Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

W Grudziądzu wygrał tylko GieKSik. Media po meczu Olimpia-GKS

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W pierwszym z trzech meczy „prawdy” GieKSa przegrała w Grudziądzu z Olimpią 1:2, po bramkach Macieja Rogalskiego i Denisa Popoviča dla gospodarzy i Sławomira Dudy dla GKS-u Katowice.

Poniżej fragmenty doniesień mediów na temat meczu:

 

sportslaski.pl – W Grudziądzu wygrał tylko GieKSik

[…] Wydarzenie
GieKSa odważnie rozpoczęła mecz, gra częściej toczyła się pod bramką Olimpii. Gdy gospodarze otrząsnęli się po nieudanych pierwszych minutach, ruszyli z akcją i… od razu zdobyli gola. Bartosz Jaroch wstrzelił piłkę w pole karne, a bierną postawę katowiczan wykorzystał Maciej Rogalski, uderzając pod poprzeczkę z paru metrów. Podanie powinien przeciąć Łukasz Pielorz.

[…] Rozczarowanie
W defensywie katowiczanie spisywali się bardzo słabo. Potwierdzeniem tej tezy jest bramka Popovicia na 2-0. Sławomir Duda tylko przyglądał się jak Marcin Smoliński posyła prostopadłą piłkę w kierunku byłego gracza GKS-u Tychy, który mimo że miał na plecach dwóch rywali, zdołał umieścić futbolówkę w siatce. I to po uderzeniu w „krótki róg”…

Co ciekawego:

[…] – Pod koniec pierwszej połowy, sędzia powinien odgwizdać rzut karny dla GKS-u. Michał Łabędzki popchnął, będącego już w powietrzu, Pitrego. Chwilę później w polu karnym gospodarzy głowami zderzyli się Mateusz Kamiński i Michal Piter-Buczko.

 

slask.sport.pl – GKS Katowice znów oblał bardzo ważny test

Pojedynek w Grudziądzu był dla GieKSy kolejnym ważnym testem w tym sezonie. Olimpia uchodzi przecież za jednego z głównych kandydatów do awansu. A jako że w Katowicach też marzy się o ekstraklasie, to GKS powinien w takich spotkaniach gromadzić punkty. Mecze z najsilniejszymi zespołami katowiczanom jednak nie wychodzą. GKS zasłużenie przegrywał z Termaliką Bruk-Bet Niecieczą i Zagłębiem Lubin.

[…] Katowiczanie znaleźli się w fatalnym położeniu, ale ambitnie starali się to zmienić. Nadzieję na wywalczenie choćby remisu przywrócił Sławomir Duda, który uderzeniem z dystansu zdobył kontaktowego gola.

Czasu na doprowadzenie do wyrównania było sporo. GKS starał się postawić wszystko na jedną kartę, ale jego gra – zamiast coraz lepiej – z każdą kolejną minutą wyglądała coraz gorzej. W efekcie spotkanie zakończyło się jego porażką.

 

ekstraklasa.net – Olimpia lepsza od GieKSy.

[…] Sobotni pojedynek zdecydowanie lepiej rozpoczęli piłkarze gości, którzy od pierwszego gwizdka ruszyli do ataku co widocznie spowodowało zaskoczenie w szeregach Olimpii. GKS nacierał, a Olimpia próbowała oddalać zagrożenie i częściej wychodzić na połowę gości.

[…] Strzelona bramka zdecydowanie dodała wiatru w żagle GieKSie, a Olimpia nieco spuściła z tonu. Biało-zieloni, pomimo że cofnęli się bardziej do obrony nie świadczyło to o tym, że nastawiają się tylko na bronienie wyniku, ponieważ przez zaledwie parę minut stworzyli trzy groźne sytuację po dwóch strzałach Kaczmarka i po jednym dośrodkowaniu, do którego nie zdążył dojść Aleksander. Przy jednym ze strzałów Kaczmarka świetnie piłkę sparował na rzut rożny Dobroliński.

[…] Mecz zakończył się wynikiem 2:1 i to Olimpia wciąż utrzymuje bliski kontakt z miejscami, które w końcowym rozliczeniu dają awans zaś katowiczan czeka długa i smutna podróż do domu.

 

sportowefakty.pl – Hit kolejki dla biało-zielonych!

[…] Na boisku w Grudziądzu nie brakowało walki oraz ostrych starć. Obie drużyny zażarcie walczyły o zdobycie kompletu punktów. Zespoły grały jednak bardzo chaotycznie i niedokładnie. Wielokrotnie brakowało precyzji pod polem karnym przeciwnika. Jak na lekarstwo było również ładnych, oskrzydlających akcji z obu stron. Ostatecznie górą w sobotnim starciu okazali się piłkarze Dariusza Kubickiego, którzy w końcowych fragmentach spotkania kontrolowali przebieg wydarzeń na boisku w Grudziądzu. Dzięki zwycięstwu Olimpia utrzymała bardzo dobre trzecie miejsce w rozgrywkach. Drużyna z Katowic natomiast coraz bardziej oddala się od czołowych lokat w tabeli.

 

 

Portal GieKSa.pl tworzony jest od kibiców, dla kibiców, dlatego zwracamy się do Ciebie z prośbą o wsparcie poprzez:

a/ przelew na konto bankowe:

SK 1964
87 1090 1186 0000 0001 2146 9533

b/ wpłatę na PayPal:

E-mail: stowarzyszenie@sk1964.pl

c/ rejestrację w Superbet z naszych banerów.

Dziękujemy!

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Klub Piłka nożna

Nowak wyrzucił Szczerbowskiego z szatni piłkarzy!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W piątek w klubie pojawił się Marek Szczerbowski. Najpierw spotkał się z piłkarzami w ich szatni, a następnie miał udać się do trenerów. Został jednak wyrzucony z klubu przez prezesa Krzysztofa Nowaka. Jak do tego doszło?

Szczerbowski pojawił się na Bukowej w piątek przed południem. Dla znających plan dnia prezesa Nowaka było oczywiste, że obecnego sternika GKS Katowice nie będzie wtedy na stadionie. Ocenę tego, jak bardzo pewnie musi się czuć Szczerbowski, skoro wchodzi do klubu w trakcie tygodnia, spotyka się tam ze swoimi byłymi pracownikami i jest spokojny o to, że nie dotrze to do prezesa Nowaka, pozostawiamy Wam. Sielankowa atmosfera została zmącona przez niespodziewane przybycie prezesa Nowaka. Doszło do gwałtownej wymiany zdań i wyrzucania Szczerbowskiego z klubu. Tournée nie miało zakończyć się na szatni piłkarzy, bo w pokoju trenerów prezes Nowak zastał grupę największych beneficjentów Szczerbowskiego. Składała się ona nie tylko z trenera czy dyrektora, ale także dyrektora Akademii Młoda GieKSa Mariusza Pańpucha (wyznaczonego do tej roli przez Szczerbowskiego).

Od dawna informowaliśmy Was o tym, że Szczerbowski nie umie pogodzić się z tym, że musiał odejść z klubu. Wczorajsze wydarzenie to kolejna udokumentowana próba jego wtrącania się do działalności GKS Katowice. O pierwszych większych działaniach mogliśmy się dowiedzieć przy okazji kilku prób zmiany trenera, których podjął się prezes Nowak.

Pierwszą jego poważną propozycją był Marcin Brosz, który był gotów podjąć się misji awansu z GKS Katowice. Były szkoleniowiec Górnika Zabrze przedstawił profesjonalny plan (m.in. na jakie pozycje potrzeba wzmocnień — okazało się, że na większość), ale był on poza naszym zasięgiem finansowym, szczególnie że nad głową wciąż wisiała kilkuset tysięczna odprawa dla Góraka. Umowa nie rozbiła się jednak tylko o pieniądze, a prezes Nowak miał po tej sytuacji ogromne pretensje do Dawida Dubasa, który pełni w klubie rolę dyrektora sportowego (jego awans także odbył się podczas urzędowania Szczerbowskiego).

Tutaj warto przypomnieć kulisy umowy Góraka, która jest tak trudna i kosztowna do zerwania. Po dwuletniej batalii zakończonej awansem do pierwszej ligi umowa Góraka została automatycznie przedłużona o jeden sezon na zapleczu Ekstraklasy — do 30 czerwca 2022 roku. Jednak już w lutym 2022 roku, po rundzie jesiennej, którą zakończyliśmy na 13. miejscu z przewagą 7 punków nad strefą spadkową (ale też mieliśmy o jedno spotkanie rozegrane więcej, więc przewaga mogła stopnieć do 4 punktów), Szczerbowski przedłużył Górakowi umowę o… kolejne dwa lata — do 30 czerwca 2024. Sezon zakończyliśmy ostatecznie na ósmym miejscu, ale zostało ono wywalczone dzięki serii trzech wygranych w meczach… „o nic”. Do połowy rundy wiosennej biliśmy się o utrzymanie, w niektórych momentach wręcz rozpaczliwie (żeby przypomnieć tylko mecz w Olsztynie). W kolejnym sezonie Górak nie zrealizował „ambitnego” celu tj. utrzymania szybciej niż sezon wcześniej, ale pozostał w klubie. O aktualnych rozgrywkach nie ma sensu pisać — każdy może sam ocenić.

Druga próba zmiany szkoleniowca została przez prezesa Nowaka podjęta już dużo bardziej ostrożnie. Stracił on zaufanie do Dubasa, dlatego ten o jego spotkaniach i ustaleniach z trenerem Jarosławem Skrobaczem dowiedział się dopiero wtedy, kiedy „nic nie mogło się wysypać” — na kilka dni przed grudniowym meczem z Chrobrym w Głogowie. W poniedziałek po ostatnim spotkaniu GieKSy w 2023 roku nowym szkoleniowcem miał zostać ogłoszony trener Skrobacz, a sam Górak w SMS-ach żegnał się ze współpracownikami. Wszystko wysypało się jednak w przeddzień meczu w Głogowie, kiedy Górak i Dubas wsparci… Szczerbowskim tak zamieszali w Urzędzie Miasta, że umowa dla nowego szkoleniowca została zablokowana.

Bardzo zastanawia także to, dlaczego z szatni musiał Szczerbowskiego wyrzucić aktualny prezes, a nie sami piłkarze, skoro kilka dni wcześniej odmówili oni spotkania… prezesowi Krzysztofowi Nowakowi bez udziału Rafała Góraka.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

Kibice odpalili w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do pierwszej galerii z Płocka. GieKSa przegrała z Wisłą 1:2, a zdjęcia przygotowała dla Was Madziara.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Pechowa porażka w Płocku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotnie popołudnie GieKSa pojechała na wyjazdowe spotkanie do Płocka. Była to pierwsza wizyta na nowym stadionie, więc nie trzeba było mobilizować kibiców, którzy w komplecie zjawili się w Płocku.

Pierwszą połowę zaczęli zawodnicy GieKSy, ale przed pierwszym gwizdkiem minutą ciszy został upamiętniony młody kibic, który przegrał walkę z chorobą. W pierwszych minutach oba zespoły badały rywala, a gra toczyła się głównie w środkowej strefie boiska. W dziesiątej minucie Shibata dośrodkował z rożnego i zrobiło się zamieszanie w polu karnym Wisły, po czym sędzia czekał na informacje z wozu VAR. Po krótkiej weryfikacji wskazał na jedenasty metr za zagranie ręką. Do karnego podszedł Jędrych i pewnym strzałem tuż przy lewym słupku pokonał bramkarza. Pięć minut później Adrian Błąd został przewrócony na linii pola karnego i sędzia odgwizdał przewinienie. Do wolnego podszedł Shibata, jednak piłka przeleciała minimalnie nad poprzeczką. W 25. minucie Antonii Kozubal faulował rywala na linii pola karnego i sędzia wskazał na jedenasty metr tym razem dla gospodarzy, jednak po informacji z wozu VAR sędzia cofnął piłkę na rzut wolny. Fabian Hiszpański długo przymierzał się do oddania strzału, jednak wszystko na marne, bo piłka zatrzymała się na murze. Chwilę później kibice GieKSy zaprezentowali sektorówkę przedstawiającą kominiarkę w żółto-zielono-czarnych barwach, a całość została uzupełniona racami. Podczas prezentacji oprawy zmienili swój ubiór z czarnego na żółty, co po odsłonięciu dało świetny efekt. W międzyczasie Wisła coraz częściej zaczęła stwarzać sobie okazje pod polem karnym GieKSy. W 42. minucie Antoni Kozubal dopuścił się faulu na dwudziestym metrze, za co zobaczył żółtą kartkę. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Jesper Westermark urwał się obrońcą i doprowadził do wyrównania. W końcówce pierwszej połowy nic godnego uwagi się nie wydarzyło i zespoły schodziły do szatni przy jednobramkowym remisie.

Na drugą połowę oba zespoły wyszły w takich samych składach, a obraz gry był bardzo podobny jak na początku spotkania i nikt nie chciał zaryzykować. Z upływem kolejnych minut GieKSa częściej zapędzała się pod pole karne gospodarzy i najpierw wywalczyła sobie rzut wolny, a chwilę później rożny, który był powtarzany z powodu nadmiernych przepychanek w polu karnym. W dalszej części spotkania GieKSa skupiła się na posiadaniu piłki, ale nie przekładało się to na sytuacje bramkowe. W 63. minucie Fabian Hiszpański pokusił się o uderzenie zza pola karnego, co sprawiło małe problemu Kudle, ale finalnie zdołał sparować piłkę w bok pola karnego. Dwadzieścia minut przed końcem spotkania Jime uderzył bardzo nieprzyjemnie między obrońcami, ale bramkarz GieKSy nie dał się zaskoczyć. Chwilę później ten sam zawodnik uderzył z pierwszej piłki minimalnie nad poprzeczką. W końcówce spotkania oba zespoły chciały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, niestety efekt był całkiem inny i wkradło się sporo niedokładności i chaosu. Trzy minuty przed końcem regulaminowego czasu gry sędzia stracił łączność z bazą i przerwał na chwilę mecz, aby naprawić awarię. W doliczonym czasie gry Haglin-Sangre wykorzystał zamieszanie w polu karnym i rzutem na taśmę wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. GieKSa musiała uznać wyższość rywala, mimo że to ona częściej była przy piłce w drugiej połowie. 

24.02.2023, Płock
Wisła Pock – GKS Katowice 2:1 (1:1)
Bramki: Westermark (42), Sangre (90) – Jędrych (14-k).
Wisła Płock: Kamiński – Lorenc (68. Gric), Janus (68. Szwoch), Vallo, Hiszpański, Jime (80. Laskowski), Gerbowski (87. Tomczyk), Jach, Sangre, Westermark (80. Lewadnowski), Szymański.
GKS Katowice: Kudła – Wasielewski, Jędrych, Kuusk, Komor, Danek – Shibata (66. Aleman), Kozubal, Repka, Błąd (80. Arak) – Bergier (80. Marzec).
Żółte kartki: Szymański, Jach – Kozubal.
Sędzia: Piotr Rzucidło (Warszawa).
Widzów: (w tym 755 kibiców GieKSy).

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga