paulina Nystrom uderzyła sprzed linii pola karnego, w ten sam róg bramki, co Jusu Bah i bramkarka GieKSy została pokonana drugi raz.
Gospodynie znów ruszyły do przodu, ale tym razem nic nie wskórały i do szatni schodziły z wynikiem 1:2.
Wicemistrzynie Szwecji w drugiej połowie kontrolowały przebieg meczu, szukały trzeciego trafienia i bramkarka Seweryn miała pełne ręce roboty. W końcu w 73. minucie po rzucie rożnym Faith Chinzimu głową podwyższyła na 1:3, przy niepewnej postawie obrony i samej bramkarki GieKSy.
W końcówce Aleksandra Posiewka była bliska poprawienia wyniku dla katowiczanek, ale jej uderzenie głową świetnie obroniła bramkarka BK Hacken.
wkatowicach.eu – Weekend pełen sukcesów GKS-u Katowice. GieKSa wygrywa na murawie, na parkiecie i na lodzie
Perfekcyjny weekend zaliczył wielosekcyjny GKS Katowice. Piłkarze, piłkarki, siatkarze i hokeiści zwyciężyli swoje mecze w przedostatni weekend października. Tylko siatkarska sekcja GieKSy była gospodarzem spotkania, pozostałe sekcje zaliczyły zwycięstwa na wyjeździe.
W niedzielę, 19 października, spektakularny triumf w Myślenicach zaliczyły piłkarki GieKSy. W spotkaniu 1/32 Orlen Pucharu Polski podopieczne trener Karoliny Koch pokonały miejscowy Respekt 6-0. Oznacza to pewny awans do kolejnej rundy rozgrywek o krajowe trofeum.
kresy.pl – Kibice GKS Katowice oddali hołd Ofiarom Rzezi Wołyńskiej
Grupa kibiców GKS-u Katowice odwiedziła pomnik Rzezi Wołyńskiej w Domostawie, upamiętniając ofiary ludobójstwa dokonanego przez UPA.
Kibice GKS Katowice odwiedzili pomnik upamiętniający ofiary Rzezi Wołyńskiej w Domostawie w województwie podkarpackim. Wizyta miała charakter patriotyczny i upamiętniający ofiary ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich z UPA na Polakach w latach 1943–1945.
W mediach społecznościowych pojawiły się zdjęcia grupy fanów z Katowic stojących przed pomnikiem. Na fotografiach widać, że kibice rozwinęli klubowe flagi oraz odpalili race, tworząc pokaz pirotechniczny w barwach czerwieni.
SIATKÓWKA
gazetawroclawska.pl – Sensacja! Volley Jelcz-Laskowice wyrzucił z Pucharu Polski GKS Katowice
IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice w II rundzie siatkarskiego Pucharu Polski niespodziewanie wyeliminował grający na co dzień w I lidze GKS Katowice. Jelczanie wygrali we własnej hali 3:2.
To chyba największa sensacja na tym etapie siatkarskiego Pucharu Polski. IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice gra na co dzień w II lidze. GKS Katowice jest liderem 1. ligi. Jeszcze przed rokiem występował w Plus Lidze, gdzie bił się o ligowe punkty nieprzerwanie od sezonu 2016/17. Tymczasem w hali w Jelczu-Laskowicach musiał uznać wyższość drużyny prowadzonej przez Krzysztofa Janczaka.
GKS zaczął spotkanie rezerwowymi, potem jednak dokonywał zmian. Pierwszego seta pewnie wygrali gospodarze i to już był znak ostrzegawczy dla przyjezdnych, którzy jednak potem się zmobilizowali, wygrali dwie kolejne partie i postawili jelczan pod ścianą. Ci jednak się odgryźli i doprowadzili do tie-breaka. W nim lepsi byli gospodarze – zwyciężyli 15:12 kończąc spotkanie asem serwisowym. MVP meczu wybrany został Natan Wojtasik, zdobywca 29 punktów.
IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice to klub założony w 2014 roku. Jego prezesem jest Piotr Piechota, który nie kryje, że ambicje drużyny są coraz większe.
– W tym roku nie muszę wiele mówić, bo kibice siatkówki, którzy od lat przychodzą na nasze mecze, widzą, że bardzo się wzmocniliśmy. (…) Nie będę więc ukrywał, że celem jest walka o awans – powiedział kilka tygodni temu Piechota w rozmowie z portalem tuOława. Trudno się jednak dziwić takim deklaracjom, skoro udało się do Jelcza-Laskowic ściągnąć m.in. rutynowanego 1-ligowca Arkadiusza Olczyka, czy Janusza Górskiego, który ma za sobą grę w Belgii, w Niemczech czy we Francji.
IM Rekord Volley Jelcz-Laskowice – GKS Katowice 3:2 (25:15, 15:25, 22:25, 25:23, 15:12)
siatka.org – Długa sobota w I lidze. Rekordowy set w Augustowie
Choć finalnie w sobotę rozegrano tylko dwa tie-breaki, to kibice byli świadkami wyjątkowo długich spotkań w PLS 1. Lidze mężczyzn. Wszystko przez to, że wiele setów kończyło się w granych na przewagi końcówkach. Rekord padł w Augustowie. Beniaminek wygrał 39:37, co jest trzecim wynikiem jeśli chodzi o długość seta w I lidze od sezonu 2018/2019.
[…] GKS Katowice wywiązał się z roli faworyta. Katowiczanie pokonali we własnej hali MCKiS Jaworzno. Spadkowicz kontynuuje serię zwycięstw. MCKiS Jaworzno nie był jednak łatwym przeciwnikiem. Każda z partii rozstrzygała się w końcówce. Jaworznianie postawili się rywalom, jednak wystarczyło to tylko na wygranie jednego seta. Co ciekawe to goście celniej zagrywali – w tym elemencie zdobyli 6 punktów (14 błędów), podczas gdy GKS posłał tylko 3 asy (18 błędów). W szeregach przyjezdnych pierwsze skrzypce grał były gracz katowickiego zespołu – Wiktor Mielczarek. Przyjmujący zdobył aż 23 punkty, utrzymując 55% skuteczności w ataku. Miał jednak tylko wsparcie w Patryku Strzeżku. GKS zagrał bardziej drużynowo – aż pięciu siatkarzy miało dwucyfrowy dorobek punktowy. Tradycyjnie liderem katowiczan był Michał Superlak. Atakujący posłał 2 asy, zdobył 2 punkty blokiem a atakowało z 47% skutecznością.
MVP: Grzegorz Pająk
GKS Katowice – MCKiS Jaworzno 3:1 (25:20, 23:25, 25:22, 25:23)
HOKEJ
hokej.net – Na myśl o dogrywce dostawali gęsiej skórki. Przełamali się
GKS Katowice w końcu odniósł zwycięstwo po dogrywce. Stało się to w niedzielę, w wyjazdowym meczu przeciwko JKH GKS-owi Jastrzębie. – Myślę, że każdy z nas cieszy się z tego, że w końcu udało nam się przełamać, bo we wcześniejszych próbach zawsze czegoś brakowało – powiedział Jacob Lundegård, który przesądził o losach spotkania.
Na słowo dogrywka zarówno kibice, jak i zawodnicy wicemistrzów Polski dostawali gęsiej skórki. Miało to związek z faktem, że do starcia z jastrzębianami podopieczni Jacka Płachty ponieśli w dodatkowym czasie gry aż pięć porażek.
– Odnoszę wrażenie, że w każdej dogrywce wszystko zależy od nas i to my dyktujemy warunki – wyjaśnił Lundegård.
GieKSa od końcówki drugiej odsłony przegrywała z jastrzębianami 0:1. Sposób na Michała Kielera znalazł Fredrik Forsberg, który popisał się kąśliwym uderzeniem z nadgarstka. W trzeciej odsłonie wyrównał Jean Dupuy i o losach spotkania musiała przesądzić dogrywka.
– Rywalom udało im się “zabić naszą energię” dobrą pracą w obronie i to był główny problem. Dopiero, gdy oni zdobyli gola to się odbudowaliśmy i zaczęliśmy mocniej atakować. Udało nam się stworzyć wiele dogodnych szans i jedną z nich wykorzystaliśmy – analizował obrońca GKS-u Katowice, który w dodatkowym czasie gry zadał decydujący cios. Dupuy dograł gumę przed bramkę, a 28-letni Szwed przekierował ją do bramki łyżwą. Według arbitrów, uczynił to w myśl obowiązujących przepisów.
– Z pewnością mogliśmy w tym meczu zainkasować trzy punkty, gdybyśmy skuteczniej zagrali w końcówce trzeciej tercji. Bierzemy dwa i walczymy dalej – zaznaczył.
Na lodowisku w Karwinie oprócz kibiców JKH GKS-u Jastrzębie pojawili się też fani GieKSy. Szwedzki obrońca docenił ich wsparcie.
– Szczerze mówiąc to słyszałem przede wszystkim wsparcie naszych kibiców – przyznał.
I dodał: – To jest niesamowite, że zawsze gdy gramy poza własnym lodowiskiem i oni mają szansę, by nas dopingować to są na trybunach i pomagają. To jest świetna sprawa i wiele dla nas znaczy.
Katowiczanie zajmują na razie czwarte miejsce w tabeli. Warto wspomnieć, że do liderującej Unii Oświęcim tracą zaledwie dwa punkty, ale rozegrali też o jeden mecz mniej. Podopieczni Jacka Płachty już we wtorek zmierzą się z biało-niebieskimi w „Satelicie”. Które elementy wymagają poprawy przed tym starciem?
– W ataku na pewno potrzebujemy więcej cierpliwości w naszych działaniach. Potrzebujemy bardziej zmęczyć rywala i wydłużyć nasze zmiany, by jedna piątka zostawała na lodzie trochę dłużej. Wtedy każda z formacji ma szansę na to, by grać skuteczniej. Mam nadzieję, że zaczniemy to poprawiać, by w każdej tercji budować swoją przewagę – zakończył 28-letni defensor.
Piłka nożna
Erik Jirka w GieKSie!
Erik Jirka został nowym zawodnikiem GKS Katowice – na zasadzie transferu definitywnego przeniósł się z Piasta Gliwice. Słowak jest drugim piłkarzem, który w tym roku dołączył do naszego klubu.
Jirka podpisał kontrakt z GieKSą, który będzie obowiązywać przez 2,5 roku. Zawiera on również opcję przedłużenia. W Piaście zawodnik występował jako ofensywny pomocnik, ale jego wszechstronność na boisku sprawia, że może grać na kilku pozycjach. 28-latek w rundzie jesiennej wystąpił w 17 spotkaniach i strzelił w nich 5 bramek, dokładając do tego jedną asystę. Był jednym z najlepszych piłkarzy w ekipie z Gliwic, która na wiosnę będzie rywalem GieKSy w walce o utrzymanie.
W przeszłości zawodnik reprezentował Spartaka Trnava, z którym sięgnął po mistrzostwo kraju oraz Puchar Słowacji. Międzynarodową karierę kontynuował w takich klubach jak Crvena zvezda Belgrad (mistrzostwo Serbii), FK Radnicki Nis, Górnik Zabrze, Mirandes, Real Oviedo oraz Victoria Pilzno. W tym ostatnim klubie posmakował piłki nożnej na najwyższym poziomie – w 2022 roku grał w Lidze Mistrzów.
Jirka ma również na koncie występy w młodzieżowej oraz seniorskiej reprezentacji Słowacji.
Zawodnikowi życzymy powodzenia w naszych barwach!
Kibice Piłka nożna
Wyjazdy kibiców GieKSy – jesień 2025
Sezon 2024/2025 był naszym najlepszym w historii pod względem wyjazdów. W obecnym euforia grania w Ekstraklasie pomału opada, ale wyjazdowo dalej prezentujemy się dobrze. Zapraszamy do podsumowania naszych wojaży w rundzie jesiennej sezonu 2025/26.
Pierwszym naszym wyjazdem był Widzew, a w Łodzi byliśmy także w marcu tego samego roku. Na początku sierpnia pojechalismy w 853 GieKSiarzy, w tym 7 Banik Ostrava i 6 JKS Jarosław. Na tym meczu debiut zaliczyła flaga „Pozdrawiamy Nieobecnych GieKSiarzy – PNG PDW”.
Drugim wyjazdem, rozgrywanym w następnej kolejce po meczu w Łodzi, była Legia Warszawa. W niedzielny wieczór do stolicy wybrało się 734 Szaleńców z Bukowej, w tym 62 Górnik Zabrze i 3 JKS Jarosław.
Na koniec miesiąca rozegraliśmy w sobotni wieczór „Śląski klasyk”. W Zabrzu pojawilismy się w 4300 osób, tym 13 Banik Ostrava i 17 JKS Jarosław. Był to nasz najliczniejszy wyjazd w całej historii kibicowskiej GieKSy!
We wrześniu pojechaliśmy na mecz z Lechią, która była naszym ostatnim wyjazdem w poprzednim sezonie. Ostatecznie w piątek pojawiło się nas w Gdańsku 621, w tym 8 Banik Ostrava, 62 Górnik Zabrze 1 JKS Jarosław. Wśród naszego stałego oflagowania nie zabrakło płótna ŚP. Pisaka – w 23. rocznicę odejścia do Sektora Niebo.
Kolejnym wyjazdem, również w piątek, był Płock. Z Wisłą ostatni raz mierzyliśmy się w pierwszej lidze. Tym razem na wyjeździe obecnych było 582 GieKSiarzy, w tym 12 Banik Ostrava i 4 Górnik Zabrze.
Po dwóch piątkach z rzędu przyszedł… kolejny piątek na wyjeździe. Rywalem był Motor Lublin, z którym wzajemnie „odwiedzamy się” od trzeciego poziomu rozgrykowego. W sektorze gości pojawiło się 477 fanatyków, w tym 1 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. W drodzie powrotnej zrobiliśmy postój w Domostawie, gdzie znajduje się pomnik autorstwa śp. Andrzeja Pityńskiego „Rzeź Wołyńska”. Oddaliśmy w tym miejscu hołd pomordowanym Polakom, składając wieniec, odpalając race na tle naszej narodowej flagi oraz odśpiewując hymn Polski.
Kolejny wyjazd wypadł… we wtorek. Los skrzyżował nas z ŁKS w Pucharze Polski. Ostatni raz byliśmy na tym stadionie (zupełnie niepodobnym do obecnego) w 2010 roku, bo choć w sezonie 2011/2012, 2012/2013, 2018/2019, 2021/2022 i 2022/2023 graliśmy na wyjazdach z ŁKS, to za każdym razem „coś” przeszkadzało w obecności kibiców GieKSy (zakazy stadionowe, remonty stadionu itd.). Po 15 latach pojawiliśmy się w 507 osób, w tym 11 Banik Ostrava, 4 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław.
I znowu piątek… Tym razem w Niecieczy, w której w ostatnich latach często bywaliśmy. Pojawiliśmy się w 427 osób, w tym 2 Górnik Zabrze i 2 JKS Jarosław. Tym samym zakończyliśmy maraton pięciu wyjazdów z rzędu w tygodniu roboczym.
Pod koniec listopada graliśmy z Jagiellonią w Białymstoku. Na niedzielną eskapadę zdecydowało się 1022 GieKSiarzy, w tym 6 Banik Ostrava i 22 Górnik Zabrze. Jest to nasz nowy rekord wyjazdowy na Jadze, niestety z racji stanu murawy mecz nie doszedł do skutku.
Ostatnim, a zarazem najbliższym, wyjazdem w rundzie jesiennej była Częstochowa. Na niedzielnym spotkaniu z Rakowem obecnych było 356 GieKSiarzy, w tym 2 Górnik Zabrze i 1 JKS Jarosław. Na meczu z naszej strony świecidełka i transparent „Wesołych świąt”.
W trakcie tego maratonu wyjazdowego nie zabrakło wsparcia dla naszych zgód oraz układowiczów.
GieKSiarze w liczbach: 53 (Warszawa), 65 (Wiedeń) oraz 32 (Celje) wspierali Banik w europejskich pucharach. W Ostrawie bylismy w 300 osób na meczu z Legią Warszawa. Na każdym meczu Banika, który nie kolidował z GieKSą, nasza reprezentacja regularnie wspierała Przyjaciół.
Reprezentantów GieKSy nie zabrakło również na wszystkich meczach kadry, w tym na wyjazdach z Litwą i Maltą, gdzie obecnych było nas odpowiednio 14 i 31.
Z aktywności patriotycznej to pojawiliśmy się na Marsz Niepodległości oraz standardowo pod kopalnią KWK Wujek, oddając hołd poległym Górnikom w dniu 44. rocznicy pacyfikacji, a obecny na oficjalnych uroczystościach Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Karol Nawrocki otrzymał od naszej delegacji szal antykomuna oraz zaproszenie na wiosenny mecz z Lechią Gdańsk.
Po świętach Bożego Narodzenia w Krynicy-Zdroju został rozegrany półfinał Pucharu Polski w hokeja na lodzie, a naszym rywalem było Zagłębie Sosnowiec. Na wyjazd wybrało się 317 GieKSiarzy, w tym 50 Banik Ostrava i 1 JKS Jarosław. Niestety zgodnie z tradycją nasi hokeiści przegrali. Zagłębie dostało większą trybunę za bramką i zawitało w 500 osób, ze wsparciem Slavii Praga, Sparty Brodnica, Czuwaju Przemyśl, MKS-u Radymno, Legii Warszawa, Beskidu Andrychów oraz Olimpii Elbląg. Można powiedzieć, że to nowy rekord – na meczu hokeja pojawiło się ponad… 10 ekip, w tym dwie czeskie bandy.
Do zobaczenia na szlaku GieKSiarze!
Część materiałów została zaczerpnięta ze strony www.GzG64.pl – najlepszej kroniki kibiców GieKSy.
GKS Katowice, po rzutach karnych, przegrał z Herning Blue Fox w meczu o brązowy medal Pucharu Kontynentalnego. Zdjęcia zrobił dla Was Misiek.
















Najnowsze komentarze