Dołącz do nas

Piłka nożna

Weekendowy rozkład jazdy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Kolejny długi weekend upłynie nam pod znakiem piłkarskich emocji. Hokeiści GieKSy III rundę sezonu rozpoczną we wtorek 12.11, kiedy to w Satelicie podejmą Unię Oświęcim, weekend więc mają wolny od meczów.

Już jutro mecze ligowe rozegrają nasi zgodowicze z Ostravy i Zabrza.

Banik Ostrava o 18 rozpocznie zmagania w Gambrinus Lidze, a rywalem podopiecznych Martina Svedika będzie zespół z Jihlavy. Rywal Banikowców w tabeli zajmuje przedostanie 15 miejsce, ale do Banika traci tylko 2 punkty. Biorąc pod uwagę koszmarną formę FCB oraz fakt, iż ostatnie spotkanie Banik wygrał 22. września, goście nie będą uchodzić za faworytów tej potyczki. Banik potrzebuje punktów, dlatego liczymy, że zła passa zostanie jutro przerwana.

Złą passę notuje również zabrzański Górnik, który przegrał w dwóch poprzednich kolejkach. Teraz do Zabrza przyjeżdża wicelider z Krakowa – Wisła. Mecz zapowiada się bardzo interesująco i zważywszy na postawę zespołu prowadzonego obecnie przez Bogdana Zająca, za faworyta należy uznać Wisłę. W tabeli obie drużyny mają tyle samo punktów, mianowicie 28, a pierwszy mecz tych zespołów przy Reymonta zakończył się bezbramkowym remisem. Jak będzie jutro?

W sobotę, o 13.30 w Żywcu, drugi zespół GKS-u Katowice zmierzy się z Czarnymi – Góralem, szóstym zespołem w ligowej stawce. Forma naszych rezerw w tym sezonie nie napawa optymizmem, dlatego ciężko zakładać, że drużyna Owczarka i Gorczycy przywiezie z Żywca komplet punktów. W dodatku drużyna wygląda na słabo zorganizowaną, czego dowodem jest weryfikacja przegranego 1:3 meczu w Ornontowicach z Gwarkiem na walkower 3:0 dla Gwarka. W drużynie GieKSy zagrał nieuprawniony zawodnik.

W niedzielę najważniejszy moment weekendu, czyli derbowe starcie wicelidera 1. ligi GKS-u Katowice ze swoim tyskim imiennikiem. Kibice gości po raz kolejny nie zostaną wpuszczeni na stadion w Jaworznie, gdzie GKS Tychy rozgrywa swoje mecze w roli gospodarza. Nic straconego, bowiem znowu mecz naszej GieKSy będzie transmitowany w stacji Orange Sport. Mamy głęboką nadzieję, że piłkarze wiedzą, ile ten mecz znaczy dla nas kibiców i liczymy na efektowną wygraną z podopiecznymi Jana Żurka.

8.11.2013 Jihlava – Banik Ostrava godz. 18:00

8.11.2013 Górnik Zabrze – Wisła Kraków godz. 20:30

9.11.2013 Czarni – Góral Żywiec – GKS II Katowice godz. 13:30

10.11.2013 GKS Tychy – GKS Katowice godz. 12:30

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga