Dołącz do nas

Piłka nożna

Weekendowy rozkład jazdy

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przed nami piłkarskie emocje, które w ten weekend rozłożone będą na trzy dni. Z drużyn, które powinny nas interesować najbardziej, pauzować będą w ten weekend rezerwy GieKSy, które na murawę wybiegną dopiero za tydzień, aby rywalizować o kolejne punkty z Nadwiślanem Góra.

Ciężka przeprawa czeka zabrzański Górnik, który już dzisiaj o godzinie 20.45 zagra w Kielcach z Koroną. W poprzedniej kolejce podopieczni trenera Nawałki zawiedli po całości, przegrywając u siebie z Podbeskidziem. Jeżeli Górnicy naprawdę marzą o europejskich pucharach, to w Kielcach trzeba wywalczyć komplet punktów.

W sobotę natomiast wielki hit w Ostravie, gdzie miejscowy Banik podejmie wicelidera tabeli Spartę Praga. Nikomu, choć trochę znającemu się na piłce oraz tematyce kibicowskiej nie trzeba tłumaczyć, jaki ciężar gatunkowy niesie za sobą ta rywalizacja. Miejmy nadzieję, że pilnie potrzebujący punktów Banik, będzie w stanie pokusić się o niespodziankę i utrze nosa potentatom ze stolicy. O to, kto wygra na trybunach, jesteśmy spokojni.

Wcześniej w sobotę o godz. 10.00 na bocznym boisku przy Bukowej odbędzie się sparing pomiędzy rezerwami GKS Katowice a Polonią Łaziska Górne. Katowiczanie w tej kolejce IV ligi nie grają, gdyż rozegrali „w terminie” swój mecz z Gwarkiem Ornontowice. W rezerwach będą grali także zawodnicy, którzy dochodzą do siebie po urazach oraz którzy nie zmieścili się do kadry meczowej pierwszej drużyny.

Dla nas kluczowym dniem będzie niedziela, właśnie wtedy drużyna prowadzona przez trenera Góraka rozegra swoje ligowe spotkanie w Niecieczy. Zadanie przed trójkolorowymi bardzo trudne, ponieważ wybierają się oni na boisko aktualnego lidera rozgrywek zaplecza ekstraklasy.  „Słoniki” lubią jednak „zaskakiwać” swoich kibiców i często tracą punkty właśnie u siebie. Zapraszamy serdecznie do naszego radia, jak i do relacji live.

Piątek, 19 kwietnia godz. 20.45 Korona Kielce – Górnik Zabrze

Sobota, 20 kwietnia godz. 10.00 GKS II Katowice – Polonia Łaziska Górne

Sobota, 20 kwietnia godz. 20.30 Banik Ostrava – Sparta Praga

Niedziela, 21 kwietnia godz. 12.15 LKS Nieciecza – GKS KATOWICE

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga