Piłka nożna Prasówka
Wakacyjna prasówka: GKS Katowice zaczął trenować. Są nowi!
Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień mass mediów z ubiegłego tygodnia, na temat związane z GieKSą:
sportowefakty.wp.pl – GKS Katowice przebudował skład. „Szukamy graczy, którzy mają w sobie wiele ambicji do pracy”
W trakcie przerwy w rozgrywkach w GKS-ie Katowice doszło do kadrowej rewolucji. Śląski klub pożegnał się z czternastoma piłkarzami. Prowadzone są rozmowy z nowymi graczami, a priorytetem u nich jest ambicja do pracy i wygrywania.
W minionym sezonie GKS Katowice ponownie rozczarował swoich kibiców. Śląski klub miał awansować do Lotto Ekstraklasy, ale ostatecznie rozgrywki zakończył na piątej lokacie. Po zakończeniu sezonu w klubie doszło do trzęsienia ziemi. Co prawda posady zachowali trener Jacek Paszulewicz i dyrektor sportowy Tadeusz Bartnik, ale postanowiono rozstać się z aż czternastoma piłkarzami.
Z klubu odeszli Mateusz Abramowicz, Maciej Wierzbicki, Armin Cerimagić, Tomasz Foszmańczyk, Bartłomiej Kalinkowski, Wojciech Kędziora, Tomasz Mokwa, Dawid Plizga, Patryk Procek, Andreja Prokić, Oktawian Skrzecz, Kamil Słaby i Łukasz Zejdler, a wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy dostał Grzegorz Goncerz.
Jagiellonia Białystok pozyska obrońcę GKS-u Katowice
Lukas Klemenz w najbliższych dniach ma podpisać kontrakt z Jagiellonią. Białostoczanie wykupią defensora z GKS-u Katowice. Obrońca ma przejść testy medyczne. Wicemistrzowie Polski Jagiellonia Białystok zdecydowali się na wykupienie z GKS-u Katowice 22-letniego obrońcy Lukasa Klemenza. Klub z Podlasia aktywował klauzulę wykupu zawodnika za 250 tys. zł. W najbliższych dniach urodzony w Niemczech zawodnik przejdzie w Białymstoku testy medyczne.
[…] Klub z Górnego Śląska oferował swojemu zawodnikowi nową umowę, ale Klemenz postanowił ponownie spróbować sił w ekstraklasie.
sportdziennik.pl – GieKSa ogłasza nowego sponsora technicznego i żegna kolejnego zawodnika
W przyszłym sezonie zawodnicy GKS-u Katowice będą grać w koszulkach firmy Macron. Ponadto z klubem pożegnał się bramkarz Mateusz Abramowicz.
[…] Nowy partner będzie odpowiadał za sprzęt nie tylko drużyn piłkarskich, ale także siatkarzy. Firma docelowo będzie ubierała również Akademię Piłkarską “Młoda GieKSa”.
[…] Macron to włoska firma odzieżowa istniejąca od 1971 roku. W swoim portfolio ma dostarczanie sprzętu sportowego do takich zespołów jak Sporting Lizbona, Lazio Rzym, Stoke City czy Levante. W Polsce w strojach tej firmy grają piłkarze Rakowa Częstochowa, a od przyszłego sezonu umowę z Macron podpisał także Lech Poznań.
Oprócz przedstawienia nowego partnera technicznego, GKS poinformował o pożegnaniu Mateusza Abramowicza. 25-letni bramkarz przy Bukowej występował dwa lata. W poprzednim sezonie rozegrał 15 spotkań ligowych. W sześciu z nich zachował czyste konto. Jego umowa z GKS-em obowiązywała do czerwca 2019 roku, ale obie strony doszły do porozumienia w sprawie jej wcześniejszego rozwiązania.
Przy Bukowej pięć plus trzy
Po raz pierwszy po urlopach spotkali się wczoraj zawodnicy GKS-u Katowice – na badaniach wydolnościowych. W piątek czekają ich testy szybkościowe. Pierwszy trening – w sobotę.
– To okres wprowadzający. W przyszłym tygodniu pracować będziemy dwa razy dziennie, a zwieńczeniem tego czasu będzie gra z GKS-em Bełchatów – w skrócie kreślił plan najbliższych dni trener Jacek Paszulewicz.
[…] – Polityka pozyskiwania piłkarzy do klubu będzie determinowało kroki wobec tych, którzy obecnie są w kadrze – wyjaśnia dyrektor. I przypomina: – Do tej pory zakontraktowaliśmy pięciu nowych graczy (Mariusz Pawełek, Rafał Remisz, Damian Michalik, Kamil Kurowski i wracający z wypożyczenia do Rozwoju Kacper Tabiś – dop. red.). Trzech kolejnych – w najbliższym czasie.
Dwie z owych trzech „zagadek”, które miał na myśli, wyjaśniły się zresztą jeszcze w czwartkowe popołudnie. Dwuletni kontrakt z GKS-em – co zresztą zapowiadaliśmy wcześniej – podpisał Wojciech Lisowski, dotychczasowy obrońca Chojniczanki. Natomiast nowym pomocnikiem katowiczan zostanie na najbliższy rok (z opcją kolejnego sezonu) 19-letni Adrian Łyszczarz, wypożyczony ze Śląska Wrocław.
sportslaski.pl – Kolejny piłkarz spadkowicza trafił do GKS-u Katowice
GKS Katowice pozyskał kolejnego zawodnika. Kontrakt z klubem podpisał Kamil Kurowski, który wcześniej grał w Olimpii Grudziądz.
To drugi piłkarz Olimpii, który przenosi się w tym okienku transferowym z Olimpii do GieKSy. Wcześniej przy Bukowej zameldował się Damian Michalik. 23-letni pomocnik w Grudziądzu grał przez cztery lata. Wcześniej był zawodnikiem Legii Warszawa, z której był wypożyczany m.in. do Podbeskidzia Bielsko-Biała. W poprzednich rozgrywkach rozegrał 19 spotkań.
GKS Katowice zaczął trenować. Są nowi!
[…] Przygotowania rozpoczęły się od testów wydolnościowych na katowickiej AWF i boisku Kolejarza Katowice.
[…] W treningach będzie brała udział grupka testowanych piłkarzy: Konrad Andrzejczak (Zagłębie Lubin), Tomasz Kaczmarek (Lech Poznań), Dominik Bronisławski (Stal Brzeg), Daniel Rumin (Skra Częstochowa), Dominik Chromiński (Jarota Jarocin) i Sławomir Musiolik (Unia Turza Śląska). Niewykluczone, że w najbliższych dniach dołączą kolejni obiecujący zawodnicy. Ponadto, o miejsce w składzie powalczą także podopieczni akademii „Młoda GieKSa”: bramkarze Szymon Frankowski, Kamil Główka i Miłosz Szczyrba, obrońca Patryk Wnuk oraz pomocnicy Kordian Podstawa i Michał Szczyrba.
Felietony Piłka nożna
GieKSa bawi się w Opalenicy
No i panie, dwie kolejki Mundialu za nami, a nawet i kawałek trzeciej. Oczy całego świata zwrócone są na Amerykę, gdzie rywalizują ci najlepsi, średni, słabi i beznadziejny. Brylują jak na razie największe gwiazdy światowego futbolu. Mbappe, Haaland, Kane (w pierwszym meczu), Vini. Oni pokazują, że naprawdę są najlepsi. Dowożą. I zapowiadają już od początku, że te mistrzostwa będą ich. Nawet ten nieszczęsny Cristiano po pierwszym bardzo słabym meczu, w drugim już swojego gola strzelił i zagrał bardzo dobrze. Świetnie spisuje się Francja, Argentyna czy Norwegia. Naprawdę dają radę Niemcy z Denisem Undavem. Rzeczona Portugalia i Hiszpania po wtopach w pierwszych spotkaniach dały dalej pokaz siły. Świetnie spisuje się Japonia, która naprawdę może zajść daleko.
Nie brakuje też wielkich rozczarowań. Na przykład zawsze niegroźny Urugwaj, takim jest i tym razem. Od kilku dekad to przerost formy nad treścią, podobnie jak postać Marcelo Bielsy, który chyba zjada swój własny ogon. Miał podymić Ekwador, ale tak naprawdę już dziś z hukiem może zakończyć się jego przygoda, chyba że sprawią sensację z Niemcami. Skompromitowali się Czesi. Dała ciała Korea, która czeka na rozstrzygnięcia innych grup i dozę szczęścia.
Odrodziło się niespodziewanie RPA, które przecież grało fatalnie w pierwszych dwóch meczach, a z Koreą właśnie zaprezentowali się z bardzo dobrej strony i nie z trzeciego, a z drugiego miejsca awansowali do dalszych gier. Mamy też te maskotki, ale jak się okazuje nie jako dostarczycieli punktów. Curaçao potrafiło zdobyć punkt z Ekwadorem, ale furorę zrobiła Republika Zielonego Przylądka, która zremisowała z dwoma byłymi mistrzami świata, w tym z Urugwajem po naprawdę spektakularnej grze. Mamy Ghanę, która co prawda gra lekki antyfutbol, ale cztery punkty już zainkasowała.
„Nasi” z ekstraklasy nie notują dobrego turnieju. Amir Al-Ammari i Hussein Ali zaliczyli solidne wtopy. Paulsen z Lechii nie grał, ale jego Nowa Zelandia też jest na wylocie z turnieju, choć sprawiła niespodziankę remisem z Iranem. Kapuadi cieszył się z remisu z ekipą CR7, ale z Kolumbią jego DR Konga zagrało beznamiętnie i przegrało. Samed Bażdar za to zaliczył kawałek meczu z Kanadą, a jego Bośnia awansowała do fazy pucharowej. Cały czas żałuję, że kontuzję odniósł Ali i nie wspomaga Iranu, a przecież w takim meczu jak z Belgią i grze w przewadze byłby jak znalazł dla tej zmagającej się z wieloma przeciwnościami reprezentacji.
To wszystko dzieje się dobrych kilka tysięcy kilometrów stąd. Kilkaset kilometrów od Katowic natomiast mają miejsce również wydarzenia bardzo ważne. GKS Katowice przebywa obecnie na zgrupowaniu w Opalenicy i dzisiaj właśnie rozegrał swój pierwszy mecz sparingowy.
Przyznam szczerze, że coś mało mi tej piłki najwidoczniej. Na ten moment obejrzałem wszystkie mecze Mundialu. Łatwe to nie jest, zwłaszcza jeśli chodzi o pojedynki o piątej czy szóstej rano. Nieraz oko leciało. Nieraz zaczynało mi się coś śnić niemal mając otwarte oczy. Ich zamknięcie na kilka sekund to było potężne ryzyko przeoczenia. Ale wytrwałem. I oby udało się dociągnąć to do końca, bo Mundial to wyjątkowa impreza.
No ale ileż można czekać do wieczora, do kolejnych meczów. Akurat sobie buszowałem po YouTubie i zobaczyłem, że zaraz zaczyna się transmisja LIVE ze sparingu ze Świtem Szczecin. Idealnie. W końcu będzie można pooglądać piłeczkę w jeszcze lepszym wydaniu niż ta od Infantino.
I jak się okazało, niekoniecznie jest to żart. Oglądanie tego meczu kontrolnego to była istna przyjemność. Polot, z jakim grała GieKSa, ten luz, ten ciąg na bramkę był naprawdę imponujący. Raz po raz nasz zespół stwarzał sobie sytuacje i zamieniał je na gole. Ale jakie to były bramki, jakaż to była uroda! Bartek Wolski zabawił się w Bartka Wolskiego i w swoim stylu zdobył gola z 16 metrów. Borja to nie wiem czy specjalnie tak podbijał czy co, ale wyszedł bardzo efektowny lob. Wykończenie Ilji w sytuacji sam na sam też było godne najlepszych napastników. Zresztą Ilja ustrzelił hat-tricka i to bardzo cieszy. Niech chłopak nabiera tej pewności właśnie w finalizacji, bo to co często było widać na wiosnę – to że szukał idealnej pozycji do uderzenia, podczas gdy można to było robić wcześniej. Każdy gol – nawet w sparingu – ma dawać zawodnikowi pewność i przekonanie, że po prostu trzeba próbować, a trafienia przyjdą. Cały ten sparing wyglądał jak zabawa z piłką radosnych ludzi.
Wiadomo, że to tylko sparing i jak mawiał klasyk, do wyników sparingów nie ma co przykładać wagi. Choć mam jednak wrażenie, że to twierdzenie ma swoją jedną stronę „bardziej”. Mianowicie taką, że słabe wyniki w sparingach nie przekładają się później na ewentualną słabą grę w lidze (choć przecież czasem się przekładają). Ale myślę jednak, że dobra postawa i wyniki w sparingach mogą bardzo mocno podziałać pozytywnie – przede wszystkim w kwestii psychologicznej.
Nie zapominajmy, że przychodzą do nas nowi zawodnicy. I jeśli taki rzeczony Bartek Wolski w swoim debiucie wygrywa 7:0 i strzela gola, to przecież może sobie pomyśleć „kurde, ale fajnie trafiłem”, podjarać się i może być z tego wielki pożytek. A Pau Resta podpisał dziś kontrakt i dokładnie to samo. Chodzi o to, żeby te tryby się naoliwiały, a mechanizmy nakręcały. O to ma też zadbać Dawid Szwarga, który nieoczekiwanie wzmocnił sztab szkoleniowy. Witamy z powrotem!
Zgrupowanie, Opalenica, był Klimczok, jest dobra atmosfera. Na razie idzie bardzo dobrze. Jeszcze Olek Paluszek się wyleczył i jest na obozie. Nie ma co oczywiście popadać w euforię, ale warunki początkowe nadchodzącego sezonu wyglądają bardzo dobrze. Jeszcze mamy w perspektywie te puchary i Żilinę lub Hajduka. I inaugurację ligi w Krakowie. Z każdym tygodniem, z każdym dniem będziemy się nakręcać coraz bardziej.
Cieszy to, że trener mówi, że nie chcą poprzestać na jednej rundzie. Cieszy to, że mówi, że lepiej grać co trzy dni, a nie co tydzień. Widać, że nie używa i nie chce używać żadnych wymówek, tylko po pierwsze – ciężko pracować, ale kurde – no nie da się nie odczuć, że jest podjarany, jak i my jesteśmy. GieKSa to przygoda, teraz kolorowa, choć przez wiele lat była szara, bura i ponura. Teraz jest pięknie.
Czekamy więc, co przyniosą następne dni, będziemy obserwować relacje z obozu, kolejne doniesienia o ewentualnie jeszcze jakichś wzmocnieniach, no i następne sparingi. Do pierwszego meczu pozostaje już niespełna miesiąc. Zleci. A 9 i 16 lipca zasiądziemy – kto wie może przed streamami – i będziemy z wypiekami na twarzy obserwować poczynania Słowaków z Chorwatami. I patrzeć na tych, którzy są… słabsi.
PS Myśleliście, że o czymś zapomniałem? Nie ma tak dobrze. Leo Messi to absolutny Bóg Futbolu. Wspomniany na początku felietonu panteon gwiazd to jedno. Ale osobny jest Leo. Przyjechać na Mundial, mając już na koncie tytuł Mistrza Świata i w wieku 39 lat strzelić pięć bramek w dwóch meczach? Do tego są to wszystkie bramki zespołu. To się wymyka ze wszystkiego. Leo naprawdę przekracza coraz to kolejne limity i zdrowy rozsądek. Teraz to można zastanawiać się, czy nie pobije niemożliwego do pobicia rekordu, czyli 13 bramek Just’a Fontaine’a w jednym turnieju. Droga do tego daleka, ale zrobił taki początek, że w ogóle można to rozpatrywać. Także do boju Leo. Vamos!
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu
Galeria Kibice Piłka nożna
Chachar Cup 2026
Zapraszamy do obszernej galerii z kibicowskiego turnieju „Chachar Cup 2026”. Do Ostrawy wybrało się ponad 1100 GieKSiarzy.
W sobotę mieliśmy nie tylko zmagania kibiców na boisku, ale także piknik rodzinny oraz wiele innych atrakcji. Jedną z nich był Mecz Legend GKS Katowice i Banika Ostrava, który zakończył się remisem 6:6. Turniej kibicowski wygrała drużyna z Mysłowic, pokonując w finale Paderewę.
Zdjęcia przygotował dla Was Misiek.


PanGoroli
27 czerwca 2018 at 01:09
a midzierski dalej w GieKSie???