Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna

Weekendowy rozkład jazdy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

pilkarski_weekendPo kolejnych kompromitacjach polskiej kadry czas na ligową sieczkę. Tym razem oprócz GieKSy na boisko wybiegną również zespoły naszych zgodowiczów.

Zaczynamy już dziś w Zabrzu, gdzie miejscowy Górnik zmierzy się ze Śląskiem Wrocław. Po zwolnieniu ze stanowiska selekcjonera Fornalika, w mediach aż huczy od plotek, iż jego następcą zostanie Adam Nawałka. Obecny szkoleniowiec Górnika wydaje się rzeczywiście faworytem do tej posady, co na pewno nie jest dobrą informacją dla kibiców Trójkolorowych. W piątkowy wieczór należy jednak zapomnieć o całym zamieszaniu, bo celem zabrzan będą trzy punkty na własnym boisku. Górnik w tabeli jest tylko dwa oczka za plecami Legii i istnieje możliwość wskoczenia na najwyższy stopień ligowego podium.

W sobotę swój ligowy pojedynek stoczy Banik Ostrava, który na Bazalach podejmie ostatni w tabeli Znojmo. Rywal Ostrawian jak dotąd wygrał tylko jeden mecz i w dorobku ma zaledwie 6 punktów, czyli o 5 mniej od Banika. Gospodarze liczą na pewne i spokojne 3 punkty, które pozwolą uciec dołowi tabeli. Ważnym aspektem będzie również zachowanie czystego konta, bowiem Banik ze straconymi 24 bramkami dysponuje obecnie najgorszą defensywą w Gambrinus Lidze.

Niedziela to dzień GieKSy. Najpierw nasze rezerwy o godzinie 11 na własnym boisku podejmą Fortecę Świerklany. Podopieczni trenera Owczarka spisują się w tym sezonie bardzo słabo i z dorobkiem zaledwie 11 punktów w 11 meczach zajmują, a jakże 11 miejsce. Z tym, że niedzielny rywal katowiczan gra jeszcze gorzej. Forteca z jednym zwycięstwem na koncie jest przedostatnia w tabeli, a na jej koncie tylko 5 oczek. Liczymy, że drugi zespół GKS-u Katowice zagra dobry mecz okraszony zdobyciem kompletu punktów.

Kwadrans po godzinie 16 rozpocznie się ligowy hit przy Bukowej. Czwarta w tabeli GieKSa podejmie wicelidera z Grudziądza – Olimpię. Mecz ten po serii remisów i pucharowej porażce z Zawiszą, koniecznie trzeba wygrać. Do drużyny Tomasza Kafarskiego tracimy 4 punkty, a do Bełchatowa 5, dlatego aby ten dystans się nie pogłębiał interesuje nas tylko wygrana. Nie wspominamy już nawet o zespołach, które czają się tuż za naszymi plecami i czekają na potknięcia. 9 w tabeli Termalica traci do GieKSy tylko 3 punkty. Liczymy, że w niedzielę zobaczymy GKS walczący i przede wszystkim skuteczny pod bramką przeciwnika.

Weekend kończymy w Satelicie, gdzie nasi hokeiści zagrają z drużyną Ciarko Sanok. Początek tej rywalizacji o 19. Spotkanie zapowiada się niezwykle ciężko, gdyż zespół z Sanoka jest liderem Hokej Ligi.

18.10.2013 Górnik Zabrze – Śląsk Wrocław godz. 20.30

19.10.2013 Banik Ostrava – Znojmo godz. 17

20.10.2013 GKS II Katowice – Forteca Świerklany godz. 11

20.10.2013 GKS Katowice – Olimpia Grudziądz godz. 16.15

20.10.2013 HC GKS Katowice – Ciarko Sanok godz. 19

 

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga